
Guz mózgu nie odpuszcza... Pomóż nam zdążyć z leczeniem 15-letniego Piotrka❗️
Cel zbiórki: Protonoterapia w Niemczech
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
7 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc
AgA 🍀💝zaczyna wspierać co miesiąc- HGzaczyna wspierać co miesiąc
- Aga Gawlezaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Protonoterapia w Niemczech
Aktualizacje
Musimy zwiększyć pasek zbiórki – Piotrek przeszedł nieplanowaną wcześniej operację❗️Prosimy o pomoc❗️
Kochani,
mieliśmy przyjechać do Essen tylko na dwa dni. Taki był plan.
Mieliśmy zrobić badania wstępne, przygotować Piotrka do protonoterapii (wykonać maskę) i wrócić do Polski, by za dwa tygodnie przyjechać już na właściwe leczenie. Rzeczywistość okazała się jednak dużo trudniejsza.
Już w dniu wyjazdu stan Piotrka zaczął się gwałtownie pogarszać. Pojawiły się silne wymioty, dlatego trafiliśmy na SOR. Spędziliśmy tam wiele godzin. Nie udało się wtedy odciągnąć płynu ze zbiornika Rickhama. Kiedy stan syna trochę się ustabilizował, mimo wszystko ruszyliśmy w drogę do Essen.
Na miejscu miały być tylko badania i przygotowanie do protonoterapii - zamiast tego bardzo szybko znaleźliśmy się w środku kolejnego kryzysu. Czekaliśmy na konsultację neurochirurgiczną, ale nie było to proste - Piotrek okazał się złożonym przypadkiem dla lekarzy.

Jednak w piątek Piotrek znów zaczął bardzo silnie wymiotować. Cały dzień spędziliśmy na tutejszym oddziale neurochirurgii, czekając na pomoc. Kolejni lekarze próbowali odciągnąć płyn z torbieli, ale prawie nic nie dało się pobrać. Syn miał kolejne badania, tomografy, RTG. W końcu zapadła decyzja: jeszcze tej samej nocy trzeba operować.
W nocy neurochirurdzy wymienili rurkę prowadzącą do zbiornika. Po operacji pojawiła się ulga, ale tylko częściowa. Piotrek był obolały, wyczerpany, a poranne mdłości i zawroty głowy niestety nie ustąpiły całkowicie. Były chwile poprawy, ale potem znowu wracały wymioty, osłabienie i podwójne widzenie.
Centrum protonoterapii jest gotowe przyśpieszyć termin rozpoczęcia leczenia ze względu na stan Piotrka. Jednak kiedy stan pooperacyjny Piotrka na to pozwoli? Czekamy na dalsze decyzje lekarzy oraz na protonoterapię, która ma dać szansę na zatrzymanie guza i torbieli.

Jutro rano Piotrek ma kolejny rezonans. Jeśli jego stan będzie w miarę stabilny, będziemy mogli opuścić oddział neurochirurgii. Bardzo chcemy, żeby wreszcie udało się wyjść ze szpitala choć na chwilę, odetchnąć i nabrać sił przed tym, co jeszcze przed nami.
To wszystko jest dla Piotrka ogromnie trudne. Przyjechał tu na badania, a musiał przejść kolejną operację. Znów igły, tomografy, badania, czekanie, ból, mdłości i strach. A przecież to dopiero początek trudnego leczenia, które ma mu pomóc.
Bardzo prosimy Was, zostańcie z nami. Musimy pokryć kolejne koszty związane z leczeniem operacyjnym Piotrka. Wczoraj zażądano od nas dodatkowo 15 000 euro i to z tego względu musieliśmy zwiększyć pasek zbiórki. Nie możemy jednak przerwać rozpoczętego leczenia. Każda wpłata naprawdę ma znaczenie. Każde udostępnienie pomaga dotrzeć dalej. Każde wsparcie daje nam siłę, kiedy sami ledwo ją już mamy.
Rodzice Piotrka
Opis zbiórki
Piotrek to nastolatek, który od 13 lat walczy z nowotworem – czyli niemal całe życie. Dziś jego stan znów się pogarsza – chodzi prowadzony za rękę z powodu nasilających się problemów z równowagą, trzeba go asekurować nawet przy myciu zębów i kąpieli, a każdy poranek zaczyna się bólem głowy, zawrotami, a czasem już wymiotami. Nie możemy czekać. Największą nadzieję daje mu pilna protonoterapia w Essen.
Nowotwór pojawił się w życiu Piotrka, gdy był jeszcze bardzo małym dzieckiem. Od tamtej pory przeszedł 9 operacji neurochirurgicznych, 2 chemioterapie i 1 leczenie celowane. Jego codzienność to szpitale, zabiegi i nieustanna walka o zdrowie. Przez te lata przeszedł więcej, niż powinno przejść jakiekolwiek dziecko.
Dziś znów stoimy pod ścianą.

W głowie Piotrka rośnie torbiel, która uciska nerwy i powoduje coraz większe problemy. Nasilają się zawroty i bóle głowy, pojawiają się nudności i wymioty. To sygnał, że nie możemy dłużej czekać. Czas działa przeciwko Piotrkowi. Lekarze mówią wprost o zagrożeniu życia.
Profesor, który operował Piotrka w grudniu w Tybindze, zalecił protonoterapię. Po operacji powiedział do niego słowa, które zapamiętamy na zawsze: „Piotrze, przed Tobą ostatnia prosta, wygrasz!”
Trzymamy się tych słów z całych sił. To właśnie protonoterapia daje dziś największą szansę na zatrzymanie wzrostu guza i torbieli.

Kolejny zabieg byłby zbyt ryzykowny. Piotrek był już operowany w tej lokalizacji guza cztery razy. Choroba zostawiła trwałe ślady – stracił słuch po jednej stronie i doszło do porażenia nerwów twarzowych. Wiemy więc, jak wysoką cenę potrafi mieć leczenie. A jednak nie mamy wyboru. Musimy walczyć dalej. Szansą jest leczenie w Essen.
Po tylu latach walki bardzo trudno znów prosić o pomoc. Ale kiedy chodzi o życie naszego dziecka, nie możemy milczeć.
Piotrek chce żyć. Chce mieć przyszłość. Chce zacząć w końcu żyć zwyczajnie, jak jego rówieśnicy – a nie tak, jak żyje dziś: pod dyktando choroby. Ma plany, pasje, marzenia!

Dlatego prosimy Was o pomoc. Potrzebujemy środków na leczenie protonoterapią w Essen. Klinika wymaga opłaty z góry. Potrzebne jest aż 270 tysięcy złotych. To kwota, której sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć.
Każda wpłata ma znaczenie. Każde udostępnienie ma znaczenie. Każda pomoc przybliża Piotrka do leczenia, którego pilnie potrzebuje. Pomóżcie nam zdążyć. Pomóżcie nam zawalczyć o zdrowie i przyszłość naszego syna. Pomóżcie Piotrkowi.
Z całego serca dziękujemy!
Rodzice Piotrka

- 300 zł
- Kilometry Pomocy Aukcja nr 14135 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- 100 zł
Obiecuję modlitwę
- MAREKX zł
- Wpłata anonimowa50 zł