Pilne!
Paweł Weltrowski - zdjęcie główne

Były żołnierz walczy z nowotworem❗️Pomóż Pawłowi❗️

Cel zbiórki: Operacja usunięcia guza w Niemczech, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Paweł Weltrowski, 38 lat
Ludwichowo
Nowotwór złośliwy - rak niedrobnokomórkowy mięsakowaty pleomorficzny płuca, guz płuca prawego i śródpiersia, progresja choroby
Rozpoczęcie: 21 stycznia 2026
Zakończenie: 21 kwietnia 2026
32 908 zł(8,14%)
Brakuje 371 348 zł
WesprzyjWsparło 306 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0891366
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0891366 Paweł
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Pawłowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Operacja usunięcia guza w Niemczech, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Paweł Weltrowski, 38 lat
Ludwichowo
Nowotwór złośliwy - rak niedrobnokomórkowy mięsakowaty pleomorficzny płuca, guz płuca prawego i śródpiersia, progresja choroby
Rozpoczęcie: 21 stycznia 2026
Zakończenie: 21 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Paweł. Jestem mężem, tatą dwóch cudownych dziewczynek – czteroletniej Martusi i ośmioletniej Zuzanny. Przez całe życie byłem tym, który chroni, wspiera i stoi na straży bezpieczeństwa innych. Przez 15 lat służyłem jako żołnierz zawodowy. Dziś to ja muszę poprosić o pomoc, bo moje życie w jednej chwili zamieniło się w dramatyczną walkę o każdy kolejny dzień. Choruję na nowotwór złośliwy płuc z przerzutami…

Jeszcze w 2024 roku myślałem, że to tylko zmęczenie. Miałem problemy ze stawami, lekarze podejrzewali boreliozę, ale wykluczyły ją przeprowadzone badania. Później wydawało się, że mam problemy z alergią. Leczyłem się, szukałem przyczyny, nie widząc, co rośnie we mnie po cichu. Funkcjonowałem, pracowałem, byłem aktywny – nie przypuszczałem, że w moim ciele rozwija się nowotwór.

Paweł Weltrowski

Niestety w marcu 2025 roku pojawił się kaszel i duszności. Jedna z lekarek zauważyła, że kaszel ustępuje, gdy się położę. Skierowała mnie więc na RTG, które pokazało, że w moim płucu jest duża zmiana… Trafiłem na oddział pulmonologii. Guz miał już 8 cm i naciekał na oskrzela... Wykonano biopsję igłową, która nie dała jednoznacznych wyników. Konieczna była biopsja operacyjna. Wtedy okazało się, że sytuacja jest gorsza, niż się wydawało – pojawił się przerzut do piersi, wielkości około 4 cm.

Dziś główny guz ma aż 13 cm, pojawiły się też przerzuty do węzłów chłonnych. Guz jest nieoperacyjny, naciska na serce, sprawia, że moje tętno jest podwyższone…

We wrześniu rozpocząłem chemioterapię i immunoterapię. Wierzyłem, że to zatrzyma chorobę. Niestety – pierwsza linia leczenia zawiodła. Wystąpiły u mnie skutki uboczne. Mój szpik kostny przestał pracować, przetaczano mi krew, podano stymulanty, które przyjmuje do dziś. Pojawił się też obrzęk całego ciała. W krótkim czasie straciłem 16 kilogramów, mam również ograniczoną sprawność ręki.

Paweł Weltrowski

Teraz rozpocząłem nową linię leczenia. Po jej zakończeniu czeka mnie kolejne badanie PET. Wierzę, że dzięki terapii uda się zmniejszyć guzy. Równolegle konsultowałem się z innymi klinikami, od znajomych usłyszałem, że w Niemczech da się operować nawet przy tak skomplikowanej sytuacji, jak moja. Póki co kontynuuję jednak leczenie w Polsce i czekam na rozwój wydarzeń. Muszę być jednak przygotowany na wydanie dużych pieniędzy, jeśli dostałbym zielone światło na operację za granicą.

Przez lata byłem żołnierzem – brałem udział w szkoleniach i ćwiczeniach międzynarodowych, byłem wielokrotnie odznaczany. Po zakończeniu służby założyłem firmę wspierającą działania na rzecz pokoju. Do dziś pracuję zdalnie – na tyle, na ile pozwala mi choroba. Interesuje się sportem i informatyką. Zawsze byłem aktywny i nigdy nie pomyślałem, że przyjdzie moment, w którym zabraknie mi sił…

Mój przypadek jest niezwykle skomplikowany, ale ja nie mogę się poddać. Nie wtedy, gdy moje córki są jeszcze tak małe. Chcę walczyć dla nich, dla mojej żony, dla siebie. Dlatego z całego serca proszę o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie przybliża mnie do tego, bym mógł zostać z moją rodziną jak najdłużej. Z góry dziękuję za wsparcie.

Paweł Weltrowski

Wybierz zakładkę
Sortuj według