Pilne!
Piotruś Szliwa - zdjęcie główne

Maleńkie życie warte 15 MILIONÓW❗️Piotruś walczy z DMD – POMÓŻ❗️

Cel zbiórki: Terapia genowa w USA

Organizator zbiórki:
Piotruś Szliwa, 7 lat
Złotoryja, dolnośląskie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a
Rozpoczęcie: 12 kwietnia 2024
Zakończenie: 20 lipca 2026
3 518 664 zł(22,05%)
Brakuje 12 438 783 zł
WesprzyjWsparło 56 568 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0544197
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0544197 Piotr

Stała pomoc

53 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Piotrowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Terapia genowa w USA

Organizator zbiórki:
Piotruś Szliwa, 7 lat
Złotoryja, dolnośląskie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a
Rozpoczęcie: 12 kwietnia 2024
Zakończenie: 20 lipca 2026

Aktualizacje

  • Piotruś skończył 7 lat – czas na podanie leku dramatycznie ucieka❗️Pomocy❗️

    Piotruś skończył 7 lat… Patrzymy na niego i serce nam pęka. Powinien biegać, śmiać się, planować dziecięce marzenia…

    A my każdego dnia żyjemy strachem, czy zdążymy mu pomóc. Mijają prawie dwa lata od rozpoczęcia zbiórki. Dwa lata proszenia, nadziei, łez i bezsilności. A my wciąż nie jesteśmy nawet na półmetku…

    Czas ucieka nam przez palce, a dla Piotrusia jest bezcenny. Bez tej terapii jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Każdego dnia boimy się, że nie damy rady, że zabraknie czasu, że nie zdążymy, choć robimy wszystko, co w naszej mocy.

    Jako rodzice jesteśmy bezsilni… Możemy tylko prosić. Prosić Was. Błagać o pomoc dla naszego dziecka. Błagamy, nie przechodź obojętnie. Każda złotówka to nadzieja. To naprawdę walka z czasem. Pomóżcie nam zawalczyć o zdrowie naszego synka… Bez Was możemy nie zdążyć.

    Dziękujemy z całego serca za każdą pomoc.

    Marta Szliwa, mama Piotrusia

  • Maluje obrazki i sprzedaje zabawki, by uratować brata❗️Dziś o pomoc prosi siostra Piotrusia – Iga❗️

    Mój brat choruje na DMD. Ta taka straszna choroba, przez którą każdego dnia traci siły... Widzę to codziennie, kiedy wstaje, kiedy bawimy się, kiedy wychodzimy na spacer. Piotruś już nawet nie wchodzi po schodach!

    Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Bardzo go kocham i strasznie się boję, że go stracę... A podobno od tej choroby może umrzeć i iść do nieba. 

    Piotr Szliwa

    Piotrek jest dla mnie kimś najważniejszym – moim przyjacielem, moim bohaterem. Chcę się z nim dalej bawić, śmiać i dorastać razem. Jest jedna szansa, żeby go uratować. Rodzice mówią, że to bardzo drogie leczenie. Kosztuje ponad 15 milionów zł. Wiem, że to bardzo dużo pieniędzy...

    Dlatego proszę o pomoc!

    Piotr Szliwa

    Ja też robię wszystko, co mogę. Pomagam rodzicom na różnych wydarzeniach, sprzedaję swoje namalowane obrazki, oddaję swoje zabawki i rzeczy na licytacje. Robię to, bo chcę uratować mojego brata...

    Błagam, pomóżcie mi! Nie chcę by Piotruś był chory przez to, że moi rodzice nie mają pieniędzy. Nie chcę patrzeć, jak się smucą... Proszę, pomożesz mi?

    Iga

  • Jesteśmy po turnusie rehabilitacyjnym❗️Piotrek dzielnie walczy o swoje życie, ale bez Waszej pomocy wszystko straci sens❗️

    Piotruś zaliczył kolejny turnus rehabilitacyjny. Przez dwa tygodnie wytrwale i dzielnie ćwiczył, trenował, poddawał się terapiom. Był to niezwykle ważny czas. 

    Każdy dzień zaczynał się od pracy nad wzmocnieniem słabego ciałka Piotrusia m.in. rehabilitacja, masaż, basen, hipoterapia, terapia ręki, zajęcia z neurologopedą.

    Piotr Szliwa

    Dla Piotrusia był to spory wysiłek, ale też kolejne małe zwycięstwa, kiedy widoczne były efekty jego pracy.

    Bywało trudno, były chwile zmęczenia, ale też uśmiechy i momenty, które przypominają nam, dlaczego tak bardzo warto walczyć, żeby jak najdłużej utrzymać dobrą kondycję, aż do zakończenia zbiórki.

    Piotr Szliwa

    Jesteśmy niesamowicie dumni z Piotrusia. Za determinację, za siłę, za to, że mimo wszystko się nie poddaje.

    Widzimy u Piotrusia ogromną wolę walki, widzimy jak bardzo chce dorównać zdrowym dzieciom, ale niestety będzie to możliwe tylko dzięki terapii genowej.

    Prosimy o dalsze wsparcie zbiórki Piotrusia.

    Rodzice Piotrka

Opis zbiórki

To był wyrok. Trzy, jak dotąd nieznane nam słowa zmieniły w naszym życiu wszystko. Dystrofia mięśniowa Duchenne'a – śmiertelna, do niedawna nieuleczalna choroba została zdiagnozowana u naszego synka. Świadomość, że pewnego dnia mój mały, z pozoru zdrowy chłopiec, sparaliżowany, próbując złapać ostatni oddech, umrze w moich ramionach, jest nie do wytrzymania...

Tak się stanie, jeśli Piotruś nie otrzyma najdroższego na świecie leku. Leku, który jest w stanie zatrzymać chorobę. Leku, za który musimy zapłacić 15 milionów złotych...

Nasza historia zaczęła się w 2021 roku. Trafiliśmy wtedy z synkiem do szpitala z bardzo poważnym zapaleniem płuc. Podczas kontrolnych badań zaniepokoiły nas bardzo wysokie próby wątrobowe. Lekarze uspokajali nas jednak, że to prawdopodobnie efekt silnego leczenia i zapalenia płuc.

Coś jednak nie dawało mi spokoju. Zaczęłam szukać informacji w internecie, co może być przyczyną tak złych wyników. Wtedy po raz pierwszy trafiłam na artykuł o DMD – dystrofii mięśniowej Duchenne’a, której objawem mogą być właśnie dolegliwości Piotrusia.

Wyczytałam, że to bardzo rzadka choroba genetyczna, na którą cierpią głównie chłopcy. DMD podstępnie osłabia mięśnie – najpierw rąk i nóg, aż chory staje się całkowicie niezdolny do poruszania. Potem atakuje mięśnie odpowiedzialne za oddychanie, powodując poważne problemy do tego stopnia, że konieczne staje się wsparcie respiratorem. Z czasem choroba atakuje serce, które może dożyć maksymalnie kilkunastu lat. 

Natychmiast zamknęłam kartę i zalałam się łzami. Starałam się nie zakładać najgorszego. Po skończonej hospitalizacji chcąc mieć pewność, że wszystkie wyniki uległy poprawie, powtórzyliśmy badania na własną rękę. Niestety, pomimo trzykrotnie ponawianych badań próby wątrobowe wciąż były za wysokie! Skonsultowaliśmy się z neurologiem, który poszerzył diagnostykę. 

Piotr Szliwa

Wchodząc do gabinetu, miałam złe przeczucie. Nie myliłam się. Po chwili usłyszałam słowa, których tak bardzo się bałam – "Państwa syn może być ciężko chory, podejrzewam dystrofię mięśniową Duchenne’a. Musicie natychmiast wykonać testy genetyczne."

