Zbiórka zakończona
Małgorzata Kowalewska - zdjęcie główne

Rak chce odebrać dzieciom mamę! Ratujemy Małgosię!

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Stanford

Organizator zbiórki:
Małgorzata Kowalewska, 43 lata
Góra, dolnośląskie
Złośliwy nowotwór piersi z przerzutami
Rozpoczęcie: 30 kwietnia 2021
Zakończenie: 21 listopada 2024
154 428 zł(36,29%)
Wsparło 9377 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0129155 Małgorzata

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Stanford

Organizator zbiórki:
Małgorzata Kowalewska, 43 lata
Góra, dolnośląskie
Złośliwy nowotwór piersi z przerzutami
Rozpoczęcie: 30 kwietnia 2021
Zakończenie: 21 listopada 2024

Rezultat zbiórki

Napisać dziękuję to tak jakby nic nie napisać...

Słowami bardzo ciężko wyrazić wdzięczność, którą czuję. 

Dziękuję Wam za wsparcie i każdą przekazaną złotówkę. Dziękuję za obecność w trudnych chwilach. Dzięki Wam moja walka stała się odrobinę łatwiejsza.  

Mamy nadzieję, że dobro, którym tak licznie mnie obdarowaliście wróci do Was ze zdwojoną siłą!

Małgosia

Opis zbiórki

PILNA ZBIÓRKA! Nowotwór chce zabrać matkę trójki dzieci! Trzeba jak najszybciej rozpocząć leczenie w USA!

Byłam niemal pewna, że wszystko będzie dobrze. Myślałam, że jak najszybciej rozpocznę leczenie i wrócę do życia sprzed choroby... Że to wszystko, co mnie spotyka, to po prostu przeszkoda, którą pokonam, tak wiele innych wcześniej. Niestety, życie napisało dla mnie zupełnie inny scenariusz. Muszę stoczyć dwie walki równocześnie. Jedną ze śmiertelnie niebezpieczną chorobą, która chce mnie zabić, a drugą z czasem o uzbieranie ogromnych pieniędzy, żebym mogła tę pierwszą walkę podjąć. W Polsce nie ma dla mnie ratunku, konieczne jest leczenie w Stanach. Oto moja historia:

Małgorzata Kowalewska

W 2019 roku otrzymałam wiadomość, że w moim ciele kryje się nowotwór piersi. Mój świat się zawalił. W czasie biopsji pięciu rozlanych guzów doszło do przerzutów na wątrobę. Rozpoczęłam chemioterapię. Chciałam wrócić do pracy, znów wieść normalne życie z moją rodziną. Tak się niestety nie stało. Lekarze ostrzegali, że choroba jest niezwykle silna, a leczenie jej zajmie sporo czasu. Nie kwalifikuję się na operację, ponieważ to może spowodować kolejne przerzuty. Kontynuowałam chemioterapię, którą dzięki mojej ukochanej rodzinie i dobrym ludziom wokół przetrwałam.

Wiem, że sytuacja jest bardzo poważna, wiem, że rak tak łatwo nie odpuści, dlatego szukam ratunku, gdzie tylko się da. Pojawiła się możliwość leczenia w Stanford, niestety już teraz wiem, że niezwykle kosztowna. Walka trwa każdego dnia. Mam trójkę dzieci, w tym dwie bliźniaczki, które w czerwcu ubiegłego roku skończyły 18 lat. Uczą się w szkole średniej. Pracuje tylko mąż. Kilka razy w miesiącu muszę podróżować do Wrocławia, codziennie przyjmuję też suplementy, które są drogie. By żyć, muszę prosić Was o pomoc, sami ledwo wiążemy koniec z końcem i nie stać nas na leczenie.

Małgorzata Kowalewska

Mam ciężką, śmiertelną chorobę i nie wiem, kiedy zaatakuje ponownie. We Wrocławiu jedynie przedłużają mi miesiące pobytu na ziemi. A ja chcę żyć, muszę żyć, bo mam dla kogo - męża, rodziny, moich córek. Chcę być na ich ślubie, cieszyć się wnukami. Jeszcze tyle przed nami wspólnych chwil. Proszę wszystkich o pomoc!

Żeby leczenie w Stanach mogło się rozpocząć, potrzebuję 100 tys. dolarów na sam początek, a później kwota może się jeszcze zwiększać. Skąd wziąć tak ogromne pieniądze? Pozostaje mi jedynie prosić obcych ludzi o dobrych sercach, takich jak Ty. Pragnę nadal żyć, bo życie jest takie piękne!

Małgorzata

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Michalina
    Michalina
    Udostępnij
    250 zł

    Powodzenia i wytrwałości!!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • MAŁGORZATA
    MAŁGORZATA
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    300 zł

    Gosiu najszczersze życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. Dużo siły, wiary i determinacji do walki!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Małgorzata Kowalewska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj