
Paweł otarł się o śmierć! Pomóżmy mu wrócić do zdrowia!
Cel zbiórki: 6-miesięczny turnus rehabilitacyjny – m.in. terapia Bobath, neurologopedyczna
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: 6-miesięczny turnus rehabilitacyjny – m.in. terapia Bobath, neurologopedyczna
Opis zbiórki
Paweł to człowiek, jakich wielu wśród nas, a jednocześnie tak niezwykły. Opiekun medyczny, szczerze oddany swojej pracy oraz wolontariatowi w hospicjum. Ojciec, pasjonat gór, wrażliwy fotograf przyrody. Człowiek, który potrafi odmówić sobie przyjemności wypadu w góry, gdy wie, że czekają na niego w hospicjum, przyjaciel.
Takich ludzi jak Paweł, nie zostawia się samych w potrzebie. Jeśli każdy mógł liczyć na Pawła, teraz czas by jemu okazać serce.

Październik 2018. Otwarte oczy i szpitalny sufit. Wołanie o pomoc i głos, który nie wydobywa się z ust. Ręka, którą choć porusza, bezwładnie leży na pościeli. Po ciężkim wypadku, którego skutkiem był między innymi udar, Paweł obudził się z paraliżem prawej strony ciała i afazją.
W jednej chwili przepadło wszystko to, co kochał Paweł. Człowiek, dla którego góry były pasją i wyzwaniem, nie mógł samodzielnie usiąść. Człowiek który żył ludźmi i czerpał od nich energię, nie mógł wypowiedzieć nawet jednego słowa, trafił do świata, który do tej pory znał tylko z obserwacji i z pracy w hospicjum – po prostu cicho leżał.
Dopiero w lutym ciało częściowo wygoiło się i pojawiła się możliwość rehabilitacji. Paweł stanął do walki o zdrowie i powrót do samodzielnego życia. Godziny rehabilitacji, żmudnych ćwiczeń, bólu, zmęczenia i wielu sprzecznych uczuć doprowadziły do stanu obecnego. Paweł siedzi, wstaje, trenuje chodzenie z pomocą kul i bez nich – ze wsparciem rehabilitantki. Ćwiczy mówienie, zaczyna się komunikować, wypowiada kilka słów.
Dla kogoś, kto, jeszcze kilka miesięcy temu był zdrowy, sytuacja, w której jednego dnia musi zacząć wszystko od nowa, jest wielkim wyzwaniem, testem siły, determinacji, człowieczeństwa, hartu ducha. Paweł nie leży bezczynnie, pochłania audiobooki i cieszy się z każdych odwiedzin. Z uwagą obserwuje wszystkie działania, które dla niego podejmujemy, wierzy, że to początek drogi do normalnego życia.

Wierzymy, że dzięki rehabilitacji, jeszcze będziemy mogli pójść z Pawłem w góry i porozmawiać, zapytać o radę. Teraz porozumiewa się tylko gestami, pojedynczymi słowami, ale to tylko kwestia czasu. W oczach Pawła widać ogromną wolę walki i wielkie niepogodzenie, z tym że nie panuje nad własnym ciałem.
Prosimy o wsparcie – 6-miesięczny turnus o wieloprofilowej rehabilitacji już się rozpoczyna, a my walczymy o to, by udało się go opłacić w całości. Jeśli ktoś ma przyjaciół, nigdy nie zostanie sam. Jeśli ktoś ma po co żyć i dla kogo walczyć – wygra!
- Wpłata anonimowa5 zł
- Rafał100 zł
Dziękuję Ci
- Anonimowa Pomagaczka5 zł
- 5 zł
- Wpłata anonimowa150 zł
Niech dobry Bóg ma Cię zawsze w Swej opiece
- Anonimowy Pomagacz50 zł
Niech dobry Bóg ma Cię zawsze w Swej opiece