Nie mogłam dopuścić do siebie tej myśli. Jak to możliwe? Piotruś urodził się jako zdrowy i silny chłopiec. Co prawda zaczął trochę później chodzić, ale to nie wpłynęło na jego dalszy rozwój. Jest bardzo aktywnym i wesołym chłopcem. Nigdy nie zauważyłam nic niepokojącego…

Na wyniki czekaliśmy blisko 8 miesięcy. Pierwsze dni po otrzymaniu diagnozy były bardzo trudne. Strach, przerażenie, poczucie bezradności zawładnęły naszą rzeczywistością. Brak jakiejkolwiek nadziei na całkowite wyleczenie odebrało nam wszystko... 

Piotr Szliwa

Po wielu rozmowach, nieprzespanych nocach i wylanych łzach postanowiliśmy się nie poddawać. Objęliśmy Piotrusia terapią wspomagającą, fizjoterapią, ukierunkowaną rehabilitacją i turnusami. Do tego regularnie stawialiśmy się na wizyty u wielu różnych specjalistów z zakresu neurologii, kardiologii czy okulistyki. Wiedzieliśmy, że DMD powoduje spustoszenie w całym organizmie, dlatego tak ważne było, by mieć wszystko pod kontrolą.

Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Żyliśmy, doceniając każdą chwilę spędzoną z synkiem. Wiedzieliśmy, że na dystrofię nie ma lekarstwa. W takim przeświadczeniu żyliśmy do zeszłego roku, gdy w USA wprowadzono terapię genową dla takich dzieci, jak Piotruś. 

Okazało się, że leczenie daje szansę na całkowite zatrzymanie lub na znacznie spowolnienie rozwoju choroby. To pierwszy taki lek na świecie, który realnie może ocalić chorych przed śmiercią! Potem doczytaliśmy, że wart jest 15 milionów złotych… I poczuliśmy, jak znów spada na nas wyrok.

Piotr Szliwa

To kwota nierealna, wręcz niewyobrażalna dla przeciętnego człowieka. Skąd mielibyśmy wziąć takie pieniądze? Nigdy, pracując nawet dwa etaty, sprzedając wszystko, co mamy, nie zdołalibyśmy zgromadzić takiej kwoty. 

Sytuację pogarsza fakt, że terapię mogą przyjąć wyłącznie dzieci, które nie ukończyły 6 roku życia. Piotruś ma 5 lat. Oznacza to, że MAMY ROK, BY ZEBRAĆ 15 MILIONÓW ZŁOTYCH!

To szaleństwo, ale nie możemy zrezygnować z szansy, jaką postawił przed nami los. Nie możemy siedzieć z założonymi rękoma, jeśli jest na świecie lek, który może ocalić życie naszego ukochanego synka. Proszę, pomóż nam! Podziel się tym, czym możesz, udostępnij zbiórkę, opowiedz o historii naszego Piotrusia komuś bliskiemu. 

Musimy zrobić wszystko, by ocalić jego życie!

Marta i Łukasz, rodzice Piotrusia

Piotr Szliwa

➡️ Wspieraj zbiórkę Piotrusia poprzez LICYTACJE na Facebooku - "Razem dla Piotrusia Szliwy ❤️" (otwiera nową kartę)

➡️ Piotruś vs DMD [FACEBOOK] (otwiera nową kartę)

➡️ piotrus_vs_dmd [INSTAGRAM] (otwiera nową kartę)

Piotr Szliwa

🎥 Piotruś ze Złotoryi jest chory. Na terapię potrzebuje... 16 mln zł – TVP3 Wrocław (otwiera nową kartę)

Piotr Szliwa (otwiera nową kartę)

🎥 Sprawa dla Reportera 05.06.25 – TVP (otwiera nową kartę)

Piotr Szliwa (otwiera nową kartę)

🎙️Rodzice walczą o życie i zdrowie 6-letniego Piotrusia. "American Dream" [REPORTAŻ] – Rozmowa w Radio Wrocław (otwiera nową kartę)

🎥 Telekurier (otwiera nową kartę)

Piotr Szliwa (otwiera nową kartę)

🎥 15 mln zł za zdrowie pięciolatka ze Złotoryi. Trwa zbiórka pieniędzy. (otwiera nową kartę)

Piotr Szliwa (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według