Zbiórka zakończona
Paweł Śmiałkowski - zdjęcie główne

Ten STRASZNY WYPADEK odebrał sprawność mojemu mężowi❗️Pomóż mu wrócić do domu!

Cel zbiórki: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Paweł Śmiałkowski, 37 lat
Widawa, łódzkie
Stan po zatrzymaniu krążenia, stan po porażeniu prądem, ostra niewydolność oddechowa, niewydolność krążenia, padaczka, tracheostomia, PEG, encefalopatia niedotlenieniowa
Rozpoczęcie: 13 marca 2025
Zakończenie: 28 kwietnia 2025
177 791 zł(111,42%)
Wsparły 1022 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0791178 Paweł

Cel zbiórki: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Paweł Śmiałkowski, 37 lat
Widawa, łódzkie
Stan po zatrzymaniu krążenia, stan po porażeniu prądem, ostra niewydolność oddechowa, niewydolność krążenia, padaczka, tracheostomia, PEG, encefalopatia niedotlenieniowa
Rozpoczęcie: 13 marca 2025
Zakończenie: 28 kwietnia 2025

Rezultat zbiórki

Drodzy Darczyńcy! 💚

Przychodzę do Was z ogromną wdzięcznością i wzruszeniem! Tak wielu z Was otworzyło swoje serca i wsparło mojego męża po tym tragicznym wypadku. Dzięki Wam Paweł może kontynuować tak ważną dla nas rehabilitację i robić kolejne postępy!

Dlatego też otrzymaliśmy zgodę na weekendowe wyjazdy męża do domu! Jestem taka szczęśliwa, bo to właśnie w domu najlepiej się zdrowieje. Mam nadzieję, że to kolejny krok ku lepszej przyszłości!

Z całego serca dziękuję! 💚

Kamila, żona Pawła

Opis zbiórki

Paweł zawsze cieszył się dobrym zdrowiem, dlatego nigdy nie dopuszczałam do siebie myśli, że może być inaczej. Niestety w kilka chwil zmieniło się wszystko, a moje serce pękło na milion kawałków! Przez ten STRASZNY WYPADEK mój mąż musiał walczyć o życie i sprawność! Dlatego teraz bardzo potrzebuję Waszej pomocy! Proszę, przeczytaj naszą historię.

To był najgorszy dzień mojego życia! Wszystko wydarzyło się 27 września 2024 roku. Samochód, którym jechał mój mąż, zahaczył o linię energetyczną, przez co Paweł doznał porażenia prądem. Nastąpiło zatrzymanie krążenia, a jego życie było zagrożone! Po skutecznej reanimacji mąż został przetransportowany śmigłowcem do szpitala. Byłam przerażona!

Paweł trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy, gdzie lekarze ustabilizowali jego stan i przeprowadzili wiele badań. Następnie został on przeniesiony na Oddział Intensywnej Terapii i to tam rozpoczęto właściwe leczenie. Jednak stan męża nadal był bardzo ciężki! Konieczne było założenie rurki tracheostomijnej i PEGa, a Paweł został podłączony do respiratora.

Paweł Śmiałkowski

Ku zaskoczeniu wszystkich mąż bardzo szybko zaczął oddychać samodzielnie. Było to dla mnie ogromną ulgą. Jednak to był dopiero początek... Paweł długo przebywał w śpiączce i mimo wybudzenia się kontakt z nim wciąż jest utrudniony. Choć zaczął już reagować na głosy bliskich i swoje imię, to nam tak bardzo brakuje rozmowy z nim...

Gdy tylko to było możliwe, mąż został przewieziony do ośrodka rehabilitacyjnego, gdzie rozpoczął trudną walkę o sprawność. Paweł cały czas potrzebuje wsparcia drugiej osoby przy wykonywaniu codziennych czynności, jednak widzimy już kolejne postępy! Mąż może już siadać i przemieszczać się na wózku, a ostatnio udało mi się nawet zabrać go na spacer z dziećmi! Chcielibyśmy jednak, aby na nowo mógł chodzić – to jest nasz cel!

Paweł Śmiałkowski

Widzę w moim mężu ogromną wolę walki i wiem, że tak łatwo się nie podda! Dlatego każdy, nawet najmniejszy postęp traktujemy jak ogromny sukces. To daje nam nadzieję na lepszą przyszłość. Teraz jednak kluczowe jest kontynuowanie intensywnej rehabilitacji, dlatego tak bardzo zależy mi na zapewnieniu Pawłowi półrocznego pobytu w ośrodku, gdzie pod okiem wielu specjalistów będzie mógł odzyskiwać dawną sprawność.

Nasze dzieci martwią o swojego tatę i wyczekują dnia, gdy w końcu wróci do domu. Ja również tak bardzo za nim tęsknię. Niestety przed nim jeszcze długa droga do zdrowia. Dodatkową trudnością, z którą teraz się mierzymy, są ogromne koszty rehabilitacji. Choć do tej pory próbowałam radzić sobie ze wszystkim sama, to teraz chciałabym poprosić Was o wsparcie! Każda wpłata jest dla mnie nieocenioną pomocą! Proszę, zawalczmy razem o zdrowie mojego męża!

Kamila, żona Pawła

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    150 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    150 zł
  • Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów ADASIE Aleksandrów
    Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów ADASIE Aleksandrów
    Udostępnij
    350 zł
  • Mieszkańcy Nowej Woli
    Mieszkańcy Nowej Woli
    Udostępnij
    1800 zł

    Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!

  • Unia Męka-Sieradz
    Unia Męka-Sieradz
    Udostępnij
    150 zł
  • Rejonowy Bank Spółdzielczy w Lututowie
    Rejonowy Bank Spółdzielczy w Lututowie
    Udostępnij
    680 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Paweł Śmiałkowski wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj