Zbiórka zakończona
Piotruś Falgowski - zdjęcie główne

RATUNKU! Białaczka zabija Piotrusia❗️4-latka to nie czas na śmierć!

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku

Zgłaszający zbiórkę:
Piotruś Falgowski, 6 lat
Świebodzice, dolnośląskie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 9 września 2024
Zakończenie: 14 października 2025
160 397 zł(35,47%)
Wsparło 3167 osób

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku

Zgłaszający zbiórkę:
Piotruś Falgowski, 6 lat
Świebodzice, dolnośląskie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 9 września 2024
Zakończenie: 14 października 2025

Rezultat zbiórki

Środki ze zbiórki zostały wykorzystane przede wszystkim na immunoterapię. Reszta pomogła w zakupie leków oraz została przeznaczona na  rehabilitację Piotrka. 
Obecnie Piotruś jest od kwietnia na rocznym podtrzymaniu – czyli na chemii w tabletkach i co 6 tygodni ma punkcje i wlewy dokanałowe.

Oczywiście podczas całego tego okresu Piotruś boryka się z większymi i mniejszymi spadkami formy – w zależności od wyników badań, które są robione raz na tydzień lub częściej co ma miejsce w przypadku słabych wyników. 

 

Aktualizacje

  • Nie mogę przyjąć bólu mojego syna na siebie, ale mogę błagać o pomoc!

    Za nami ciężkie chwile. Pod koniec września ponownie trafiliśmy do szpitala. Początek jesieni nie oszczędził Piotrusia i dopadła go infekcja. Dla dziecka chorego na nowotwór, z bardzo niską odpornością każde przeziębienie jest bardzo niebezpieczne dlatego każdą, nawet z pozoru niegroźną infekcję musimy konsultować. Nasza walka z białaczką nadal trwa.

    Piotr Falgowski

    W poniedziałek rozpoczyna się kolejny cykl blincyto. Piotruś jest bardzo dzielny, wie, co go czeka i stara się dobrze to znosić. Czekamy na wyniki punkcji, czując ogromny strach. Tak bardzo bym chciała, żeby ten koszmar się skończył.

    Gdybym tylko mogła całe cierpienie, które znosi Piotruś, wzięłabym na siebie – bo matka dla swojego dziecka zrobi absolutnie wszystko.

    Nie mogę przyjąć bólu swojego syna, ale nie robię to co zrobić mogę – rozpaczliwie proszę Was o pomoc. Leczenie Piotrusia musi trwać, a do zakończenia naszej zbiórki wciąż brakuje 385 tysięcy złotych.

    To ogromna kwota, ale wierzę, że dzięki pomocy innych możliwa do zrealizowania. Każda nawet najmniejsza wpłata jest ogromnie ważna, każde udostępnienie to olbrzymia pomoc. Wierzę, że Piotruś spotka na swojej drodze ludzi, którzy mu pomogą. Wierzę, że niemożliwe nie istnieje. Wierzę, że nadejdzie lepsze jutro.

    Mama Piotrusia

Opis zbiórki

Ostra białaczka limfoblastyczna, czyli agresywny nowotwór krwi oraz szpiku, z którym mierzy się Piotruś, atakuje jego organizm. Każda sekunda jest na wagę złota.

Piotruś walczy o zdrowie i życie w klinice "Przylądek Nadziei" we Wrocławiu. Zbliża się termin podania kolejnych dawek nierefundowanego leku, jednak wciąż nie udało się zebrać odpowiednich środków na jego zakup.

Piotr Falgowski

Na podanie pierwszej dawki organizm Piotrusia zareagował dobrze, ale terapia musi być kontynuowana, aby leczenie było skuteczne.

Trwa szaleńczy wyścig z czasem, aby uratować bezcenne życie naszego małego wojownika. Każda wpłata jest niezwykle ważna i przybliża chłopca do podania kolejnych dawek leku, który pozwoli skierować limfocyty T na zwalczanie komórek nowotworowych. Tylko w ten sposób będzie można zapobiec także potencjalnej wznowie w przyszłości.

Piotruś jest oczkiem w głowie i całym światem dla swoich rodziców. Życie synka jest dla niej najważniejszą rzeczą na świecie, absolutnie bezcenną. Nic dziwnego, że jej świat dosłownie się zawalił, gdy 24 maja 2024 roku, niedługo przed piątymi urodzinami chłopca, usłyszała porażającą diagnozę – Piotrek choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną, czyli agresywny nowotwór krwi oraz szpiku.

Piotr Falgowski

Ze względu na uwarunkowania genetyczne, nasz wojownik został zakwalifikowany do grupy podwyższonego ryzyka, co wiąże się ze znacznie bardziej obciążającym organizm, toksycznym leczeniem. Ciężko sobie wyobrazić trudniejszą chwilę dla rodzica niż ta, w której dowiaduje się, że jego dziecko choruje na nowotwór...

W tej historii pojawia się jednak pewna iskierka nadziei. Okazuje się, że szansą na zdrowe życie dla Piotrusia może być immunoterapia, w postaci trzech cykli przyjmowania leku. To bardzo ciężki, trwający nieprzerwanie przez 28 dni wlew, którego jednorazowy koszt sięga aż 120 tysięcy złotych. W tej chwili liczy się dosłownie każda sekunda i każdy zebrany grosz, ponieważ ostra białaczka coraz agresywniej atakuje.

Choć Piotruś jest jeszcze małym wojownikiem, jego odwaga jest ogromna! Trudy, które musi znosić każdego dnia, są jednak w stanie złamać nawet najsilniejszych. Ogrom strachu i cierpienia kłębiący się w główce naszego Bohatera towarzyszy mu każdego dnia, podobnie jak chemia ratująca jego życie.

Piotr Falgowski

Dzięki zastosowaniu terapii nierefundowanym lekiem, możliwe będzie nakierowanie limfocytów T na zwalczanie komórek nowotworowych. W ten sposób można zapobiec potencjalnej wznowie w przyszłości. Niestety lek ten nie jest refundowany, co oznacza gigantyczne koszty zakupu. Koszt terapii, która jest absolutnym minimum, aby uratować życie Piotrusia, został wyliczony na ponad 400 tysięcy złotych. Błagamy Was o ratunek!

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł
  • MS
    MS
    Udostępnij
    15,94 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj