

Był dzieckiem, którego nikt nie chciał... Poza nami! Walczymy o zdrowie Pawła!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Kochani! Nadal potrzebujemy Waszej pomocy...
Pawełek jest bardzo nadpobudliwy, za bardzo. Specjaliści sugerują dalszą diagnostykę w kierunku ADHD, ale diagnozę będzie można zrobić dopiero od 6 roku życia...
Znalazłam sposób na to, aby nie karmić go przez godzinę i więcej, Pawełek musi jeść w ruchu, bo niestety nie usiedzi w miejscu pół minuty. Jest za to bardzo empatyczny i ciepły, mimo że skończy dopiero 4 lata. Jego miłość do drugiego człowieka i zwierzątek jest nieoceniona, myślę, że wiele osób mogłoby się od niego uczyć!

Niestety sporym problemem jest nadal mowa, mimo dodatkowych terapii i prywatnych wizyt. Dojdą dodatkowe terapie logopedyczne, wdrożymy także basen, bo zaburzone napięcie mięśniowe może mieć także wpływ na mowę tak samo, jak jego problemy z sensoryką.
Mam wrażenie, że ma Pawełek ma tych zajęć aż za dużo, jak na 4-latka, ale to właśnie teraz jego rozwój jest najważniejszy i musimy działać, a tylko z wami możemy to zrobić. Pawełek 16.01 ma urodziny, bardzo Państwa proszę o dobre słowo dla niego, aby wiedział, że nie jest sam. Dziękuję!
Rodzice
Nie chcemy, by wytykano go palcami...
Pawełek coraz lepiej radzi sobie na hipoterapii, niestety wciąż ma duże problemy z mową. Za radą psychologów poszedł do przedszkola, ponieważ to dobra opcja dla rozwoju. Synek ma też mieć dodatkowo logopedę, ale musimy również iść prywatnie raz w tygodniu, a to dodatkowe koszty ponad 500 zł miesięcznie!
Dzięki zbiórce możemy realizować wszystko, czego Pawełek potrzebuje i za to jesteśmy tak wdzięczni, jak to tylko możliwe, bo bez Waszej pomocy nie dalibyśmy sobie rady.
Każda terapia przynosi efekty. Chodzimy z Pawełkiem do psychologa, aby umiał koncentrować swoją uwagę na danym zadaniu. Teraz jest nadpobudliwy i ostatnio ma napady złości, jednak wiemy, jak go uspokajać. Niestety cała ta sytuacja sprawia, że synek jest przez rówieśników „wytykany" palcami.
Jest inny i nie da się tego ukryć, dlatego tak ważne jest dla nas, aby zapewnić mu wszystkie zalecone terapie. Walczymy, by mógł wśród rówieśników funkcjonować jak „normalne", zdrowe dziecko, ale do tego potrzebujemy Was. Błagamy o wsparcie, by nasz syn nie czuł gorszy.
Rodzice
Usłyszeliśmy ostatnio: „Dlaczego go nie oddacie?"❗️
Zastanawiam się, jak można w ogóle wpaść na taki pomysł...
Nie ukrywam, bywa ciężko, płaczę wieczorami, kiedy nie patrzy, bo chcę mu pomóc, chcę, żeby dogonił rówieśników. Chcę się nie martwić czy będę miała za miesiąc, czy dwa na neurologopedę, rehabilitanta, osteopatę, hipoterapię czy psychologa.
Na szczęście badanie EEG nie wykazało padaczki, ale badanie Ados2 wykazało cechy spektrum. Trudno jest podjąć decyzję o konkretnym leczeniu, kiedy jest tak wiele chorób. Nadal musimy diagnozować, nadal musimy badać, chodzić na terapię i do specjalistów, nadal musimy robić to prywatnie, bo na NFZ za długo się czeka, a Pawełek nie ma tyle czasu, dlatego szukamy ZAWSZE dobrego i odpowiedniego specjalisty, który zna specyfikę jego chorób.

