
Dzień, w którym zatrzymał się świat
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Najnowsze wieści od Piotra!
Dnia 22.05.2021 r. przyjechaliśmy do Ośrodka Neurorehabilitacji w Olsztynie z nadzieją na lepsze jutro. Poprawa zdrowia Piotra jest dla mnie priorytetem i tylko to się teraz liczy.
Pierwszy tydzień pobytu był dla Piotra trudny. Ogromne wahania ciśnienia i pobyt w szpitalu z powodu infekcji, ale dziś „idziemy do przodu”. Tutejsi specjaliści (rehabilitanci, logopeda) widzą duży potencjał i konieczność intensywnej rehabilitacji.
Każdego dnia Piotr uczestniczy w zajęciach rehabilitacji ruchowej, która pozwoli Mu odzyskać sprawność fizyczną i pracuje z logopedą nad odzyskaniem zdolności przełykania i mowy.
Małymi krokami odzyskuje świadomość, dostrzega osoby wokół siebie, słucha i rozumie co się do Niego mówi. A to bardzo dużo, uwierzcie mi. Każde spojrzenie, mrugnięcie okiem, ruchy palcami czy kilkuminutowa pozycja siedząca to ogromny wysiłek. Piotr dzielnie pokonuje poszczególne stopnie trudności.
Przed nami długa droga, minimum 8-10 miesięcy rehabilitacji. Mam nadzieję, że z pomocą osób o wielkich sercach uda nam się tę drogę pokonać.
Dziękuję za każdy dowód okazanego nam wsparcia.
Justyna
Opis zbiórki
Zdjęcia, które widzicie na zbiórce, zostały zrobione, zanim doszło do tragedii i pęknięcia tętniaka. Był wtedy z nami, śmiał się, a dla żartów chował nawet w drzewie. Obecnie Piotr leży na oddziale intensywnej terapii, schowany przed światem, pod respiratorem. Dlatego musimy się podzielić z Wami naszą trudną historią, bo opuszczeniu szpitala czeka na Piotra minimum pół roku intensywnej rehabilitacji, która w prywatnym ośrodku kosztuje bagatela 20 tys. zł. Miesięcznie...
Byliśmy rodziną jakich wiele. Mieliśmy plany, marzenia, ambicje, a przede wszystkim siebie. Piotr zawsze był przy mnie, zawsze dawał mi poczucie bezpieczeństwa. A teraz tak bardzo się o Niego boję...

Trzynaście lat temu Piotr zaczął mieć problemy ze wzrokiem. Przez myśl nie przeszło nam nawet, że może być to pierwszy akt dramatu. Zupełnie niespodziewanie dowiedzieliśmy się wtedy o wrodzonej chorobie Piotra.
Byliśmy zdezorientowani, wszędzie szukaliśmy pomocy. Choroba zaś „w ukryciu” postępowała. Rozwinęło się zaawansowane wodogłowie i zaczęły pojawiać epizody padaczkowe. Objawy jak nieproszony gość wdarły się w nasze życie i zabrały Piotrowi rzeczywistość, jaką znał.
Od tego momentu rozpoczęliśmy walkę o Jego zdrowie i powrót, choć częściowy, do normalności. Zaczęły się badania, wizyty u specjalistów, pobyty w szpitalach i decyzja o ewentualnej operacji wszczepienia zastawki do mózgu, do której jednak nie doszło. Po wielu konsultacjach lekarze uznali, że to zbyt ryzykowne rozwiązanie.
W listopadzie 2017 roku Piotr przeszedł silny atak padaczkowy, po którym trafił do szpitala. Temat operacji powrócił. Wykonano szereg badań, m.in. tomografię, która potwierdziła poważny stan i dodatkowo wykryła tętniaka mózgu. Mimo przerażenia czekaliśmy na decyzję o jego usunięciu. Niestety, lekarze nie zdecydowali się na przeprowadzenie operacji. Zostaliśmy skazani na życie w strachu...
Tak żyliśmy do 5 lutego 2021 roku. Jak co dzień rano wyszliśmy do pracy, z której Piotr już nie wrócił do domu. Doszło do pęknięcia tętniaka i w krytycznym stanie trafił do szpitala. Natychmiast został zoperowany. Po około 3 tygodniach na OIOMie został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej, ale nadal oddycha tylko przy pomocy respiratora, nie odzyskał świadomości, ma porażenie czterokończynowe.
Walczymy i wierzymy, że wszystko dobrze się skończy. Lata temu rozpoczęliśmy wspólne życie i dojdziemy wspólnie do mety...
Powrót Piotra do zdrowia jest uzależniony od wszczepienia zastawki do mózgu i podjęcia jak najszybciej rehabilitacji. W Polsce jest niewiele ośrodków, które chcą podjąć się długiej i ciężkiej pracy, aby pomóc takim pacjentom jak Piotr. To miesiące rehabilitacji, pracy z logopedą i psychologiem. Koszt pobytu Piotra w takim ośrodku to horrendalna suma. Im szybciej trafi pod opiekę specjalistów, tym Jego szanse na odzyskanie świadomości i samodzielności są większe.
Zdajemy sobie sprawę, że czasy są trudne, ale wiemy też, że nie brakuje ludzi o wielkich sercach. Prosimy, otwórzcie swoje serca, pomóżcie postawić Piotra na nogi i przejść zwycięsko przez metę.
Justyna
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa15 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł