By rak piersi nie zabrał tego, co najważniejsze... Dajmy Beacie szansę na życie!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 525 osób
11 768,22 zł (3,08%)
Brakuje jeszcze 370 192,78 zł
Wesprzyj
Zbiórka na cel
leczenie nowotworu piersi w Klinice Alpstein w Szwajcarii

Beata Połukard

Warszawa, mazowieckie

Agresywny nowotwór piersi

Rozpoczęcie: 18 Kwietnia 2019
Zakończenie: 27 Lipca 2019

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne

Rak — nie ma choroby, której bardziej się boimy. Jest jak wyrok! Rak piersi dla kobiety jest chyba tym najgorszym z możliwych … Gdy dowiedziałam się, że choruję, przeżyłam szok nie do opisania! Tak trudno stanąć przed lustrem i samej sobie spojrzeć w oczy i powiedzieć, że ma się raka, że to może już koniec … Jednak po chwili słyszę wewnętrzny głos — walcz Beata!

Tak — nie poddam się, tym bardziej że dostałam drugą szansę! Niestety, sama nie jestem w stanie jej wykorzystać, bo leczenie kosztuje fortunę! Tylko z pomocą dobrych ludzi — z Twoją pomocą — mogę wygrać i żyć! Bardzo proszę, bądź moim aniołem...

Zawsze pomagałam chorym, potrzebującym — uważam, że to taka moja misja na Ziemi, bo skoro jestem zdrowa i mam się dobrze, powinnam sprawić, by inni też mieli taką szansę. Nigdy w życiu bym nie podejrzewała, że nagle to ja znajdę się po tej drugiej stronie, ja będę chora, ja będę prosiła o pomoc … Dopiero teraz widzę, jakie to trudne. Bardzo chcę żyć, dlatego dzisiaj jestem tu i z całego serca proszę właśnie Ciebie o pomoc.

Beata Połukard

Już 4 lata żyję z tym potworem. W 2015 r. po raz pierwszy zdiagnozowano u mnie agresywnego raka piersi. Moje życie wywróciło się wtedy do góry nogami, przeżyłam ogromną traumę … Nie poddałam się jednak, postanowiłam walczyć. Wiem, że mam tu, na Ziemi jeszcze wiele do zrobienia. Była operacja, lekarze usunęli guza. Sądziłam, że już po wszystkim … Kolejne dwa lata były piękne, jednak okazało się, że to dopiero cisza przed prawdziwą burzą …

W zeszłym roku moje niebo rozświetliła błyskawica, gromy oznaczały tylko jedno — rak wrócił ze zdwojoną siłą! Natychmiast poddano mnie czterem biopsjom (w tym jednej chirurgicznej), 3 mammografiom (na czwartą się nie zgodziłam) w celu potwierdzenia bardzo złych wyników USG. Tym razem rak zaatakował nie tylko pierś, ale także węzły chłonne. Jest to forma bardzo agresywnego raka, który daje szybko przerzuty. Po konsultacji z prowadzącym lekarzem-onkologiem zapadł straszliwy dla mnie wyrok: trzeba usunąć pierś i wszystkie węzły chłonne pod prawą pachą. Przed tym okrutnym zabiegiem czekałaby mnie 3-miesięczna, wyniszczająca chemioterapia. Niestety, to nie gwarantowałoby mi pełnego wyzdrowienia. W konsekwencji usunięcia wszystkich węzłów chłonnych grozi mi częściowy niedowład całej prawej ręki i dłoni oraz częste jej puchnięcie. Poza tym do końca życia będę skazana na przyjmowanie środków przeciwbólowych. Istnieje także bardzo duże prawdopodobieństwo, że po operacji i chemioterapii rak powróci, tak jak stało się to już po pierwszym razie w 2015 roku.