Teraz musimy duży nacisk kłaść na mowę, ponieważ to jest akurat bardzo zaburzone i naprawdę jest duży problem z wypowiadaniem słów, a co dopiero zdań. Powie podstawy – „mama”, „tata”, „dziadzia”... Skończył trzy lata, powinien mówić więcej. Bardzo ciężko idzie praca nad mową, więc będziemy prawdopodobnie musieli zwiększyć ilość spotkań z neurologopedą.
Jednak czy to wszystko miałoby oznaczać, że mielibyśmy go oddać? NIGDY! Nawet gdybyśmy to, co wiemy teraz, wiedzieli wtedy przed adopcją. Powód jest jeden – pokochaliśmy go, jak tylko na niego spojrzeliśmy. To nasz cudowny synek, może nie jest z brzuszka, ale jest z serduszka.
Musimy mu pomóc. I pomożemy, ale bez Waszego wsparcia będzie to bardzo utrudnione, dlatego bardzo prosimy o wsparcie, udostępnianie i wpłaty, bo dzięki wam możemy nadal kontynuować terapie Pawełka, a dzięki terapii wyprowadzić go na tory, na które powinien wskoczyć już dawno.
Rodzice
Opis zbiórki
Pawełek był w grupie tych dzieci, których nikt nie chciał. Ludzie bali się go adoptować, bo miał bardzo bogatą historię medyczną. Nam jednak bardzo zależało, by poznać tego chłopca, nawet jeśli jego życie od początku było trudne.
Sami nie możemy mieć dzieci. Staraliśmy się latami, wydaliśmy majątek na wizyty, leki i badania. Gdy zrozumieliśmy, że się nie uda, zgłosiliśmy się Ośrodka Adopcyjnego. Nasza walka była długa i wyboista, ale na samym końcu czekał skarb. Nasz wymarzony prezent, najpiękniejszy, jaki mogliśmy dostać.
Serca pękały nam na samą myśl, ile bólu Pawełek musiał znieść. Po urodzeniu był karmiony sondą dojelitowo, ma wrodzoną wadę serca — ubytek przegrody międzykomorowej, przewlekłą niewydolność oddechową i wrodzoną przepuklinę przeponową. Jego rozwój psychomotoryczny jest znacznie opóźniony.
Pierwszy raz zobaczyliśmy go w czerwcu 2023 r. Ten chłopiec od razu podbił nasze serca. Jest wspaniałym, kochanym dzieckiem, które potrzebuje miłości. Były trzy rodziny, którym przedstawiono Pawełka, ale wszyscy się bali, bo lekarze podejrzewają u niego FAS. Opieka nad chorym dzieckiem, to bardzo duże wyzwanie. My od razu chcieliśmy się go podjąć!

Pawełek ma problemy z oddychaniem. Ma jedno płucko mniejsze, przez co oddycha szybciej i szybciej też się męczy. Synek nie gryzie, nie żuje. Krztusi się podczas podawania pokarmu. Nauczyliśmy go jeść łyżeczką i odstawiliśmy smoczek, z którym się nie rozstawał. Syn ma słabe napięcie mięśniowe i konieczny jest zabieg podcięcia wędzidełka.
Obiecałam mu jedno – zrobimy wszystko, aby był w przyszłości możliwie jak najbardziej samodzielny. Pawełek wymaga intensywnej rehabilitacji ruchowej, terapii, ćwiczeń i specjalistycznej opieki. Nie chodzi samodzielnie, stara się pomału wstawać, ale musi się czymś asekurować.
Synek musi być pod opieką wielu specjalistów, na których niestety trzeba długo czekać. Terminy są bardzo odległe, a my potrzebujemy pomocy na już. Prywatne wizyty są niezwykle kosztowne, ale nie możemy pozwolić, by to pieniądze stanęły na drodze do sprawności, zdrowia i szczęścia Pawła. Musimy intensywnie pracować i ćwiczyć na wizytach i w domu.
Kochamy go nad życie, to nasze oczko w głowie i chcemy zrobić wszystko, aby Pawełek mógł iść do przedszkola we wrześniu przyszłego roku. Musimy postawić go na nogi. Obcowanie z rówieśnikami na pewno świetnie wpłynie na jego rozwój.
Czasem chce mi się płakać z bezradności, ale patrząc na jego uśmiechnięte oczy, raduje mi się serce. Walczymy i nie poddamy się. Paweł jest naszym darem od losu. Zrobimy wszystko, by był szczęśliwy. Potrzebujemy tylko Waszego wsparcia.
Rodzice Pawła

➡️ TVP3 Opole – Potrzebna pomoc. Leczenie i rehabilitacja Pawełka są kosztowne dla jego nowych rodziców (otwiera nową kartę)
➡️ Licytacje dla Pawełka (otwiera nową kartę)
- Grażyna Koźlik10 zł
Książeczki dziecięce
- Edyta Slawska licytacja pobyt15 zł
Zdrowka
- Magdalena Szewczyk20 zł
Powodzenia 🍀
- Joanna Gołąbek10 zł
Książki licytacja
- Joanna Standera10 zł
Wylicytowane książki💕
- Małgorzata Goik-Macko20 zł
Powodzenia!