Pilne!
Piotr Wiśniewski - zdjęcie główne

Piotr walczy z nowotworem❗️Została ostatnia nadzieja – POMOCY❗️

Cel zbiórki: Terapia cząsteczkowa w Austrii

Organizator zbiórki:
Piotr Wiśniewski, 35 lat
Smętowo Graniczne, pomorskie
Nowotwór złośliwy - rak gruczołowo torbielowaty zatoki szczękowej z penetracją do oczodołu lewego, stan po leczeniu operacyjnym, wznowa - progresja zmian naciekowych okolicy oczodołu lewego
Rozpoczęcie: 22 września 2023
Zakończenie: 9 maja 2026
247 525 zł(89,38%)
Brakuje 29 420 zł
WesprzyjWsparło 1175 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0347153
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0347153 Piotr

Cel zbiórki: Terapia cząsteczkowa w Austrii

Organizator zbiórki:
Piotr Wiśniewski, 35 lat
Smętowo Graniczne, pomorskie
Nowotwór złośliwy - rak gruczołowo torbielowaty zatoki szczękowej z penetracją do oczodołu lewego, stan po leczeniu operacyjnym, wznowa - progresja zmian naciekowych okolicy oczodołu lewego
Rozpoczęcie: 22 września 2023
Zakończenie: 9 maja 2026

Aktualizacje

  • Stan Piotrka się pogorszył! Potrzebne wsparcie!

    W ostatnich tygodniach stan zdrowia mojego męża Piotrka uległ znacznemu pogorszeniu. Pojawiły się nowe, bardzo niepokojące objawy związane z okiem – guz uciska na nerwy, powoduje silny ból, światłowstręt oraz poważne trudności w codziennym funkcjonowaniu. Najgorsze, że te objawy się nasilają i wymagają pilnej reakcji.

    I tak konieczne stały się natychmiastowe konsultacje lekarskie oraz rozszerzona diagnostyka, a dotychczasowy plan leczenia musi zostać pilnie zweryfikowany. Każdy dzień bez dalszych decyzji i leczenia to dla nas ogromny stres i realne ryzyko. Codzienność Piotrka to obecnie ciągły ból, osłabienie i ograniczenia, które wcześniej nie występowały i które wpływają na funkcjonowanie całej naszej rodziny. Serce mi krwawi, kiedy widzę jego ból i wiem, że nie mogę pomóc inaczej niż być przy nim...

    Piotr Wiśniewski

    Wraz z tą nagłą zmianą pojawiły się bardzo wysokie, nieplanowane koszty konsultacji specjalistycznych, badań, dojazdów oraz leczenia nierefundowanego. Same leki to koszt około 7 tysięcy złotych! Jestem boleśnie świadoma, że bez dalszego wsparcia darczyńców nie zabezpieczymy leczenia, które w tej chwili jest kluczowe.

    Kontynuacja leczenia jest niezbędna, aby spowolnić postęp choroby i poprawić jakość życia, ale kosztów sam nie jestem w stanie pokryć. Każda pomoc jest dla mnie ogromnie ważna i daje realną szansę na dalszą walkę z chorobą, na uratowanie mojego męża.

    Jako żona i mama naszej córeczki czuję ogromny lęk i bezsilność, bo sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie, a decyzje muszą zapadać szybko. Mimo strachu staram się walczyć o zdrowie męża i nie tracić nadziei. Z całego serca dziękujemy wszystkim osobom, które są z nami i proszę, bądźcie dalej.

    Karolina

  • Walka o zdrowie Piotra trwa!

    Kochani! Przepraszamy za taką długą ciszę. Wiemy, że się martwiliście i dopytywaliście. Długo zbieraliśmy się, by powiedzieć kilka słów.

    Od naświetleń minęło pół roku, Piotrek czuł się dobrze, jednak niestety pojawiły się skutki uboczne... W lewym oku pogorszyło się widzenie. Pojawił się też szczękościsk. Przed Piotrkiem badania i fizjoterapia.

    Piotr Wiśniewski

    29.05.2024 Piotrek był na badaniach kontrolnych w Austrii. Miał badania u okulisty i rezonans. Lekarze są zadowoleni z terapii ciężkimi jonami – guz zniknął. Jednak to nie koniec walki, teraz potrzebna jest rehabilitacja!

    Piotrek się nie poddaje. Walczy dalej! To dzięki Wam udało się już tak wiele dokonać. Bądźcie z nim dalej!

    Karolina, żona

  • Rozpoczęła się terapia Piotra!

    Drodzy Darczyńcy, 

    2 listopada mój mąż Piotr zaczął naświetlania ciężkimi jonami. Codziennie przez 30 minut przyjmuje dawkę promieniowania, która – mamy nadzieję – wyleczy go i pozwoli mu ostatecznie pokonać guza!

    Piotrek czuje pieczenie twarzy, w miejscu naświetlania skóra w kąciku oka jest zaczerwieniona, jest już trochę zmęczony. Poza tym jednak wszystko jest w normie. Czekamy na wyniki badań, czy wszystko idzie zgodnie z planem. 

    Piotr Wiśniewski

    Piotrek przyjmuje przepisane leki i żyje nadzieją – jak my wszyscy – że leczenie przyniesie pozytywne skutki. 

    Dziękujemy, że jesteście w tym z nami! 

Opis zbiórki

Jestem Piotr, mam 32 lata, wspaniałą córeczkę i żoną, dla których chcę żyć i pokonać złośliwy nowotwór! Moja walka trwa od 3 lat i przypomina walkę z wiatrakami… Przez pierwszy rok słyszałem od okulistów, że “sobie wymyślam”. Dostawałem krople, ale było coraz gorzej! W końcu trafiłem na innego lekarza, który skierował mnie w trybie pilnym na rezonans. To, co usłyszałem, zwaliło mnie z nóg…

“Nowotwór złośliwy zatoki szczękowej z penetracją do oczodołu lewego.” Byłem w szoku… Coś, co było bólem oka, coś, co zdaniem lekarzy sobie wymyślałem, przez rok złej diagnozy rosło w mojej głowie!

Zostałem przyjęty do UCK w Gdańsku i tam przeszedłem operację usunięcia guza oczodołu lewego. I wydawało się, że to koniec trwającego miesiące koszmaru, że teraz już w końcu będzie lepiej! Niestety…

Wizyta kontrolna pokazała, że nowotwór nie zginął, że wciąż rośnie! Walka zaczęła się na nowo… Tym razem zostałem skierowany do Narodowego Instytutu Onkologii w Krakowie. Przeszedłem terapię wiązką protonową. Przez kolejny rok wydawało się, że tym razem leczenie przebiegło pomyślnie! Ale nowotwór powrócił…

Piotr Wiśniewski

Kolejna operacja usunięcia guza nie przyniosła żadnego rezultatu. Rozpaczliwie szukałem innych rozwiązań. Pojechałem do Gliwic z nadzieją, że tam otrzymam pomoc w wyleczeniu się z nowotworu! Zamiast tego usłyszałem, że nic nie mogą zrobić… 

Można się poddać, prawda? Załamać, popaść w depresję. Ale ja mam dla kogo żyć, dla kogo walczyć! Mam córeczkę i żonę, moją rodzinę, która nie pozwala mi się załamać! Ostatnie pół roku wciąż żyliśmy nadzieją, że znajdzie się ktoś, kto pomoże mi wyzdrowieć!

W końcu moja żona znalazła grupę w mediach społecznościowych, gdzie zrzeszyły się osoby z takim samym nowotworem, z którym ja walczę. Dzięki nim dowiedzieliśmy się o lekarzu z Wrocławia! To on dał mi nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone!

Dowiedzieliśmy się o klinice MedAustron w Austrii. Pojawiło się światełko w tunelu, w mroku choroby!  Po rozmowach z kliniką zostałem zakwalifikowany do terapii cząsteczkowej (wiązką jonów). Usłyszałem, że lekarze z Wiednia dają mi 100% szans na wyleczenie i pozbycie się guza!

Wszystko brzmi świetnie, ale na przeszkodzie stoją pieniądze. A raczej ich brak… Niestety terapia jest bardzo kosztowna i nie jest refundowana... Mimo pomocy mojej rodziny nie jesteśmy w stanie uzbierać takiej sumy… Moja terapia została wyceniona na 56,593,14 euro. Moje życie zostało wycenione… 

Z trudem przychodzi mi prosić o pomoc, ale nie mam innego wyjścia. W Was – przyjaciołach, znajomych, ale też zupełnie obcych mi osobach – jest moja nadzieja na życie. Nie mam wiele czasu… Im szybciej uda się zebrać środki, tym szybciej pojadę do Wiednia. 

Bardzo proszę o Wasze wsparcie.

Wybierz zakładkę
Sortuj według