Sekunda nie może przekreślić życia! Walczymy o Michała

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 54 osoby
1 815,56 zł (8,36%)
Zbiórka na cel
3-miesięczny turnus rehabilitacyjny, odzyskanie własnego oddechu!

Michał Szablewski, 28 lat

Grudziądz, kujawsko-pomorskie

Stan po wypadku

Rozpoczęcie: 24 Marca 2020
Zakończenie: 12 Czerwca 2020

Poprzednie zbiórki

8 781 zł (4,57%)
roczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

186

27.03.2019 - 27.06.2019

roczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

186

8 781 zł

27.03.2019 - 27.06.2019

06 Kwietnia 2020, 17:24
Jedyna szansa na samodzielny oddech❗️

Michał aktualnie ma 27 lat i jest porażony czterokończynowo w wyniku urazu rdzenia kręgowego. Po operacji neurochirurgicznej – stabilizacji odcinka szyjnego kręgosłupa, stan jego zdrowia uległ pogorszeniu, w efekcie doprowadzając do wstrząsu septycznego uwieńczonego wspomaganiem oddechu przez respirator, spastykę kończyn górnych i głębokie odleżyny.

Właśnie takiego poznałem Michała rok temu. Los pokierował nasze drogi tak, że spotkaliśmy się w szpitalu – on jako pacjent, ja jako pielęgniarz. Codzienna opieka nad Michałem, zaangażowanie w jego ciężki stan zdrowia, uporczywe zaopatrywanie ran po odleżynach, borykanie się z licznymi infekcjami, rehabilitacja, powikłane operacje – innymi słowy chwile ciężkie, smutne, ale i te przyjemne wesołe zbliżyły nas do siebie. Teraz już przyjaciele, którzy nie potrafią bez siebie spędzić ani jednego dnia. Ja nadal jako przyjaciel, opiekun, pielęgniarz, psycholog a on jako uporczywie walczący chłopak, który nie poddaje się mimo braku sił.

Michał Szablewski

Mimo że często zastanawiałem się, gdzie w tym wszystkim jest Bóg, dzisiaj jesteśmy na właściwej drodze, na etapie intensywnej rehabilitacji. Nikt nie dawał nam szans, a jednak Michał siedzi na wózku inwalidzkim i jest pionizowany.

Okazuje się, że możemy pozbyć się respiratora i że Michał może oddychać sam, stąd ta akcja, bowiem potrzebujemy na to środki finansowe. Dzięki Waszemu wsparciu Michał będzie mógł uczestniczyć w neurologicznym programie odłączania od respiratora w  ośrodku rehabilitacyjnym. Wstępnie założono, że będzie on trwał najmniej dwa miesiące, stąd właśnie kwota, którą docelowo chcielibyśmy zebrać z pomocą Waszych szczodrych serc.

Pomóżcie, proszę osiągnąć to, co bez pieniędzy nie jest możliwe. Pozwólcie spełnić jego marzenia, które są blokowane przez posiadanie tego urządzenia. A marzenia te są skromne i błahe, wyjazd nad nasze polskie morze, czy koncert ulubionego piosenkarza. Własny oddech jest furtką Michała do osiągania dalszej sprawności, świat rehabilitacji stanie się dla niego otworem i być może kiedyś pozwoli mu poczuć stopami ziemię.

Przyjaciel Sebastian

Ze skutkami tamtej decyzji Michał będzie musiał się mierzyć do końca swojego życia. Zniknął dla świata dosłownie w jednej chwili. Od tamtego dnia nie wyszedł z domu, a jego życie zamknęło się w ciasnych murach małego pokoju.

Był piękny dzień – tak zaczynają się historie osób, które w ułamku sekundy podjęły kilka złych decyzji i skoczyły. Nikt nie skacze, w brzydką pogodę, to oczywiste, że musi być ciepło i przyjemnie. Idealna sceneria, by wypocząć, spędzić wolny czas, ale nie do tego, by zakończyć swoje dotychczasowe życie.
To nieprawda, że człowiek nie wie, co się dzieje.

Michał Szablewski

Uderzenie w dno jest jak uderzenie prądu, wszystko dzieje się po cichu, pod wodą, nikt nie widzi tego dramatu. Potem człowiek bezwładnie wypływa na powierzchnie, ludzie wyciągają go na brzeg, ale nie jest to równoznaczne z powrotem do normalności…
Nikt na miejscu nie oceni, co się stało z kręgosłupem, czy niedowład zostanie, czy jest jakaś szansa…

Tego dnia mieli już jechać do domu, było gorąco, więc przed odjazdem jeszcze na chwilę do wody. Michał pobiegł pierwszy, a kroki, które postawił na pomoście, okazały się ostatnimi w jego życiu…

Przyjechało pogotowie, zabezpieczyło kręgosłup i odjechało z Michałem na pokładzie. W szpitalu błyskawiczna diagnoza – bo dla lekarzy to proste rozpoznanie – uszkodzenie odcinka szyjnego kręgosłupa – porażenie czterokończynowe! Czy jeszcze kiedyś stanie na nogi?
Nikt nie odpowie na to pytanie, bo każdy organizm jest inny i inaczej się regeneruje.

Michał Szablewski

Po blisko półrocznym pobycie na oddziale intensywnej terapii został wypisany z poważnymi przykurczami i ogromną odleżyną. Uratowano mu życie, jednak zupełnie zaniedbano rehabilitację.

Życie na plecach i już tak do końca? Nikt nie chciał, takiego zakończenia tej historii, a już na pewno nie Michał. Za drzwiami szpitala zostało normalne życie, dziewczyna, praca, spotkania ze znajomymi. Teraz nie ma nic, nawet gdy swędzi, trzeba prosić albo wytrzymać. Głowa żyje, a reszta ciała odmówiła posłuszeństwa.

Żaden młody człowiek nie pogodzi się z tym, że tak teraz będzie wyglądało jego życie! Michał ma nadzieje, że to stan przejściowy, że w końcu coś się zmieni, połączenie nerwowe się odbudują a rdzeń zacznie przewodzić informacje z mózgu. Jak na filmach – zacznie się od drobnego ruchu stopy, a potem z dnia na dzień będzie lepiej. Dość już cierpienia, ataków paniki i łez. Teraz trzeba się skupić i walczyć o to, by jedna błędna decyzja, jedna sekunda, nie zadecydowała, że tak już zostanie na zawsze.

Michał Szablewski

“Marzę już tylko o tym, by kiedyś móc znów stanąć na własnych nogach, poczuć ziemię pod nogami i cały czas wierzę w to, że jeszcze mi się uda. Proszę, pomóż mi zawalczyć o to, co bez pieniędzy jest niemożliwe! Niestety bez owijania – żeby dać sobie szansę, trzeba mieć środki na terapię. Nie umiem położyć na sobie krzyżyka – jestem młody, mam plany, które w tej chwili, po wypadku, utknęły w sferze marzeń. Jeśli jest droga powrotna, to chcę ją znaleźć i znajdę ją z Waszą pomocą" – Michał

Pomogli

Ładuję...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 54 osoby
1 815,56 zł (8,36%)