Patryk Gierkowski - zdjęcie główne

Odwróć los, pomóż zawalczyć o życie! Mamy tylko kilka dni!

Cel zbiórki: Zakup leku ostatniej szansy - Gemtuzumab (Mylotarg)

Organizator zbiórki:
Patryk Gierkowski
Przybymierz, lubuskie
Ostra białaczka szpikowa
Rozpoczęcie: 16 maja 2019
Zakończenie: 23 maja 2019
115 376 zł(119,2%)
Wsparły 2983 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Zakup leku ostatniej szansy - Gemtuzumab (Mylotarg)

Organizator zbiórki:
Patryk Gierkowski
Przybymierz, lubuskie
Ostra białaczka szpikowa
Rozpoczęcie: 16 maja 2019
Zakończenie: 23 maja 2019

19 grudnia rano po ciężkiej walce z chorobą Patryk zasnął na zawsze... 

Tak strasznie przykro... To zawsze jest za wcześnie... Dzięki Waszej pomocy Patryk mógł przejść leczenie ostatniej szansy. To dało mu kilka bezcennych miesięcy więcej. To czas, który mógł spędzić z bliskimi...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia.

Aktualizacje

  • Patryk walczy. Trzymajcie za niego kciuki!

    Patryk nadal jest w szpitalu. Lekarze zdecydowali o podaniu nowych leków - dzięki zebranym na Siepomaga.pl środkom można było za nie zapłacić. W międzyczasie Patryk dostaje także tygodniowe serie chemii. Został pobrany też szpik do oceny - wkrótce okaże się, czy leczenie działa. Musimy wierzyć, że tak!

    Patryk jest bardzo dzielny. Choroba w końcu musi ustąpić! 

    ****

    Godzina 17:00:

    WIADOMOŚĆ Z OSTATNIEJ CHWILI:

    We krwi Patryka liczba leukocytów zmniejszyła się z 90% do 30%! To fantastyczna wiadomość! Oby leczenie dalej tak fantastycznie skutkowało... 

    Wasze kciuki, dobre myśli, modlitwy - to wszystko na pewno dodaje Patrykowi sił do dalszej walki. Dziękujemy!

  • Lek nie zadziałał. Patrykowi potrzebne są teraz modlitwy i dobre myśli...

    Takiego scenariusza nikt z nas nie chciał brać pod uwagę. Niestety, los bywa nieprzewidywalny, tak samo jak choroba... 

    Lek, na który uzbieraliśmy środki, który być dużą nadzieją Patryka, nie zadziałał. Dziś Patryk został wypisany do domu. Nie czuje się najlepiej, gorączkuje. Komórek nowotworowych we krwi jest coraz więcej. Rodzina i bliscy cały czas szukają ratunku — może są gdzieś jeszcze badania kliniczne, inne metody leczenia... Mocno trzymamy za to kciuki, bo trzeba mieć nadzieję do końca. 

    Kochani, dzisiaj mocno trzymajcie kciuki za Patryka, wysyłajcie do niego dobre myśli, zmówcie modlitwę — co kto jest w stanie. To dzisiaj jest najbardziej potrzebne — wiara, że jeszcze będzie lepiej!



  • Jesteście niesamowici! Dzięki Wam Patryk rozpocznie leczenie!

    Aktualizacja 12 czerwca 2019:

    Patryk dzielnie walczy, choć nie jest łatwo. Nie może jeść, dostaje morfinę na silny ból w buzi. Chemia spowodowała potężne afty i rany. Jest słaby, ale waleczny, nie poddaje się.

    Trzeba czekać, aż wyniki zaczną wzrastać, wtedy zostanie zbadany i ostatecznie będzie można stwierdzić, czy lek przyniósł oczekiwany skutek. Trzymajmy kciuki za dzielnego Patryka i módlmy się, by wyniki były dobre!



    *****************



    To był prawdziwy wyścig z czasem o życie. Od czasu, gdy Patryk dowiedział się, że NFZ nie zrefunduje leczenia ostatniej szansy, do uzbierania przez Was niezbędnej kwoty, by opłacić lek, minęło tylko kilka dni!

    Ogromna rozpacz zmieniła się w bezgraniczną radość i jeszcze większą nadzieję — to jest właśnie MOC pomagania! Rodzina i bliscy Patryka nie mogą uwierzyć w to, co się stało. Z całego serca dziękują za pomoc! Szczęśliwy jest też drugi Patryk — kolega z pokoju naszego wojownika i również nasz Podopieczny. Bezgraniczna wdzięczność dla Was!

    Patryk Gierkowski


    Dostaliśmy już ostateczny kosztorys z apteki w szpitalu (nieco wyższy, niż zakładał pierwotnie, ale dzięki nadwyżce mamy całą kwotę!). Leczenie jest już opłacone, czekamy na pierwsze podanie Mylotarg! 

