Dramat i cierpienie Kingi - tylko operacja uwolni ją od strasznego bólu! Ratunku!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 188 osób
11 644 zł (3,11%)
Brakuje jeszcze 362 118 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Operacja nogi w Paley European Institute

Kinga Grześkowiak, 13 lat

Szadek, łódzkie

Wrodzona sztywność wielostawowa

Rozpoczęcie: 20 Kwietnia 2020
Zakończenie: 1 Października 2020

Nie mogę zrozumieć, dlaczego to spotkało właśnie moją Kingę, dlaczego to dziecko musi tak cierpieć? Jej choroba za często odbiera siły i nadzieję, że jeszcze będzie dobrze. Patrzę na moją córkę i tak bardzo chciałabym jej pomóc, a często bezsilność doprowadza mnie do płaczu... Gdyby tylko miłość mogła ją uleczyć, już dawno wraz z innymi dziećmi biegałaby, śmiejąc się radośnie. Niestety, takiego cudu nie uda mi się sprawić, ale mogę być tutaj i prosić Was o pomoc. 

Kinga Grześkowiak

Kinga od urodzenia cierpi na artrogrypozę, bardzo ciężką, rzadką chorobę, zwaną wrodzoną sztywnością stawów… Choroba odbiera jej możliwość poruszania się, powoduje przykurcze, deformację sylwetki i, co najgorsze, ogromny ból… Nogi Kingi są sztywne, wyprostowane – córka nie zgina kolan. Stawy są powykrzywiane, co uniemożliwia chodzenie. Kinga porusza się na wózku inwalidzkim. Nie jest w stanie sama poradzić sobie prawie z żadną czynnością. Ma problemy z codzienną toaletą, ubraniem się czy wsiadaniem do samochodu – jej sztywne, wyprostowane nogi zupełnie to uniemożliwiają. Chwila nieuwagi i mogą ulec złamaniu... Czytałam o przypadkach innych chorych osób, które często lekarzy błagały o amputację, żeby w ogóle jakoś żyć.

Po zdiagnozowaniu tej choroby przez lekarzy nie wiedzieliśmy, jakie cierpienia się z nią wiążą. Każdy rodzic chciałby oszczędzić dziecku bólu i traumy szpitalnej rzeczywistości… U nas ból jest nieodłącznym towarzyszem dnia, a szpital to praktycznie drugi dom. Kinga w swoim krótkim życiu przebyła już 13 poważnych operacji, między innymi stóp, kolan, bioder, kości udowych, piszczeli... Po każdej operacji córka miała zakładany gips na 6, a czasami nawet 10 tygodni.  Konieczna jest też rehabilitacja… Z NFZ przysługuje tylko 2 razy w roku, a córka potrzebuje jej praktycznie codziennie!

Kinga Grześkowiak

Ze względu na siedzący tryb życia – na wózku inwalidzkim - Kinga cierpi także na kamicę nerkową, częste zapalenia dróg moczowych, kilka razy jej organizm był tak zatruty, że doszło do sepsy…  Jakby tego było mało – artrogrypoza pociąga za sobą kolejne choroby… Powoduje wykrzywienie sylwetki – Kinga ma zaawansowaną skoliozę i lordozę. Krzywy kręgosłup potęguje ból, uciska inne narządy, odbiera oddech… Sprawia, że Kinga znajduje się w ogromnym niebezpieczeństwie!

Po ostatniej operacji usłyszeliśmy, że lekarze nie mają już pomysłu na dalsze leczenie córki. Sądziliśmy, że Kinga będzie skazana do końca życia na poruszanie się na wózku inwalidzkim oraz pomoc drugiego człowieka. Jednak dzięki dobrym ludziom nadzieja do nas wróciła. W lutym Kinga trafiła na konsultację do doktora Davida Feldmana z USA, który wraz z innym słynnym ortopedą – doktorem Paleyem – operuje dzieci z bardzo ciężkimi problemami ortopedycznymi. Po zbadaniu Kingi doktor Feldman uznał, że może przeprowadzić operację, dzięki której córka będzie samodzielnie chodzić i poradzi sobie bez niczyjej pomocy! Znikną przykurcze, Kinga zacznie zginać kolana, zacznie chodzić! Operacja i odpowiednie ustawienie nóżek doprowadzi też do tego, że przestanie krzywić się kręgosłup!

Kinga Grześkowiak

Byłam szczęśliwa, że marzenie naszej córki o samodzielnym życiu może się spełnić… Kinga pójdzie do szkoły, przestanie siedzieć w domu, poradzi sobie we wszystkim! To szczęście jednak szybko przykryła obawa, skąd wezmę tak dużą kwotę, by uratować sprawność córki. Cena za operację powala… Jesteśmy niezamożną, ale kochającą się rodziną, utrzymujemy się z małego gospodarstwa rolnego. Nie pracuję, bo cały dzień zajmują się Kingą. Nie jesteśmy w stanie zapewnić córce skutecznego leczenia. Wydatki związane z leczeniem Kingi, leki, rehabilitacja, materiały ortopedyczne, dojazdy pochłaniają większość naszego skromnego budżetu. Sami nigdy nie zdobędziemy pieniędzy na operację…

To straszne – wiedzieć, że jest szansa, by dziecko wstało z wózka inwalidzkiego, by żyło normalnie, by przestało cierpieć… I jednocześnie wiedzieć, że szansa jest poza twoim zasięgiem, bo nie masz pieniędzy. W przypadku Kingi zdrowie niestety można kupić, dlatego błagam o pomoc dla niej… I dziękuję za każde, nawet najmniejsze wsparcie dla niej, za każdy dar serca. Chcę, żeby skończył się jej koszmar, jej ból…

Pomogli

Ładuję...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 188 osób
11 644 zł (3,11%)
Brakuje jeszcze 362 118 zł
Wesprzyj Wesprzyj