Paweł Hołownia - zdjęcie główne

Podczas treningu skokowego spadłem z konia i złamałem kręgosłup! Proszę o Twoje wsparcie!

Cel zbiórki: Zakup wózka i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Paweł Hołownia, 51 lat
Góra
Upośledzenie narządu ruchu, chorzenia neurologiczne, wynikające z uszkodzeń lub chorób układu nerwowego, stan po przerwaniu ciągłości rdzenia na wysokości Th9/Th10, stan po resekcji mankietowej żołądka, złamanie translacyjne Th9/Th10
Rozpoczęcie: 16 lutego 2026
Zakończenie: 16 maja 2026
2188 zł(3,43%)
Brakuje 61 642 zł
WesprzyjWsparło 21 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0928028
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0928028 Paweł

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Pawłowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Zakup wózka i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Paweł Hołownia, 51 lat
Góra
Upośledzenie narządu ruchu, chorzenia neurologiczne, wynikające z uszkodzeń lub chorób układu nerwowego, stan po przerwaniu ciągłości rdzenia na wysokości Th9/Th10, stan po resekcji mankietowej żołądka, złamanie translacyjne Th9/Th10
Rozpoczęcie: 16 lutego 2026
Zakończenie: 16 maja 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Paweł i do września 2018 roku prowadziłem zwyczajne życie. Pracowałem, wraz z żoną zajmowałem się wychowaniem dzieci i pracami w domu. Wolny czas poświęcałem mojej pasji, którą jest jazda konna. I właśnie podczas treningu skokowego 19 września 2018 roku uległem wypadkowi…

Spadłem z konia i uderzyłem plecami w metalowy słupek od ogrodzenia. Została wezwana karetka pogotowia, a następnie śmigłowiec, którym przetransportowano mnie do szpitala w Gdańsku na oddział neurochirurgii.

Po wstępnych badaniach stwierdzono złamanie kręgosłupa na wysokości TH9-TH10 i zmiażdżenie rdzenia kręgowego, w wyniku czego straciłem władzę nad dolną połową ciała…

Przeszedłem operację polegającą na stabilizacji uszkodzonego odcinka kręgosłupa za pomocą prętów i śrub. W szpitalu przebywałem przez 9 dni, po czym zostałem wypisany do domu, aby tam oczekiwać na przyjęcie na oddział rehabilitacji.

Paweł Hołownia

Na oddział trafiłem po 11 dniach. Przetrwałem je tylko dzięki rodzinie i przyjaciołom, którzy opiekowali się mną, odwiedzali i podnosili na duchu. Przez 16 tygodni przebywałem w klinice rehabilitacyjnej w Gdańsku, gdzie fizjoterapeuci uczyli mnie samodzielnego siadania na łóżko, przesiadania się na wózek oraz korzystania z niego.

Od momentu wypadku wiele się nauczyłem, jednak przede mną jeszcze bardzo długa droga. Chciałbym też zakupić specjalny wózek elektryczny, który pomoże mi w sprawniejszym poruszaniu się. Niestety jego koszt jest niewyobrażalnie wysoki, a ja nie posiadam wystarczających środków...

W dodatku koszty prywatnej rehabilitacji, z której wciąż muszę korzystać, również bardzo obciążają nasz rodzinny budżet. Właśnie dlatego powstała ta zbiórka. Wierzę, że są na świecie dobrzy ludzie, którzy zechcą przekazać nawet drobną wpłatę, bym mógł dalej walczyć o lepsze jutro. Jeśli jesteś jedną z takich osób, proszę – pomóż mi!

Paweł

Wybierz zakładkę
Sortuj według