    Mocno trzymajcie kciuki za powodzenie terapii. To ostatnia szansa. Wierzymy, że się uda! 

Opis zbiórki

Kilka dni temu dowiedziałem się, że nie mam żadnych szans — NFZ odmówiło refundacji leku, który może ocalić mi życie. Szok, cios prosto w serce… Mam na imię Patryk, mam 22 lata i śmiertelną chorobę. To już trzecia wznowa białaczki. Czy tym razem mnie zabije? Nie, jeśli z kilka dni zdążę zebrać blisko 100 tysięcy złotych — tyle kosztują 3 dawki leku. Bardzo Was proszę, pomóżcie mi… Strata nadziei to najgorsze, co może przydarzyć się w tej chorobie…


Gdy skończyłem 18 lat, nie czekał na mnie słodki smak dorosłości. Poznałem za to boleśnie, czym jest gorycz umierania… Od czterech lat mierzę się z najgorszą diagnozą, właściwie wyrokiem. Gdy wydaje się, że uśpiliśmy chorobę, ona wraca raz za razem, coraz silniejsza. A ja jestem coraz słabszy… Miałem dostać kolejną chemię, a potem mieć nadzieję na trzeci już przeszczep szpiku. Niestety, mój organizm nie reaguje już na chemioterapię, nawet lekarze nie widzą większego sensu w jej podaniu. Ale wpadli na inny pomysł. Wstrzymali mi chemię, chcą w przyszłym tygodniu podać Mylotarg. Jeśli lek zadziała, czeka mnie przeszczep i kolejna szansa na to, że pokonam śmierć. Niestety, jeśli nie uda mi się zebrać środków na czas, nie będzie już dla mnie żadnej nadziei…


Gdy dowiedziałem się, że nie mam co liczyć na refundację, załamałem się. Poznałem jednak fantastyczne osoby, które nie pozwoliły mi się poddać. Mam kolegę w szpitalnym pokoju, mój imiennik. Patryk też walczy z rakiem, właśnie dzięki Wam — Pomagaczom z Siepomaga. To on powiedział mi o możliwości zorganizowania zbiórki. Nie pozwolił mi się poddać…

Patryk Gierkowski

Jestem więc tu i z całego serca proszę o pomoc. Mam tylko kilka dni i nawet nie wiem, czy w ogóle jakąkolwiek szansę… 100 tysięcy, przecież to są ogromne, niewyobrażalne pieniądze! Jeśli jest jednak cień nadziei, muszę spróbować. Mam dopiero 22 lata, to nie pora na umieranie…

Moja historia zaczęła się tak, jak pewnie setki innych — od objawów, które w ogóle nie wskazywały na nowotwór. Bolące migdały, utrata wagi, brak apetytu... Nie przypuszczałem, że za chwilę dowiem się, że będę musiał stoczyć walkę o życie. Wizyta u lekarza rodzinnego była tylko początkiem, a wyniki morfologii były tragicznie. Diagnozę poznałem już prawie lata temu — ostra białaczka szpikowa.

Chemioterapia, przeszczep szpiku i nadzieja, że rozdział pod tytułem „rak” został zakończony. Kolejna wznowa nadeszła w sierpniu 2016 roku, Znów strach i przygotowywanie się do walki. Po chemii nastąpiła oporność na leczenie. Zastosowana została silniejsza i w teorii bardziej skuteczna. Dzięki niej nastąpił spadek komórek nowotworowych do 8% niestety, do czasu...

Patryk Gierkowski

W styczniu 2017 przeprowadzono kolejną transplantację szpiku, która przedłużyła mi życie o kolejne miesiące, znów chemia, znów szpitale, znów pojawił się strach i pytanie, kiedy to wszystko się skończy... Nie skończyło się. Dziś już wiem, że mam kolejną wznowę. W marcu lekarze powiedzieli mi o leku Mylotarg. Rozpoczęły się starania o dofinansowanie, które skończyły się fiaskiem. Nie wiem, dlaczego NFZ nie chce mi dać szansy na życie… Przecież jeszcze mogę wyzdrowieć, żyć, pracować, założyć rodzinę! Nie chcę jeszcze umierać...

Kolejne cykle chemioterapii nie przyniosą skutku, jeśli nie rozpocznę leczenia lekiem ostatniej szansy. Czas jest moim wrogiem, leczenie muszę rozpocząć jak najszybciej! Tu już liczą się dni, nawet godziny… Wczoraj lekarze pozwolili mi wrócić do domu na kilka dni, by zebrać siły przed ostatecznym starciem. Jest ładna pogoda, wyszedłem nawet na dwór. Gdy czuję na twarzy promienie słońca, zastanawiam się, czy to ostatni raz… Bardzo się boję. Proszę, pomóż mi!

Patryk