
Paweł przeżył UDAR! Pomóż mu wrócić do rodziny i do zdrowia!
Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, transport medyczny
Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, transport medyczny
Aktualizacje
Stan Pawła się pogorszył! Ratunku!
Na początku lutego mój brat został sprowadzony do Polski, do Szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie. Przywieziono go karetką przystosowaną do transportu dalekiego osób w takim stanie, jak Paweł, bezpośrednio z Niemiec do Polski.
Trafił tutaj na OIOM, gdyż takie były wytyczne szpitala niemieckiego. Miał zostać na oddziale tylko kilka dni i trafić na rehabilitację neurologiczną wczesną, jednak na miejscu okazało się, że Paweł jest w dużo gorszej kondycji zdrowotnej, niż przekazywano mi w szpitalu w Niemczech.
Ordynator OIOM stanowczo zabronił rozpoczęcia rehabilitacji, gdyż problemy zdrowotne z dnia na dzień się piętrzą, a lekarze robią, co w ich mocy, aby doprowadzić mojego brata do stanu pozwalającego na rehabilitację.

Paweł przyjechał z Niemiec z sepsą, którą na szczęście udało się opanować. Kolejnym problemem jest fatalna krzepliwość krwi, każde zadrapanie, zmiana wenflonu czy lekkie pociągnięcie za którąkolwiek z rurek powodowało ogromny, trudny do opanowania krwotok.
Obecnie jest już w tej kwestii poprawa, ale ogromnym problemem nadal jest nieprawdopodobnie wysokie ciśnienie krwi, co stwarza bezpośrednie zagrożenie kolejnego udaru krwotocznego. Paweł nie reaguje na leki, a jego ciśnienie sięga nawet ponad 200/110!
Kolejnym obok ciśnienia największym problemem są bardzo mocno uszkodzone przez wysokie ciśnienie nerki, Paweł przechodzi dializy, które trwają nawet 72h ciągiem. Taka sytuacja trwała 3 tygodnie, ale w międzyczasie wydarzyły się też pozytywne rzeczy – przede wszystkim Paweł nareszcie jest blisko rodziny, mama i tata odwiedzają go codziennie, przyjeżdżają również dzieci ze mamą oraz drugi brat z żoną i najlepsze jest to, że przyjeżdżają do przytomnego i kontaktowego Pawła!
Ale to nie wszystko. Tydzień temu lekarze postanowili usunąć z nosa sondę, którą Paweł był karmiony od czasu wylewu i obecnie powoli przystosowuje się do rozdrobnionych, luźnych papek oraz może sam pić, choć bardzo grymasi.
Po tygodniu w polskim szpitalu Paweł zaczął komunikować się, pisząc pojedyncze słowa na kartce (jego prawa strona ciała działa całkiem nieźle), ale to nie potrwało długo, ponieważ cudowni lekarze doprowadzili do tego, że możliwe stało się usunięcie rurki tracheotomijnej!
Po wyjęciu rurki czekała nas wszystkich niesamowita niespodzianka – Paweł zaczął mówić! Bardzo cicho, chrapliwie, z wielkim wysiłkiem, ale jednak całkiem sensownie! Nie spodziewaliśmy się, że zacznie mówić tak szybko, ale widocznie wiele miał nam do powiedzenia. Obecnie mój brat oddycha samodzielnie, jest mu podawany jedynie tlen.
Z najnowszych, bo wczorajszych informacji – Paweł został przeniesiony na oddział nefrologii, ponieważ dopóki stan jego nerek nie poprawi się, nie będzie możliwe rozpoczęcie rehabilitacji. Lewa strona ciała Pawła jest nadal całkowicie bezwładna, a im dłużej taki stan utrzymuje się, tym cięższa i dłuższa będzie rehabilitacji.
Przed Pawłem jeszcze długa droga, ale dzięki jego woli walki w otoczeniu rodziny, dzięki lekarzom, personelowi medycznemu i dzięki Wam Wszystkim jesteśmy pewni, że Paweł da radę!
Dziękujemy Wam kochana Rodzino, wspaniali Przyjaciele, cudowni Sąsiedzi, nadzwyczajni Nieznajomi – za każde słowo wsparcia, za modlitwy, za zaangażowanie, za miłość i energię, którą przesyłacie Pawłowi i nam każdego dnia, to jest nieocenione wsparcie. Dziękujemy Wam również za Waszą hojność, za każdy rodzaj wsparcia finansowego, za wpłaty, za licytacje, za wszystko…
Siostra
Opis zbiórki
Paweł jest zawodowym kierowcą – 3 grudnia był akurat w trasie i jechał przez Niemcy. Podczas jazdy nagle poczuł się bardzo słabo… Na szczęście udało mu się zjechać na parking, ale po zatrzymaniu auta stracił przytomność. Karetka przewiozła go do szpitala i okazało się, że brat przeżył udar!
W pierwszym szpitalu Paweł wybudził się i wydawało się, że jego stan dobrze rokuje na przyszłość. Wszystko jednak zmieniło się, gdy po przewiezieniu do innego szpitala zaszła konieczność założenia mu rurki tracheostomijnej. Po zabiegu, gdy brat wybudził się kolejny raz, był już w dużo gorszym stanie… Nie potrafił sam oddychać, jeść, mówić ani poruszać się!

Obecnie Paweł przebywa w Szpitalu Uniwersyteckim w Wurzburgu, gdzie ustabilizowano jego stan. Brat jednak nadal jest pacjentem leżącym, karmionym przez sondę i oddychającym za pomocą respiratora. Nasza jedyna komunikacja przebiega za pomocą prostych pytań, na które Paweł odpowiada mruganiem.
Brat jest już gotowy do wypisu z niemieckiego szpitala i podjęcia rehabilitacji neurologicznej i ruchowej. Niestety, sytuację komplikuje fakt, że żaden oddział rehabilitacji w Polsce w ramach NFZ nie jest w stanie przyjąć Pawła w takim stanie. A nawet, jeśli byłaby możliwość przyjęcia go, czas oczekiwania jest bardzo długi, liczony w latach...

Liczy się każdy dzień, dlatego postanowiliśmy poszukać rehabilitacji prywatnej! Znaleźliśmy ośrodek w Koszalinie, który posiada odpowiednich specjalistów i sprzęt, aby dać Pawłowi szansę na odzyskanie dawnej sprawności. Niestety, koszty takiej rehabilitacji są bardzo wysokie – około 35 tysięcy złotych za miesiąc, a co więcej będziemy musieli skorzystać z prywatnego transportu sanitarnego. Rodzinne oszczędności wydaliśmy na dojazdy do Niemiec i pobyt.
Paweł ma jeszcze przed sobą całe życie! Na jego powrót do domu czeka cała rodzina, w tym dwójka dzieci – Olek i Hania! Nie tracimy nadziei i wiemy, że są ludzie dobrego serca, którzy pomogą nam sfinansować uratowanie zdrowia Pawła. Błagamy o pomoc!
Ania, siostra w imieniu rodziny

➡️ Licytacje na FB: https://www.facebook.com/share/g/19e7PQyJyr/ (otwiera nową kartę)
- Sylwia30 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- Kasia500 zł
- Michał Mąka1007 zł
Uno dos tres, HALA MADRID
- Michał Mąka500 zł
VAMOS PAWEŁ
- Wpłata anonimowa273 zł