Po zdrowie dla Adasia
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.


Są chwile, kiedy rodzic oddałby wszystko, byle tylko jego dziecko nie musiało już cierpieć. My możemy dziś zrobić jedno — walczyć o Adasia z całych sił. 💔
Adaś ma zaledwie 2 latka i choruje na złośliwy wyściółczak mózgu (ependymoma PFA, WHO stopnia 3). Guz znajduje się w bardzo trudnym miejscu, dlatego lekarze w Polsce nie podjęli się kolejnej operacji. Nadzieja pojawiła się w Niemczech, gdzie lekarze chcą spróbować usunąć go w całości.Podczas pierwszej, wielogodzinnej operacji w Polsce nie udało się usunąć guza w całości ze względu na jego trudne położenie. Po zabiegu Adaś zmagał się z zapaleniem opon mózgowych, a następnie przeszedł kolejną operację, podczas której wszczepiono mu zastawkę.
Mimo tak trudnych doświadczeń nasz synek nie przestaje nas zadziwiać swoją siłą. Zaczął mówić, samodzielnie je i potrafi siedzieć. Niestety nadal nie chodzi, ma problemy z równowagą, a prawa strona jego ciała jest słabsza.
Wyniki badań dają nam nadzieję — nie wykazały progresji choroby, a w płynie mózgowo-rdzeniowym nie stwierdzono komórek nowotworowych. Wiemy jednak, że przed Adasiem wciąż bardzo trudna droga.
Najważniejszym krokiem jest reoperacja w Niemczech, której celem jest całkowite usunięcie guza. Później naszego synka czeka protonoterapia i długa, intensywna rehabilitacja.
Adaś ma dopiero dwa latka. Marzymy, żeby pewnego dnia mógł chodzić, biegać, śmiać się i po prostu cieszyć się dzieciństwem. 🥹❤️
Niespodziewanie zwolnił się termin operacji — już 16 października! Adaś jest z rodzicami na miejscu, gotowy do walki o swoją przyszłość. To ogromna szansa, na którą tak bardzo czekali. Ale razem z nią pojawił się też ogromny strach…
Od dnia zapisania na leczenie mamy tylko 30 dni na opłacenie faktury. Czas ucieka, a do zebrania wciąż brakuje pieniędzy. Nie chcemy stracić szansy, która pojawiła się tak niespodziewanie.
Koszty leczenia sięgają setek tysięcy złotych. Dlatego prosimy Was o pomoc. Każda złotówka i każde udostępnienie przybliżają nas do celu.
Błagamy, pomóżcie nam zdążyć! Adaś jest już tak blisko leczenia, którego potrzebuje. Nie pozwólmy, by zabrakło mu szansy na przyszłość. Pokażmy, jak wielką siłę ma jego armia i że nie jest sam w tej walce.
Z wdzięcznością,
Rodzice Adasia — Anna i Mariusz Owczarek
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają bezpośrednio na docelową zbiórkę:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku


Są chwile, kiedy rodzic oddałby wszystko, byle tylko jego dziecko nie musiało już cierpieć. My możemy dziś zrobić jedno — walczyć o Adasia z całych sił. 💔
Adaś ma zaledwie 2 latka i choruje na złośliwy wyściółczak mózgu (ependymoma PFA, WHO stopnia 3). Guz znajduje się w bardzo trudnym miejscu, dlatego lekarze w Polsce nie podjęli się kolejnej operacji. Nadzieja pojawiła się w Niemczech, gdzie lekarze chcą spróbować usunąć go w całości.Podczas pierwszej, wielogodzinnej operacji w Polsce nie udało się usunąć guza w całości ze względu na jego trudne położenie. Po zabiegu Adaś zmagał się z zapaleniem opon mózgowych, a następnie przeszedł kolejną operację, podczas której wszczepiono mu zastawkę.
Mimo tak trudnych doświadczeń nasz synek nie przestaje nas zadziwiać swoją siłą. Zaczął mówić, samodzielnie je i potrafi siedzieć. Niestety nadal nie chodzi, ma problemy z równowagą, a prawa strona jego ciała jest słabsza.
Wyniki badań dają nam nadzieję — nie wykazały progresji choroby, a w płynie mózgowo-rdzeniowym nie stwierdzono komórek nowotworowych. Wiemy jednak, że przed Adasiem wciąż bardzo trudna droga.
Najważniejszym krokiem jest reoperacja w Niemczech, której celem jest całkowite usunięcie guza. Później naszego synka czeka protonoterapia i długa, intensywna rehabilitacja.
Adaś ma dopiero dwa latka. Marzymy, żeby pewnego dnia mógł chodzić, biegać, śmiać się i po prostu cieszyć się dzieciństwem. 🥹❤️
Niespodziewanie zwolnił się termin operacji — już 16 października! Adaś jest z rodzicami na miejscu, gotowy do walki o swoją przyszłość. To ogromna szansa, na którą tak bardzo czekali. Ale razem z nią pojawił się też ogromny strach…
Od dnia zapisania na leczenie mamy tylko 30 dni na opłacenie faktury. Czas ucieka, a do zebrania wciąż brakuje pieniędzy. Nie chcemy stracić szansy, która pojawiła się tak niespodziewanie.
Koszty leczenia sięgają setek tysięcy złotych. Dlatego prosimy Was o pomoc. Każda złotówka i każde udostępnienie przybliżają nas do celu.
Błagamy, pomóżcie nam zdążyć! Adaś jest już tak blisko leczenia, którego potrzebuje. Nie pozwólmy, by zabrakło mu szansy na przyszłość. Pokażmy, jak wielką siłę ma jego armia i że nie jest sam w tej walce.
Z wdzięcznością,
Rodzice Adasia — Anna i Mariusz Owczarek
Wpłaty
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł