Pola Szulc - zdjęcie główne

❗️Pola dzielnie walczy, więc i my będziemy walczyć o lepsze życie dla niej!

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Pola Szulc, 6 miesięcy
Krzyszkowo, wielkopolskie
Wcześniactwo, dysplazja oskrzelowo-płucna, hipoplazja robaka móżdżku, przełożenie wielkich pni tętniczych, ubytek przegrody międzykomorowej, zespół krótkiego jelita
Rozpoczęcie: 24 maja 2022
Zakończenie: 3 sierpnia 2022
6377 zł
Wsparło 77 osób

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Pola Szulc, 6 miesięcy
Krzyszkowo, wielkopolskie
Wcześniactwo, dysplazja oskrzelowo-płucna, hipoplazja robaka móżdżku, przełożenie wielkich pni tętniczych, ubytek przegrody międzykomorowej, zespół krótkiego jelita
Rozpoczęcie: 24 maja 2022
Zakończenie: 3 sierpnia 2022

Opis zbiórki

Nie tak miało być... Spodziewaliśmy się naszej wyczekanej, upragnionej córeczki. Ciąża przebiegała prawidłowo aż do momentu badań połówkowych, gdy lekarz zauważył u Poli nieprawidłowy obraz serduszka. Skierowano nas do kardiologa w celu przeprowadzenia szczegółowych badań. Podczas wizyty dowiedzieliśmy się, że jest to poważna wada serca, którą po urodzeniu będzie trzeba zoperować, żeby dziecko mogło żyć...

Nasze życie zawaliło się w ciągu jednej chwili. Ogarnął nas strach i panika, dlaczego to musiało spotkać nas i naszą córeczkę...?

Pola Szulc

Pola przyszła na świat 23 stycznia 2022 roku. Urodziła się za wcześnie, to był 33. tydzień ciąży. Ważyła zaledwie 1515 gramów. Była to zbyt niska waga, żeby lekarz mógł podjąć się operacji. W 27. dobie życia ze względu na niewydolność oddechową Pola musiała przejść zabieg Rashkinda, żeby w ogóle dotrwać do operacji.

Po zabiegu wszystko wskazywało, że stan zdrowia córeczki się polepszył. W końcu nabraliśmy nadziei. Pamiętam, jak pierwszy raz mogłam ją wziąć na ręce i cieszyć się, że jest lepiej, lecz trwało to zaledwie kilka dni. Parę dni później wydarzyło się coś strasznego. Myślałam, że tego dnia znów będę mogła ją przytulić, aż tu nagle dowiaduję się, że córeczka musi jechać na stół operacyjny... Tego dnia doszło do martwicy jelita cienkiego. Tydzień po tygodniu Pola przeszła dwie operacje ratujące życie. Zostało usunięte prawie całe jelito cienkie, z czym wiąże się karmienie pozajelitowe.

Były to dla nas ciężkie chwile, pełne łez. Nie mogliśmy się z tym pogodzić, dlaczego los jest tak niesprawiedliwy i tyle cierpienia musi znieść tak mała istotka. Widok tych wszystkich kroplówek, kabelków, zastrzyków i leków był przerażający. Każdego dnia byliśmy przy niej, modliliśmy się o każdy dzień. Mijały tygodnie, aż w końcu Pola zaczęła przybierać na wadze, więc można było myśleć o wyczekiwanej operacji serduszka. Przez te wszystkie problemy, które dotknęły naszą córeczkę przez 2,5 miesiąca, lekarze nadal nie chcieli podjąć się operacji. Twierdzili, że jej organizm tego nie wytrzyma. Ta informacja była dla nas jak wyrok, nie mogliśmy się pozbierać.

Pola Szulc

Codziennie byliśmy przy córeczce, trzymaliśmy ją za rączki, a łzy same spływały po policzkach, aż serce pękało na samą myśl... Po kolejnych konsultacjach mieliśmy wybór - albo ratować naszą córeczkę pomimo niewielkich szans na przeżycie, albo pozwolić jej powoli umrzeć. Człowiek nigdy nie myślał, że będzie musiał stanąć przed takim wyborem... Dla nas było to oczywiste, że się nie poddamy i będziemy o nią walczyć. Dzień operacji to były najgorsze chwile w naszym życiu. W końcu dowiedzieliśmy się, że nasza córka żyje i możemy ją zobaczyć. Znów polały się łzy, ale  tym razem były to łzy szczęścia...

Pola jest w szpitalu od chwili narodzin aż do teraz, czyli 4 miesiące. Z utęsknieniem czekamy, aż wróci do domku. Przed nami długa droga leczenia, konsultacji ze specjalistami i rehabilitacji. Chcemy zapewnić jej możliwie dobry start w życiu. Zwracamy się do ludzi o dobrym sercu o wsparcie dla naszej kochanej córeczki, które da nam możliwość na jeszcze lepszy rozwój.

Kinga i Bartosz, rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według