Paweł Limanowski - zdjęcie główne

Pomóż ocalić życie Pawła. By mógł widzieć, jak dorastają jego dzieci!

Cel zbiórki: Leczenie w Magdeburgu - dwa etapy

Organizator zbiórki:
Paweł Limanowski
Katowice, śląskie
Rak jelita grubego z przerzutami do wątroby
Rozpoczęcie: 20 grudnia 2019
Zakończenie: 15 kwietnia 2020
180 922 zł(84,31%)
Wsparło 3160 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie w Magdeburgu - dwa etapy

Organizator zbiórki:
Paweł Limanowski
Katowice, śląskie
Rak jelita grubego z przerzutami do wątroby
Rozpoczęcie: 20 grudnia 2019
Zakończenie: 15 kwietnia 2020

Nie tak miało być... 

Właśnie dotarły do nas wieści najsmutniejsze z możliwych. Paweł odszedł zaraz po Świętach 14 kwietnia... 

Kochani,
Paweł odszedł otoczony kochajacą rodziną, w domu zgodnie z jego prośbą... 
Paweł kochał życie, nie chciał opuszczać nas już teraz. Walczyliśmy do samego 
końca, by mógł pozostać z nami jak najdłużej. Chciałabym Wam podziękować w imieniu
Pawła,  moim i dzieci, za ogromną pomoc w zebraniu środków na leczenie
Pawła.

Jesteśmy wewnętrznie rozdarci wobec straty, która nas spotkała, jednak

dzięki Wam wiemy, że zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, by Paweł mógł
żyć... Niestety nie udało się... Bóg miał wobec Pawła inne plany.

Choroba miała silnego przeciwnika, który nie poddawał się do samego

końca, patrząc jej w twarz z uśmiechem, kpiąc z niej swoim
specyficznym, niektórym z Was dobrze znanym poczuciem humoru:) Do
końca cieszyliśmy się wspólnym czasem i choć sytuacja ze względu na
obecny stan była trudna, to jednak z naszego punktu widzenia
dostaliśmy od życia ten czas tylko dla siebie. Bardzo Wam dziękujemy
za okazaną bezinteresowną pomoc, za dopingowanie nas w walce i wiare,
że wszystko bedzie dobrze.

Korzystając z okazji chciałam Państwu życzyć wytrwałości w tym trudnym

okresie, wierzę, że wkrótce wszystko wróci do "normalności", a Wy
teraz przeżyjecie ten okres i wykorzystacie tak jak my, poświęcając go
sobie i swoim najbliższym.

Pozdrawiamy Was serdecznie i życzymy dużo zdrowia

Magda z Antkiem i Iwonką

Aktualizacje

  • Najnowsze wieści od Pawła!

    Kochani,
    jesteśmy w Polsce już od jakiegoś czasu. Mamy również wyniki leczenia, które niestety tylko połowicznie możemy uznać za sukces… W lewym płacie wątroby wzrost guza zatrzymał się!!! Niestety w prawym płacie, pomimo zastosowania podwojonej siły promieniowania, guzy rosną bardzo agresywnie...

    Ciężko przyjmować takie informacje, w człowieku kumuluje się poczucie niesprawiedliwości i ogromnego żalu, wobec tego co go spotyka. Przychodzą refleksje, płacz, wewnętrzny gniew i poczucie bezsilności. Paweł jednak walczy, nie poddaje się… Chce uczestniczyć w I Komunii Świętej Antosia, a Iwonkę chce zaprowadzić we wrześniu na rozpoczęcie nauki w Szkole Podstawowej… To marzenia tak bliskie… a zarazem jakże odległe w odniesieniu do każdego dnia walki z chorobą...

    Paweł Limanowski


    Pojawia się jednak światełko… Pani doktor informuje nas o nowej chemii, z której możemy skorzystać, ale pod warunkiem, że wyniki krwi będą na to pozwalać… Musimy spróbować!!!

    Choć uzyskanie pozytywnych wyników krwi było bardzo trudne, jednak ostatecznie się udało. Paweł jest już po pierwszej dawce chemii. Zaistniała sytuacja i możliwości medycyny pozwoliły nam podjąć leczenie w domu. To bardzo motywuje Pawła i dodaje mu sił. Permanentny ból, mdłości, wymioty, brak snu, w ostatnich tygodniach towarzyszą nam każdego dnia, ale jeśli taka jest cena za cud życia, to Paweł będzie walczyć do końca…

    Dziękujemy za każde wsparcie, troskę i pomoc Wam wszystkim. Spotyka nas wiele wspaniałych gestów, które pokazują dobro człowieka. Dziękujemy, że pomagacie nam wygrać tę nierówną walkę!!!

    Wierzę, że wrócimy do Was wkrótce z porcją dobrych wieści!

    Magda - żona Pawła

  • Walka trwa, potrzebna dalsza pomoc!

    Kochani,

    wiem, że czekacie na dobre wieści, my też na nie liczyliśmy... Niestety, w dniu wczorajszym zabieg brachyterapii się nie odbył... Wynik rezonansu ukazał prawdziwe oblicze choroby, jej agresywność i brak litości. Na prawym płacie wątroby gdzie 3 tygodnie temu pojawiły się dwa nowe przerzuty, obecnie powstało 10 kolejnych ognisk. To całkowicie wykluczyło możliwość wykonania zabiegu brachyterapii, a zarazem podkopało naszą pewność siebie w walce.

    Paweł Limanowski

    Choć poprzedni zabieg radioembolizacji na lewym placie działa z powodzeniem, to jednak jest nam bardzo smutno... Nowotwór rozwija się bardzo szybko. Dziś wobec sytuacji odbyła się ponownie radioembolizacja na prawym płacie wątroby. Pan profesor zadecydował o zwiększeniu dawki promieniowania dwukrotnie w stosunku do poprzedniej, więc ciężko będzie nie tylko psychicznie, ale i fizycznie przetrwać najbliższy czas. Na naszym koncie uzbierała się ogromna kwota, za co bardzo wszystkim Wam dziękujemy! Niestety, pozwala ona pokryć tylko część kosztów leczenia.

    Do pokrycia ceny obecnego pobytu musimy zebrać jeszcze ok. 90.000 zł, dlatego prosimy o dalszą pomoc. Nie wiemy obecnie, co będzie dalej... Jest nam bardzo przykro, że możliwość walki o życie musi kosztować tak wiele...

    Magda - żona Pawła

  • Musimy zwiększyć kwotę...

    Kochani,

    Na wstępie chciałam podziękować wszystkim za dotychczasowe wsparcie i napisać, że mąż czuje się dużo lepiej. Bardzo dużo ostatnio śpi, ale mamy nadzieje ze to pozwala mu się regenerować. Dzięki feriom całe dwa ostatnie tygodnie mógł spędzić w domu z dzieciakami, co dało mu dużo radości i sił do dalszej walki...

    Paweł Limanowski


    Dostaliśmy z kliniki skierowanie na kolejny pobyt. Mamy stawić się już za tydzień 02.02.2020. Niestety w związku z pojawieniem się nowych przerzutów w drugim płacie wątroby, musimy brać pod uwagę, że wykonana zostanie kolejna radioembolizacja, a nie brachyterapia tak jak to było planowane. W zależności od tego co pokażą wyniki badań wstępnych, lekarze podejmą decyzję, który zabieg wykonać.

    Paweł Limanowski

    Niestety na dzisiaj musimy dokonać przedpłaty, biorąc pod uwagę droższy zabieg, a to się wiąże ze zwiększeniem kwoty na zbiórce o prawie 70 tys. zł... Nie mamy jednak wyjścia, dlatego muszę dalej prosić o pomoc. Dla Pawła, dla siebie, dla naszych dzieci!

    Magda - żona Pawła

Opis zbiórki

Mąż zawsze dbał o swoje zdrowie, regularnie się badał i rzadko kiedy na coś się skarżył. Dwa lata temu zrobił kontrolnie kolonoskopię. Wynik badania był szokiem dla nas wszystkich. Rak jelita grubego - to nie mogła być prawda. Ogromny wstrząs, cios pałką w głowę. Przecież ostatnie badania nic nie wykazały... Jak choroba mogła się tak szybko rozwinąć, nie dając żadnych objawów? Kolejne trudne pytania pozostawały bez odpowiedzi...

Paweł Limanowski

Nasz świat wywrócił się do góry nogami. W lipcu 2017 r. usłyszeliśmy diagnozę, a w sierpniu Paweł był już po operacji. Guza udało się wyciąć, ale w trakcie okazało się, że rak dał przerzuty do wątroby. Potem przyszedł czas na chemioterapię. Litry trucizny przepływały przez męża, żeby zwalczyć chorobę, przynosząc przy okazji mnóstwo skutków ubocznych. Popękana skóra, ropiejące palce. Ból, który poniewierał, przenikając do szpiku kości… 

Mieliśmy nadzieję, że leczenie zakończy się po półrocznej chemii, ale bardzo się przeliczyliśmy. Niestety okazało się, że konieczna była kolejna operacja, potem kolejna chemia, na którą organizm męża już się uodparnia. Choroba nie bierze jeńców, niszcząc wszystko na swojej drodze. 

Paweł Limanowski

W Polsce wykorzystaliśmy już wszystkie możliwe formy leczenia. Jedyną nadzieją dla Pawła jest terapia w Magdeburgu. Leczenie będzie dwuetapowe. Najpierw 6 stycznia 2020 wykonany zostanie zabieg radioembolizacji, który polega na podaniu bezpośrednio chemii do guza, a później Paweł rozpocznie radioterapię. Leczenie w Niemczech to dla Pawła ostatnia szansa na życie.

Mimo śmiertelnie groźnej choroby Paweł jest osoba bardzo pozytywną. Nie pokazuje po sobie, że źle się czuje, że coś jest nie tak. Kto nie zna Pawła, temu nawet do głowy nie przychodzi, że może być chory. Często żartuje z choroby, rozbawiając wszystkich do łez. Paweł ma duży dystans do siebie i ogromne poczucie humoru. Dla dwójki naszych dzieciaków Antosia i Iwonki zrobiłby wszystko… Postanowił nawet spełnić marzenie córki, uczestnicząc z nią w lekcjach baletu, mimo złego samopoczucia spowodowanego chemią.

Paweł Limanowski

Z całego serca błagam o pomoc dla mojego męża. Pomóż, byśmy wciąż mogli tworzyć rodzinę, by Paweł mógł widzieć, jak dorastają jego dzieci… Poczucie humoru pomaga nie zwariować i utrzymać formę psychiczną. Niestety, na pokonanie choroby to nie wystarczy. Do tego potrzeba ogromnych pieniędzy...

Magda, żona

---

Paweł Limanowski (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według