Piotr Kisiel - zdjęcie główne

SLA odbiera mi sprawność i samodzielność! Proszę, wesprzyj mnie w walce z tą okrutną chorobą!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt

Organizator zbiórki:
Piotr Kisiel, 49 lat
Słupsk
SLA - stwardnienie zanikowe boczne, stan po leczeniu onkologicznym (nowotwór jądra z rozsiewem do płuc)
Rozpoczęcie: 9 października 2026
Zakończenie: 9 stycznia 2027
1405 zł
WesprzyjWsparło 12 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1024645
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1024645 Piotr

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Piotrowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt

Organizator zbiórki:
Piotr Kisiel, 49 lat
Słupsk
SLA - stwardnienie zanikowe boczne, stan po leczeniu onkologicznym (nowotwór jądra z rozsiewem do płuc)
Rozpoczęcie: 9 października 2026
Zakończenie: 9 stycznia 2027

Opis zbiórki

Mam na imię Piotr i chciałbym opowiedzieć Wam moją historię. Codzienność nigdy nie była łatwa, dużo przeszedłem w moim życiu. Zawsze jednak starałem się zachowywać dobre nastawienie i to bardzo pomagało mi pokonywać kolejne trudności. Niestety choroba, z którą przyszło mi się zmierzyć, tak szybko postępuje...

Od listopada 2025 roku przyjmowałem silne leki i zastrzyki z powodu problemów z rękami. Musiałem też zrezygnować z pracy, nawet tej dorywczej. Zaledwie trzy miesiące później trafiłem do szpitala z paraliżem. Lekarze początkowo podejrzewali u mnie zapalenie wielomięśniowe, jednak zaproponowane leczenie nie przyniosło efektów.

Przeszedłem jeszcze wiele dodatkowych badań. 21 maja 2026 roku otrzymałem diagnozę – SLA, czyli stwardnienie zanikowe boczne! Choroba była dla mnie ogromnym ciosem... Nie wiedziałem, co dalej ze mną będzie. Na szczęście bliscy, których miałem i nadal mam obok siebie dodali mi sił do walki. 

Choć rozpocząłem leczenie i rehabilitację, stan mojego zdrowia diametralnie się pogarsza. Otrzymałem już orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności. Problemy z rękami się pogłębiają, nogi też powoli odmawiają mi posłuszeństwa. Mam trudności z wykonywaniem wielu zwykłych obowiązków domowych. Nawet ubranie się samodzielnie jest dla mnie wyzwaniem. 

W przeszłości chorowałem na nowotwór z rozsiewem do płuc, ale tamtą walkę udało mi się wygrać. Nie chcę się poddawać nawet w tych najtrudniejszych chwilach. Gdy tylko lepiej się czuję, wychodzę na spacery, ćwiczę. Staram się nie myśleć zbyt dużo o tej strasznej chorobie, której obecnie nie można wyleczyć.

Aby zachować resztki sprawności i samodzielności potrzebuję odpowiedniej opieki medycznej. Regularne wizyty u specjalistów, badania, leki i rehabilitacja są tutaj koniecznością. Chciałbym też zakupić sprzęt, który wesprze mnie w tej trudnej codzienności. Niestety koszty tych wszystkich potrzeb są po prostu ogromne...

Dlatego dziś chciałbym zwrócić się do Was z wielką prośbą. Potrzebuję Waszej pomocy, by móc dalej walczyć i godnie funkcjonować każdego dnia. Nawet najmniejsza wpłata jest dla mnie dosłownie kolejnym krokiem naprzód. Już teraz dziękuję za okazaną mi życzliwość!

Piotr

Wybierz zakładkę
Sortuj według