
Po udarze ciało odmówiło mi posłuszeństwa... Dziś walczę o odzyskanie dawnego zdrowia i sprawności! POMÓŻ!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Przez dwadzieścia lat byłem rzemieślnikiem teatralnym. Na podstawie wizji scenografów tworzyłem dekoracje do licznych spektakli. W swoim życiu zwiedziłem też wiele miejsc na świecie, gdy naprawiałem statki wycieczkowe. Wydawało się, że nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych do naprawienia czy stworzenia. Aż do niedawna... Dziś muszę naprawić swoje zdrowie i bardzo potrzebuję Waszej pomocy!
21 stycznia 2025 roku miałem iść do pracy. Wstałem rano do łazienki, później zacząłem się ubierać. Zacząłem dziwnie się zachowywać, m.in. miałem problem z zakładaniem na siebie ubrań w odpowiedniej kolejności. Chwilę później zakręciło mi się w głowie... Gdy usiadłem, spojrzała na mnie moja ukochana Agnieszka. Widziałem w jej oczach, że jest zaniepokojona!
Gdy zapytałem, co się dzieje, odpowiedziała tylko, że to może być udar! Jest ona z zawodu pielęgniarką i szybko zwróciła uwagę na moje objawy, w tym opadający kącik ust. Natychmiast wezwała pogotowie. Ratownicy zrobili mi zastrzyk, a zaraz po tym zabrali mnie do szpitala na dalsze badania.

Lekarze potwierdzili obawy Agnieszki. Doznałem udaru niedokrwiennego prawej półkuli mózgu. Sam wszystko pamiętam, nie straciłem przytomności, nie miałem problemów z komunikacją. To moje ciało odmówiło mi posłuszeństwa. Skutkiem tego wszystkiego był i nadal jest niedowład lewostronny. W szpitalu spędziłem 11 dni, a później rozpocząłem pięciomiesięczną rehabilitację.
Początkowo poruszałem się na wózku, ale specjalistom udało się postawić mnie na nogi. To był jednak dopiero pierwszy krok w tej trudnej walce. Musiałem kontynuować rehabilitację, zakwalifikowałem się też do programu lekowego, w którym podawaną mam toksynę botulinową. Niestety to wciąż nie koniec moich zmagań – nadal lewa strona mojego ciała jest niesprawna.

Choć mogę się poruszać przy wsparciu trójnogu, to w wielu czynnościach potrzebuję pomocy. Bez drugiej osoby nie przygotuję sobie posiłku, nie założę butów, nie otworzę drzwi. Zawsze ktoś musi być obok. Najczęściej jest to oczywiście moja Agnieszka, która wspiera mnie i walczy razem ze mną. 26 czerwca 2026 roku wzięliśmy ślub, a ja nie mogłem sobie wymarzyć wspanialszej żony!
To dla niej chcę każdego dnia pokonywać ograniczenia mojego ciała i odzyskać zdrowie. Wiem, że czeka nas jeszcze wiele pięknych chwil! Dlatego tak bardzo potrzebuję opieki wielu specjalistów, dalszego leczenia i intensywnej rehabilitacji. Dotychczas starałem się korzystać ze wsparcia w ramach NFZ, ale niestety to nie wystarczy. Z kolei koszty prywatnych wizyt są bardzo wysokie...
Dziś chciałbym poprosić o Waszą pomoc, bo wierzę, że mam szansę na lepsze jutro. Każda, nawet najmniejsza wpłata, udostępnienie i dobre słowo to dla mnie kolejny krok. Proszę, pomóżcie mi naprawić to, co zniszczył udar!
Piotr
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Jarek50 zł
Trzymaj się i nie poddawaj 💪
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Edyta50 zł