Zaczęłam rozpaczliwie szukać alternatywnego rozwiązania za granicą. Z pomocą przyszła mi Alpstein Clinic w Szwajcarii, która ma bardzo dobre wyniki w leczeniu raka piersi. Klinika diagnozuje właściwą przyczynę choroby, a następnie opracowuje indywidualny plan leczenia. Lekarze w Alpstein Clinic przeanalizowali już wszystkie moje wyniki badań i są zgodni, że jeśli jak najszybciej rozpocznę kurację, daje to duże szanse na pełne wyzdrowienie! Niestety, czas ucieka. Miałam zostać przyjęta do kliniki w maju, ale nie uda mi się tak szybko uzbierać środków finansowych. Kolejny termin mam w lipcu. To nadal mało czasu, a kwota do zebrania jest gigantyczna...

Beata Połukard

Alpstein Clinic stosuje najnowsze metody biomedycznego leczenia z zastosowaniem m.in. immunoterapii i najwyższej jakości działań i zabiegów profilaktycznych. Koszt biomedycznego leczenia to jednak blisko 380 tysięcy złotych … Gdy dostałam kosztorys, moja euforia opadła, a nadzieja, która jeszcze przed chwilą rozgrzewała serce, stała się nagle bardzo odległa …

Jestem już bardzo zmęczona, ale wiem, że nie mogę się poddać. Próbuję ze wszystkich sił zebrać fundusze, by wykorzystać moją szansę na życie. Profilaktycznie mój lekarz aplikuje mi cotygodniowo wlewy witaminowe, by wzmocnić organizm do walki z rakiem. Niestety, to za mało by powstrzymać raka. Jeśli pojawią się kolejne przerzuty, wtedy nawet leczenie w Szwajcarii może mi już nie pomóc…

Jeśli uda mi się jak najszybciej wyjechać do kliniki, szwajcarscy lekarze dają mi duże szanse na uniknięcie wycięcia zarówno piersi, jak i węzłów chłonnych! Nadmienię, że szwajcarska klinika chlubi się bardzo dobrą opinią wśród jej byłych pacjentów.

Do tej pory dotychczasowe decyzje dotyczące leczenia podejmowałam w strachu i w braku ufności do lekarzy. Tym razem wybrałam inaczej, bardzo wierzę w to, że to tam znajdę ratunek! Jeśli tylko zdążę … Dlatego proszę, pomóż mi.


Beata

Beata Połukard

Jaka jest Beata? To najcudowniejsza osoba, jaką znam. To taki anioł, który trafił na Ziemię … Do dzisiaj nie mogę pogodzić się z tym, że ta okrutna choroba zaatakowała właśnie ją. To takie niesprawiedliwe … Robimy jednak wszystko, by wyzdrowiała, bo wierzymy w cud. Cud, który jest możliwy tylko dzięki wsparciu tysięcy osób o wielkich sercach …

Moja żona wierzy, że to nie koniec, bo ma do zrobienia jeszcze wiele. Tak dużo dzieci czeka na pomoc, a ona zawsze im pomagała. Beata angażuje się w akcje charytatywne i pomaga zbierać środki na ich operacje. Dzisiaj sama potrzebuje pomocy…

Na zdjęciach jest zawsze uśmiechnięta, zawsze piękna. Tym szerzej się uśmiecha, im większy stres przeżywa — to taki jej sposób na strach. Nie pogrążamy się jednak w rozpaczy, bo sił dodaje nam wiara. Wiara w to, że się uda …

Będziemy bardzo wdzięczni, jeśli udostępnisz informację o tej zbiórce wśród swoich znajomych, a szczególnie wśród kobiet, którym nieobcy jest rak piersi. Zamierzamy dzielić się procesem leczenia tak, aby więcej kobiet poznało alternatywne możliwości walki z rakiem.

Bardzo proszę, pomóż mojej żonie, by nadal mogła być tu ze mną…

Cezary, mąż Beaty

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 525 osób
11 768,22 zł (3,08%)
Brakuje jeszcze 370 192,78 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość