
Lekarze nie dawali Piotrowi szans na przeżycie... Mówili, że mamy się przygotować na najgorsze! On jednak dalej walczy i dziś potrzebuje Waszej pomocy!
Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Opis zbiórki
Jedna chwila całkowicie zmieniła życie naszej rodziny. Kilka miesięcy temu doszło do tragedii, po której trudno nam się pozbierać. Nie mogłyśmy uwierzyć, że to wszystko wydarzyło się naprawdę. Jednak patrząc na Piotrka, walczącego najpierw o życie, a później o zdrowie w szpitalnym łóżku, zrozumiałyśmy, że to nasza nowa, bolesna rzeczywistość... Nie zamierzamy się jednak poddać!
W grudniu 2025 roku tuż przed świętami Bożego Narodzenia Piotrek uległ poważnemu wypadkowi przy pracach budowlanych – spadł z dużej wysokości na beton! Doznał wtedy ciężkiego urazu głowy i wymagał natychmiastowej interwencji medycznej. Przeszedł też skomplikowaną operację kraniektomii i ewakuacji krwiaka podtwardówkowego.
Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie... Mówili nam, że mamy się przygotować na najgorsze! Każdy dzień Piotra spędzony na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii był dla nas istnym koszmarem. Razem z córkami towarzyszyłam mu codzienne. Nasza wiara była tak silna, że nie dopuszczałyśmy do siebie żadnej złej myśli.
W końcu po tygodniach ciężkiej walki stan męża w miarę się ustabilizował. Niestety skutki tego wypadku są po prostu straszne... Piotr ma przykrucze kończyn górnych i dolnych, jest też całkowicie uzależniony od innych osób. Mimo upływu czasu trudno nam się z tym wszystkim pogodzić...

Piotr zawsze był zdrowym i silnym mężczyzną. Dla wszystkich, którzy go otaczali, starał się być pomocny i wspierający. Uśmiech nie schodził z jego twarzy, każdego potrafił zarazić dobrą energią. Zawsze kochał motoryzację, jazdę na nartach, spacery z naszym psem. Marzył o podróży samolotem. Mamy nadzieję, że jeszcze uda się nam wspólnie zrealizować ten cel.
Jednak aby tak się stało, potrzebne jest długotrwałe leczenie oraz rehabilitacja – neurologiczna, psychologiczna i logopedyczna pod okiem specjalistów. Dlatego chciałabym mu zapewnić pobyt w specjalnym ośrodku, gdzie będzie mógł kontynuować walkę o zdrowie, sprawność i samodzielność. Niestety koszty są po prostu ogromne...
Razem z córkami bardzo tęsknię za Piotrem. Dom bez niego jest pusty... Mocno wierzymy, że wróci i przywita nas z taką radością, jak kiedyś. Jego wola walki jest wielka i dlatego my też się nie poddamy. Potrzebujemy jednak Waszego wsparcia. Każda, nawet najmniejsza wpłata to wielka szansa na lepsze jutro, a każde udostępnienie zbiórki wiele dla nas znaczy. Już teraz w imieniu Piotra za wszystko Wam dziękujemy!
Żona Monika z córkami
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
Trzymaj się Piotrku! Walcz
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa107 zł
- Basia i Markus1000 zł
- Wpłata anonimowaX zł