

Proszę, pomóż Poli! Zanim choroba zabierze zbyt wiele...
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt medyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt medyczny
Aktualizacje
Pola musi być wspomagana koncentratorem tlenu!
Dopiero, co opublikowano zbiórkę, a już muszę aktualizować informacje! Jestem zrozpaczona!
Wczoraj na wizycie kontrolnej znowu zwiększono Poli dawki leków. Pomimo wprowadzenia diety ketogennej, napady nadal się pojawiają, osłabiając moją małą kruszynę!
Jednak dziś w nocy, strach jeszcze bardziej wkradł się do mojego życia. Pola miała bardzo silny napad, który trwał około godziny!

Niestety potem pojawiła się wysoka gorączka, która długo nie chciała ustąpić. Sytuacja jest już na szczęście opanowana, ale z powodu spadającej saturacji i duszności trzeba było podłączyć Pole pod koncentrator tlenu, aby wspomóc natlenienie organizmu!
Na razie przebywamy w domu. Cały czas obserwuję moją małą córeczkę. Mamy nadzieję, że tu też zostaniemy i wszystko będzie dobrze...
Mama Poli
Opis zbiórki
U mojej Poli zdiagnozowano bardzo rzadką chorobę typu KCNB1. Przyszła na świat jako zdrowa, silna dziewczynka. Nie wiedziałam, że będzie potrzebowała specjalistycznej opieki wielu lekarzy i rehabilitantów. Niestety, sytuacja miała się po kilku miesiącach pogorszyć...
Jej choroba powoduje m.in. encefalopatię padaczkową, innymi słowy epilepsję lekooporną. Ataki bywają różne, a najgorsze są ich skutki. Niestety, padaczka zbiera ogromne żniwa i niszczy już i tak słabe zdrowie mojej Poli.
Pierwszy atak pojawił się gdy córka miała 10 miesięcy. Wtedy potrafiła sama siedzieć i trzymać w rączce chrupkę, którą zresztą samodzielnie jadła ze smakiem... Dziś jest już zupełnie inaczej!
Dziś, po tylu atakach padaczki jest dzieckiem leżącym, z mózgowym porażeniem, nie podnosi rączek, nie chwyta zabawek. Nie chodzi, nie trzyma głowy, nie przewraca się z boku na bok. Karmiona jest przez PEG-a.
Córka jest podopieczną domowego hospicjum, z którego również czerpiemy wiele pomocy. To jednak nadal za mało...

Każdy atak zabiera Poli jakąś umiejętność. Każdy nawet ledwo widoczny, w którym po prostu nieruchomieje, zabiera za sobą tak wiele... Leki, które dziś przyjmuje moja córka to ogrom silnych środków, które nie wpływają dobrze na organizm małego dziecka. Niestety, większość jest po prostu konieczna!
Jedyny ratunek na poprawę jakości jej życia, to tak naprawdę intensywna rehabilitacja, uczestniczenie w turnusach oraz odpowiednie sprzęty rehabilitacyjne.
Niestety, to wszystko jest tak drogie... Potrzeby z każdym dniem będą rosły, razem z nimi rachunki... Prosimy Cię zatem o wsparcie naszej codzienności. Niech padaczka nie zabiera już sił mojej małej dziewczynce. Proszę, pomóż mi walczyć o jej zdrowie!
Mama
- Wiesz kto400 zł
- 10 zł
- Wpłata anonimowaX zł
🙏
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł