Licytacje Fabiś Pomaga - Podwojenie wpłaty

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Podwojenie wpłaty - jeśli wspólnie zbierzemy 150 tys. zł Fundacja Siepomaga podwoi cel zbiórki ❤️
Dzięki ogromnemu wsparciu rodziców o cudownych sercach najdzielniejszego wojownika Fabianka Pogorzelec, udało się już zakupić dwa z trzech najbardziej potrzebnych sprzętów, które już są na Oddziale Kardiochirurgii Dziecięcej i pracują zgodnie ze swoim przeznaczeniem służąc małym pacjentom.
Pozostało nam zakupić ostatni z potrzebnych sprzętów, a𝐩𝐚𝐫𝐚𝐭 𝐮𝐥𝐭𝐫𝐚𝐬𝐨𝐧𝐨𝐠𝐫𝐚𝐟𝐢𝐜𝐳𝐧𝐲 𝐭𝐲𝐩𝐮 𝐂𝐨𝐦𝐩𝐚𝐜𝐭 𝟓𝟓𝟎𝟎 𝐰𝐫𝐚𝐳 𝐳 𝐳𝐞𝐬𝐭𝐚𝐰𝐞𝐦 𝟓 𝐬𝐨𝐧𝐝 𝐥𝐢𝐧𝐢𝐨𝐰𝐲𝐜𝐡, który jest nieoceniony w kontroli pooperacyjnej, gdyż jest urządzeniem przyłóżkowym, z możliwością pracy do 2,5 godz. bez konieczności zasilania umożliwiając szybką diagnostykę, tym samym wpływa na komfort i bezpieczeństwo zoperowanych dzieci, gdyż nie muszą być przewożone na sale diagnostyczne. Koszt tego aparatu to około 300 tys. zł
I tutaj kolejne ogromne wsparcie!! Fundacja Siepomaga wesprze zbiórkę poprzez podwojenie wpłaty 150 tys. zł, a jeśli uda nam się zebrać więcej, zakupimy kolejne sprzęty dla oddziału kardiochirurgii ❤️❤️
Tak więc ruszamy z Kampanią PODWOJONEJ WPŁATYJ
Każdy rodzic, który zrobi dosłownie wszystko, żeby uratować swoje dziecko będzie bardzo blisko historii tych małych bohaterów, których chcemy Wam przestawić…pomóżmy razem wysokiej klasy specjalistom i wspaniałym lekarzom z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach ratować życie naszych dzieci!!
Poniżej przedstawiamy historie małych bohaterów: Fabisia, Hani, Adasia i Marysi ……
Historia Fabianka opowiedziana przez mamę Darię ❤️❤️
"Fabianek urodził się 16.01.2019r. z wadą serca Tetralogia Fallota, zespołem Alagille'a oraz z wodonerczem lewostronnym. Fabianek został przewieziony do GCZD parę dni po urodzeniu. Kardiochirurdzy z Katowic dwukrotnie uratowali Fabiankowi życie podejmując się bardzo skomplikowanej operacji serca. Jednak operacja zwężonych tętnic przy praktycznie niedziałającej wątrobie nie była możliwa do przeprowadzenia w Polsce. Fabian zakwalifikował się do operacji serca i rodzinnego przeszczepu wątroby w Stanach Zjednoczonych. Dzięki wspaniałym lekarzom, dr Grzegorzowi Zalewskiemu i dr Jakubowi Machoniowi, udało się przetransportować Fabianka do Stanów. Lekarze asystowali i dbali o bezpieczeństwo Fabisia podczas kilkunastogodzinnego lotu zupełnie za darmo, za co do końca życia będziemy wdzięczni. Na chwilę obecną Fabianek czuje się bardzo dobrze, jest pod stałą kontrolą GCZD w Katowicach i CZD w Warszawie. W podziękowaniu za uratowanie życia naszego syna i stałą opiekę na nim przekazaliśmy część środków, które zostały na zbiórce Fabianka na zakup potrzebnego sprzętu, który pomoże ratować małe serduszka innych dzieci" ❤️❤️


Fabianek teraz 😍❤️

Historia Hani opisana przez mamę Patrycję ❤️❤️
"Hania jest pod opieką oddziałów kardiologii i kardiochirurgii GCZD w Katowicach od 2015 roku. O jej problemach z sercem dowiedzieliśmy się w 12 tygodniu ciąży. Hania ma zespół heterotaksji, izomeryzm lewostronny, bradykardię (przez to wszczepiony stymulator w ósmym miesiącu życia) + inne zaburzenia funkcji układu krążenia. Hania od urodzenia przyjmuje leki pomagające odciążyć serce. Przeszła operację serca - zamknięcie dużego ubytku między przedsionkami, wszczepienie stymulatora w powłoki brzuszne, cewnikowanie serca w 2016 roku. W 2021 roku konieczna była wymiana stymulatora ze względu na odczepienie dwóch elektrod, a co za tym idzie ponowne otwieranie klatki piersiowej. Jesteśmy pod stałą opieką w oddziałów, jeździmy na kontrole stymulatora i układu krążenia. W szpitalu trafiliśmy na fachową opiekę, lekarzy i pielęgniarki potrafiące wszystko dokładnie i spokojnie wytłumaczyć, rozwiać nasze wątpliwości i służyć pomocą nawet gdy jesteśmy w domu. Jestem wdzięczna za takie oddziały, takich dobrych ludzi! Ale żeby to wszystko mogło funkcjonować, potrzebny jest dla nich sprzęt, bez którego dzieci jak Hania nie mają szans na ratunek i w miarę normalne życie" ❤️❤️


Hania teraz 😍❤️

Historia Adasia opowiedziana przez mamę Janę ❤️❤️
"Adaś urodził się ze śmiertelna nieuleczalną wadą serca o nazwie Tetralogia Fallota z hypoplastyczną tętnicą płucną. Z pierwszych chwil życia był podłączony pod tlen, silny lek i przeniesiony na OIOM, gdzie przebywał 16 dni do pierwszej operacji na serduszku. I dziękować Bogu oraz wspaniałym kardiochirurgom z GCZD w Katowicach, które czynią na prawdę cuda, Adaś miał zrobioną bezbłędną operację co uratowało jego życie i dało szans już na samodzielne funkcjonowanie poza szpitalem bez wspomagania. Ale przez bardzo skomplikowaną wadę serca, Adaś musiał mieć pełną korektę, żeby nie bać się spadków saturacji, niedotlenienia mózgu i ponownych zagrożeń dla jego życia, które musiał zacząć z niewiarygodnej walki z pierwszych chwil pojawiania się na ten świat. Musieliśmy zaczekać aż podrośnie, bo był za mały na kolejny zabieg. Ten czas był bardzo ciężki i stresowy, nie jeden raz była wzywana karetka oraz musieliśmy dotlenić malutkiego w szpitalu. I w końcu jak miał prawie pół roczku, był operowany drugi raz. Miał robioną całkowitą korektę przez najlepszego na świecie kardiochirurga dr. Zalewskiego. Od tej chwili wiemy, że serduszko Adasia już jest „prawie jak nowe”, i że może bez przeszkód rosnąć i cieszyć się z dzieciństwa. Po operacji synek dał rady szybko dojść do siebie, z pomocą wspaniałego personelu pielęgniarek z oddziału KCH oraz lekarzy, czułam że syn jest zaopiekowany i bezpieczny. Niestety jego wada jest taka, że kiedyś Adaś zaś będzie musiał być operowany, ale na obecną chwilę nie musimy tym martwić, ponieważ serduszko bardzo dobrze radzi, synek jest krążeniowo wydolny i pięknie radzi bez żadnych leków. Jest bardzo żywym, radosnym, ciekawym życia chłopczykiem, takim małym i dzielnym wojownikiem, który czerpie z tego życia na maxa. My jako rodzice, szczęśliwi i niezmiernie wdzięczni, że Adaś trafił właśnie do rąk lekarzy które tworzą cuda z GCZD w Katowicach" ❤️❤️


Adaś teraz 😍❤️

Historia Marysi opowiedziana przez mamę Justynę ❤️❤️
"Marysia miała zwężenie ciaśni aorty i ubytek przegrody międzykomorowej i między przedsionkowej .... Nie wykryte w czasie ciąży...Po dwóch tygodniach w domu trafiła pierwsze na OIOM do Bielska Białej i dzięki szybkiej reakcji Pani doktor przeżyła i została po 3 godzinach przewieziona do GCZD w Katowicach. W grudniu zeszłego roku (2023) doszła jeszcze zaćma wrodzona prawego oczka. Na razie wszystko ok 🙏❤️ początkowo jeździliśmy co 3 miesiące na kontrolę, teraz jeździmy co pół roku 😊 oczywiście do GCZD w Katowicach ❤️❤️❤️ Maria bierze tabletki ale nie zwiększają dawki i nie będzie brała ich do końca życia na szczęście. Jedynie do końca życia już musi być pod opieką kardiologa. Co do operacji nasza Pani kardiolog, która prowadziła nas jeszcze na oddziale powiedziała, że może się zdarzyć tak, że łatka którą Marysi wszyli do aorty może przestać z nią rosnąć (chociaż może być tak, że ta latka będzie rosnąć z nią do końca życia) i jeśli tak by się nie daj Boże stało, to wtedy albo balonikowanie albo kolejna operacja. Codziennie mierzymy jej saturację dwa razy dzienni😊ale ostatnio na wizycie ta Pani Doktor powiedziała, że to jest wulkan nie dziewczyna, więc idzie wszystko w dobrym kierunku 😊oprócz tego Marysia jeździ dwa razy w tygodniu na rehabilitację" ❤️❤️

Marysia teraz 😍❤️

Razem Możemy Więcej 😍😍
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio na docelową kampanię:
Podwojenie wpłaty - jeśli wspólnie zbierzemy 150 tys. zł Fundacja Siepomaga podwoi cel zbiórki ❤️
Dzięki ogromnemu wsparciu rodziców o cudownych sercach najdzielniejszego wojownika Fabianka Pogorzelec, udało się już zakupić dwa z trzech najbardziej potrzebnych sprzętów, które już są na Oddziale Kardiochirurgii Dziecięcej i pracują zgodnie ze swoim przeznaczeniem służąc małym pacjentom.
Pozostało nam zakupić ostatni z potrzebnych sprzętów, a𝐩𝐚𝐫𝐚𝐭 𝐮𝐥𝐭𝐫𝐚𝐬𝐨𝐧𝐨𝐠𝐫𝐚𝐟𝐢𝐜𝐳𝐧𝐲 𝐭𝐲𝐩𝐮 𝐂𝐨𝐦𝐩𝐚𝐜𝐭 𝟓𝟓𝟎𝟎 𝐰𝐫𝐚𝐳 𝐳 𝐳𝐞𝐬𝐭𝐚𝐰𝐞𝐦 𝟓 𝐬𝐨𝐧𝐝 𝐥𝐢𝐧𝐢𝐨𝐰𝐲𝐜𝐡, który jest nieoceniony w kontroli pooperacyjnej, gdyż jest urządzeniem przyłóżkowym, z możliwością pracy do 2,5 godz. bez konieczności zasilania umożliwiając szybką diagnostykę, tym samym wpływa na komfort i bezpieczeństwo zoperowanych dzieci, gdyż nie muszą być przewożone na sale diagnostyczne. Koszt tego aparatu to około 300 tys. zł
I tutaj kolejne ogromne wsparcie!! Fundacja Siepomaga wesprze zbiórkę poprzez podwojenie wpłaty 150 tys. zł, a jeśli uda nam się zebrać więcej, zakupimy kolejne sprzęty dla oddziału kardiochirurgii ❤️❤️
Tak więc ruszamy z Kampanią PODWOJONEJ WPŁATYJ
Każdy rodzic, który zrobi dosłownie wszystko, żeby uratować swoje dziecko będzie bardzo blisko historii tych małych bohaterów, których chcemy Wam przestawić…pomóżmy razem wysokiej klasy specjalistom i wspaniałym lekarzom z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach ratować życie naszych dzieci!!
Poniżej przedstawiamy historie małych bohaterów: Fabisia, Hani, Adasia i Marysi ……
Historia Fabianka opowiedziana przez mamę Darię ❤️❤️
"Fabianek urodził się 16.01.2019r. z wadą serca Tetralogia Fallota, zespołem Alagille'a oraz z wodonerczem lewostronnym. Fabianek został przewieziony do GCZD parę dni po urodzeniu. Kardiochirurdzy z Katowic dwukrotnie uratowali Fabiankowi życie podejmując się bardzo skomplikowanej operacji serca. Jednak operacja zwężonych tętnic przy praktycznie niedziałającej wątrobie nie była możliwa do przeprowadzenia w Polsce. Fabian zakwalifikował się do operacji serca i rodzinnego przeszczepu wątroby w Stanach Zjednoczonych. Dzięki wspaniałym lekarzom, dr Grzegorzowi Zalewskiemu i dr Jakubowi Machoniowi, udało się przetransportować Fabianka do Stanów. Lekarze asystowali i dbali o bezpieczeństwo Fabisia podczas kilkunastogodzinnego lotu zupełnie za darmo, za co do końca życia będziemy wdzięczni. Na chwilę obecną Fabianek czuje się bardzo dobrze, jest pod stałą kontrolą GCZD w Katowicach i CZD w Warszawie. W podziękowaniu za uratowanie życia naszego syna i stałą opiekę na nim przekazaliśmy część środków, które zostały na zbiórce Fabianka na zakup potrzebnego sprzętu, który pomoże ratować małe serduszka innych dzieci" ❤️❤️


Fabianek teraz 😍❤️

Historia Hani opisana przez mamę Patrycję ❤️❤️
"Hania jest pod opieką oddziałów kardiologii i kardiochirurgii GCZD w Katowicach od 2015 roku. O jej problemach z sercem dowiedzieliśmy się w 12 tygodniu ciąży. Hania ma zespół heterotaksji, izomeryzm lewostronny, bradykardię (przez to wszczepiony stymulator w ósmym miesiącu życia) + inne zaburzenia funkcji układu krążenia. Hania od urodzenia przyjmuje leki pomagające odciążyć serce. Przeszła operację serca - zamknięcie dużego ubytku między przedsionkami, wszczepienie stymulatora w powłoki brzuszne, cewnikowanie serca w 2016 roku. W 2021 roku konieczna była wymiana stymulatora ze względu na odczepienie dwóch elektrod, a co za tym idzie ponowne otwieranie klatki piersiowej. Jesteśmy pod stałą opieką w oddziałów, jeździmy na kontrole stymulatora i układu krążenia. W szpitalu trafiliśmy na fachową opiekę, lekarzy i pielęgniarki potrafiące wszystko dokładnie i spokojnie wytłumaczyć, rozwiać nasze wątpliwości i służyć pomocą nawet gdy jesteśmy w domu. Jestem wdzięczna za takie oddziały, takich dobrych ludzi! Ale żeby to wszystko mogło funkcjonować, potrzebny jest dla nich sprzęt, bez którego dzieci jak Hania nie mają szans na ratunek i w miarę normalne życie" ❤️❤️


Hania teraz 😍❤️

Historia Adasia opowiedziana przez mamę Janę ❤️❤️
"Adaś urodził się ze śmiertelna nieuleczalną wadą serca o nazwie Tetralogia Fallota z hypoplastyczną tętnicą płucną. Z pierwszych chwil życia był podłączony pod tlen, silny lek i przeniesiony na OIOM, gdzie przebywał 16 dni do pierwszej operacji na serduszku. I dziękować Bogu oraz wspaniałym kardiochirurgom z GCZD w Katowicach, które czynią na prawdę cuda, Adaś miał zrobioną bezbłędną operację co uratowało jego życie i dało szans już na samodzielne funkcjonowanie poza szpitalem bez wspomagania. Ale przez bardzo skomplikowaną wadę serca, Adaś musiał mieć pełną korektę, żeby nie bać się spadków saturacji, niedotlenienia mózgu i ponownych zagrożeń dla jego życia, które musiał zacząć z niewiarygodnej walki z pierwszych chwil pojawiania się na ten świat. Musieliśmy zaczekać aż podrośnie, bo był za mały na kolejny zabieg. Ten czas był bardzo ciężki i stresowy, nie jeden raz była wzywana karetka oraz musieliśmy dotlenić malutkiego w szpitalu. I w końcu jak miał prawie pół roczku, był operowany drugi raz. Miał robioną całkowitą korektę przez najlepszego na świecie kardiochirurga dr. Zalewskiego. Od tej chwili wiemy, że serduszko Adasia już jest „prawie jak nowe”, i że może bez przeszkód rosnąć i cieszyć się z dzieciństwa. Po operacji synek dał rady szybko dojść do siebie, z pomocą wspaniałego personelu pielęgniarek z oddziału KCH oraz lekarzy, czułam że syn jest zaopiekowany i bezpieczny. Niestety jego wada jest taka, że kiedyś Adaś zaś będzie musiał być operowany, ale na obecną chwilę nie musimy tym martwić, ponieważ serduszko bardzo dobrze radzi, synek jest krążeniowo wydolny i pięknie radzi bez żadnych leków. Jest bardzo żywym, radosnym, ciekawym życia chłopczykiem, takim małym i dzielnym wojownikiem, który czerpie z tego życia na maxa. My jako rodzice, szczęśliwi i niezmiernie wdzięczni, że Adaś trafił właśnie do rąk lekarzy które tworzą cuda z GCZD w Katowicach" ❤️❤️


Adaś teraz 😍❤️

Historia Marysi opowiedziana przez mamę Justynę ❤️❤️
"Marysia miała zwężenie ciaśni aorty i ubytek przegrody międzykomorowej i między przedsionkowej .... Nie wykryte w czasie ciąży...Po dwóch tygodniach w domu trafiła pierwsze na OIOM do Bielska Białej i dzięki szybkiej reakcji Pani doktor przeżyła i została po 3 godzinach przewieziona do GCZD w Katowicach. W grudniu zeszłego roku (2023) doszła jeszcze zaćma wrodzona prawego oczka. Na razie wszystko ok 🙏❤️ początkowo jeździliśmy co 3 miesiące na kontrolę, teraz jeździmy co pół roku 😊 oczywiście do GCZD w Katowicach ❤️❤️❤️ Maria bierze tabletki ale nie zwiększają dawki i nie będzie brała ich do końca życia na szczęście. Jedynie do końca życia już musi być pod opieką kardiologa. Co do operacji nasza Pani kardiolog, która prowadziła nas jeszcze na oddziale powiedziała, że może się zdarzyć tak, że łatka którą Marysi wszyli do aorty może przestać z nią rosnąć (chociaż może być tak, że ta latka będzie rosnąć z nią do końca życia) i jeśli tak by się nie daj Boże stało, to wtedy albo balonikowanie albo kolejna operacja. Codziennie mierzymy jej saturację dwa razy dzienni😊ale ostatnio na wizycie ta Pani Doktor powiedziała, że to jest wulkan nie dziewczyna, więc idzie wszystko w dobrym kierunku 😊oprócz tego Marysia jeździ dwa razy w tygodniu na rehabilitację" ❤️❤️

Marysia teraz 😍❤️

Razem Możemy Więcej 😍😍
Wpłaty
- Wpłata anonimowa100 zł
- JoannaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Darek.KX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Igor100 zł
