Paweł Uliasz - zdjęcie główne

Mąż i ojciec walczy z AGRESYWNYM RAKIEM❗️Twoja pomoc ma ogromne znaczenie❗️

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dieta

Organizator zbiórki:
Paweł Uliasz
Łańcut
Nowotwór złośliwy przełyku
Rozpoczęcie: 22 maja 2026
Zakończenie: 2 czerwca 2026
Spoczywaj w pokoju
927 zł(2,9%)
Wsparło 17 osób

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dieta

Organizator zbiórki:
Paweł Uliasz
Łańcut
Nowotwór złośliwy przełyku
Rozpoczęcie: 22 maja 2026
Zakończenie: 2 czerwca 2026

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Pawła. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

Mam na imię Paweł. Jestem mężem i ojcem dwójki dzieci. Do grudnia 2025 roku wszystko było zwyczajnie. Praca, obowiązki domowe i pasja biegania 2-4 razy w tygodniu, w zależności od tego, na ile pozwalało życie rodzinne.

Nasza rodzina żyła skromnie, w zabieganiu jak wszyscy, ale spokojnie i szczęśliwie. Dni mijały nam na codziennych sprawach, wspólnym spędzaniu czasu, rozmowach. Zawsze znajdowaliśmy też chwile na odpoczynek, wycieczki rowerowe i czasem wyjazdy w ukochane Pieniny albo do Szczawnicy.

Niestety, grudzień 2025 roku zmienił wszystko. Poczułem wtedy dziwny ból w okolicach brzucha. Od razu pojechałem do szpitala, a gastroskopia przyniosła diagnozę – ZŁOŚLIWY RAK PRZEŁYKU!

To był dla mnie prawdziwy szok. Nie wiedziałem, co się dzieje i co teraz będzie. Czułem, jakby w jednej chwili całe życie przeleciało mi przed oczami. Co gorsza, w styczniu 2026 roku wykonałem dodatkowe badania, które wykazały przerzuty...

W lutym odbyły się kolejne konsultacje, poszerzanie diagnostyki, oczekiwanie na wizyty, pobyt w szpitalu w Lublinie i protezowanie przełyku. Później, w marcu, trwały przygotowania do radioterapii i chemioterapii przed operacją. Wykonaliśmy też kontrolne badanie TK, pokazujące kolejne przerzuty, tym razem do wątroby.

Paweł Uliasz

Operacja nie jest już brana pod uwagę, a lekarz określił mnie „ponadprzeciętnym przypadkiem” (biorąc pod uwagę szybkość rozwoju choroby). W międzyczasie przeszedłem kolejne protezowanie przełyku, dlatego nie mogę już jeść normalnych posiłków, tylko płynne i miksowane.

Zostałem również zakwalifikowany do specjalnego leczenia żywieniowego. Przyjmuję kroplówki witaminowe, które wspierają mój organizm w walce o odzyskanie sił. Wiem, że nie mogę się poddać, bo mam dla kogo żyć! Wciąż wierzę, że jeszcze mogę zawrócić z tej drogi...

Pod koniec maja 2026 roku czekają mnie badania, które zadecydują o tym, jak dalej będzie wyglądać moje leczenie. Regularnie pokonuję setki kilometrów do specjalistów, a ceny paliw mi w tym nie pomagają. W dodatku każda wizyta w aptece to niemałe sumy, wspomagam się też specjalnymi medycznymi posiłkami, które pomagają mi funkcjonować, ale generują spore wydatki.

Dzięki Waszemu dotychczasowemu wsparciu – zarówno duchowemu, jak i finansowemu, moja walka jest prostsza. Niestety kosztów nie ubywa, nadal Was bardzo potrzebuję!

Dlatego proszę, jeżeli tylko możecie, pomóżcie. Nawet drobna wpłata to dla mnie ogromna nadzieja. A każde udostępnienie to szansa, że jak najwięcej osób dowie się o mojej sytuacji. Wierzę, że jeszcze nie wszystko stracone...

Paweł

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Ania K-ski
    Ania K-ski
    Udostępnij
    50 zł

    Wierzę że kiedyś jeszcze pozartujemy w pracy

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł