Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗️Trzecia wznowa białaczki i ostatnia szansa na życie - musimy uratować Pawełka!

Pawełek Parczewski
Pilne!

❗️Trzecia wznowa białaczki i ostatnia szansa na życie - musimy uratować Pawełka!

272 126,70 zł
Wsparły 6963 osoby

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0144410
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0144410 Pawełek
Cel zbiórki:

ratowanie życia: leczenie ostrej białaczki szpikowej

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Pawełek Parczewski, 13 lat
Olsztyn, warmińsko-mazurskie
Ostra białaczka szpikowa
Rozpoczęcie: 11 Sierpnia 2021
Zakończenie: 20 Listopada 2021

Opis zbiórki

Ostra białaczka szpikowa chce odebrać życie mojemu synkowi! Pawełek ma 13 lat i trzecią wznowę choroby... Lekarze w Polsce rozkładają ręce. Nie mogę się z tym pogodzić, nie wierzę, że dla mojego dziecka nie ma już ratunku. W Europie już nie mogą nam pomóc, zostały Stany lub Izrael - tam jeszcze jest szansa na życie! Proszę o pomoc, nie bądź obojętny, bo obojętność oznacza skazanie mojego synka na śmierć!

Pawełek Parczewski

Nasz koszmar zaczął się 5 lat temu, w styczniu i od tego czasu wciąż trwa. Kiedy inni świętowali nadejście nowego roku, my umieraliśmy z rozpaczy i strachu... Pawełek nie miał jeszcze 8 lat, kiedy usłyszałam, że śmiertelnie niebezpieczna choroba czyha na jego życie. Ostra białaczka szpikowa - te słowa brzmiały niczym wyrok wydany na niewinne dziecko, moje dziecko, które tak bardzo kocham.

Nagle znaleźliśmy się w świecie, znanym tylko z filmów, z opowieści budzących lęk - na oddziale onkologii. Dziś szpital to dla nas jak drugi dom... Początek walki o życie był pełen niepewności, ale i nadziei. Wierzyliśmy, że białaczkę da się pokonać. W 2016 roku Pawełek przeszedł przeszczep szpiku, dostał go od starszej siostry. Wierzyłam, że narodził się na nowo i że na zawsze przyszło nam pożegnać chorobę i śmierć, że wygrało życie... Niestety, myliłam się.

Szczęście trwało 3 lata, 3 lata wyrwane chorobie, podczas których Pawełek przypomniał sobie, czym jest szczęśliwe i beztroskie dzieciństwo, by zaraz to stracić... Badania kontrolne w sierpniu 2019 roku przyniosły druzgocące wieści - WZNOWA! Tym razem scenerią naszego koszmaru stało się upalne lato, zamiast wakacji Pawełka czekała kolejna, jeszcze bardziej dramatyczna walka o życie.

Pawełek Parczewski

Kolejny raz oddział onkologii i kroplówki z chemią, dni i noce w szpitalu, wiele skutków ubocznych... Wydawało się, że chemia wyciszyła chorobę. Że znów się udało... Upragnione słowo - remisja - przeplatało się jednak z trudną wiadomością, że nie ma zgodnego dawcy, w związku z czym kolejny przeszczep nie jest możliwy. Mogliśmy jedynie czekać i mieć nadzieję, że choroba już nie wróci...

Maj 2020 roku, środek pandemii. Badania kontrolne przyniosły kolejną wznowę białaczki. Znów chemia. Który to już raz? Coraz więcej strachu, coraz mniej nadziei... Tym razem udało się znaleźć dawcę. We wrześniu 2020 r. przeprowadzono kolejny, drugi już przeszczep - nieznajoma kobieta uratowała naszemu synowi życie. Kupiła Pawełkowi rok czasu... Znów lato okazało się dla nas pechowe. Pod koniec lipca stwierdzono kolejną, już trzecią wznowę ostrej białaczki szpikowej.

Lekarze w Polsce zrobili dla Pawła wszystko, co mogli, ale ich możliwości się wyczerpały. W naszym kraju jedynie, co zostaje synkowi, to leczenie paliatywne. Uśmierzanie bólu i czekanie na koniec... Nie mogę się z tym pogodzić. Nie mogę patrzeć na to, jak moje dziecko odchodzi! 

Pawełek Parczewski

Szukamy ratunku na całym świecie. Razem z lekarzami z onkologii ze Szpitala Dziecięcego w Olsztynie jesteśmy w trakcie intensywnych poszukiwań placówki, która podejmie się leczenia Pawełka. Jest duża szansa, że będą to Stany Zjednoczone, w grę wchodzi też Izrael - ośrodki, w których stosuje się najnowocześniejsze metody leczenia białaczki. Tam jest jeszcze szansa, że Paweł może żyć, wyzdrowieć. Nie ma jej nigdzie indziej...

Trzeba liczyć się z tym, że koszt leczenia może wynieść kilka milionów złotych. Dlatego już dziś trzeba zacząć zbierać pieniądze, bo potem może być za późno! Czekam na odpowiedź z ośrodka i na kosztorys i błagam o pomoc, to jedyna szansa, jaką mamy. Proszę, pomóż mi ratować moje dziecko...

Wioletta, mama

Pawełek Parczewski

Pawełkowi można pomóc też przez grupę na Facebooku i licytacje: POMAGAMY PAWŁOWI Z OLSZTYNA

272 126,70 zł
Wsparły 6963 osoby

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0144410
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0144410 Pawełek

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki