Piotr Karpiński - zdjęcie główne

Marzę tylko, by stanąć na nogi – dosłownie! Proszę, wesprzyj mnie!

Cel zbiórki: Zakup protezy

Organizator zbiórki:
Piotr Karpiński, 52 lata
Katowice, śląskie
Miażdżyca tętnic kończyn; stan po amputacji kończyny dolnej, niewydolność serca, stan po implementacji kardiowertera defibrylatora
Rozpoczęcie: 5 sierpnia 2025
Zakończenie: 7 maja 2026
269 zł
WesprzyjWsparło 20 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0830489
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0830489 Piotr

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Piotrowi Karpińskiemu poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Zakup protezy

Organizator zbiórki:
Piotr Karpiński, 52 lata
Katowice, śląskie
Miażdżyca tętnic kończyn; stan po amputacji kończyny dolnej, niewydolność serca, stan po implementacji kardiowertera defibrylatora
Rozpoczęcie: 5 sierpnia 2025
Zakończenie: 7 maja 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Piotr i zawsze byłem okazem zdrowia. Nigdy nie przeszło mi przez myśl, że mogłoby być inaczej. Dziś wiem, że życie może zmienić się w jednej chwili. Moja codzienność nie jest już taka sama, jak dawniej. Każdego dnia walczę o niezależność i samodzielność. 

Moje problemy zaczęły się w 2003 roku, kiedy okazało się, że moje serce jest niewydolne. Wszczepiono mi więc kardiowerter-defibrylator, który czuwa i stale analizuje pracę mojego serca. Jeśli rozpozna nieprawidłowości i groźne artymie, od razu interweniuje i przywraca prawidłowy rytm.

Ciężko mi było pogodzić się z faktem, że jestem chory. Zajmowałem się pracą w ochronie, jednak z uwagi na serce, musiałem z niej zrezygnować. Od tamtej pory jestem na rencie. To jednak nie koniec moich zmagań ze zdrowiem. Życie jest nieprzewidywalne, a ja miałem okazję dobrze się o tym przekonać. I to w brutalny sposób. Ze względu na utrudniony przepływ krwi, doszło do groźnego niedokrwienia mojej lewej stopy. Skończyło się to niestety amputacją całego lewego podudzia. Było to tuż po świętach Bożego Narodzenia. Nie tak wyobrażałem sobie wejście w Nowy Rok… Wiedziałem, że moje życie diametralnie się zmieni i już nigdy nie będzie takie jak dawniej. Przeżyłem prawdziwy koszmar!

Piotr Karpiński

Mijały tygodnie, a rana po amputacji nie goiła się prawidłowo. Lekarze usunęli mi zaropiałego krwiaka, ale martwica kikuta postępowała. Konieczna była więc amputacja całego lewego uda. Późniejsze zmiany opatrunków, rehabilitacja, każdy najmniejszy wysiłek wiązał się z nieopisanym bólem. Czasem brakowało mi motywacji i siły do walki. Na szczęście mam siostrę, która wspiera mnie w trudach codzienności. Dzięki niej wiem, że nie jestem sam i odczuwam za to ogromną wdzięczność.

Na co dzień poruszam się na wózku i korzystam z protezy, która jednak nie pozwala mi na swobodne chodzenie. Potrzebuję nowej protezy – takiej, która faktycznie zastąpi mi nogę i przywróci namiastkę dawnego, normalnego życia. Koszt takiego sprzętu jest dla mnie nieosiągalny. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc, nawet tą najmniejszą. Każda złotówka przybliży mnie do spełnienia mojego marzenia, by stanąć na nogi. Dosłownie.

Piotr

Wybierz zakładkę
Sortuj według