Pomoc Madzi Długosz
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

19.01.2015 rok , ktoś myśli,a co to ?
Zwykła data przecież.. hmm.. bez znaczenia..
Jednak tego właśnie dnia o godzinie 21:27 odmienił się czyiś świat..
Świat , który ze zgiełku codzienności i rutyny przerodził się w pięknie rozwkitający kwiat..
Każdy kolejny dzień, każda minuta, chwila to kolejny płatek kwiatu , który rozwijał się dzielnie, z wielką pasją, z ogromną chęcią życia, z uśmiechem na twarzy i radością w sercu...
To właśnie ten dzień dał rodzicom Madzi największy prezent jaki można sobie tylko wyobrazić...
Dał im ją.❤️
Jedyną jaką posiadają.. inteligentną , piękną, wesołą, chcącą poznawać kolejne etapy życia, poznawać świat...
I tak minął rok.. i kolejny.. a przed nim jeszcze jeden..Minął bez żadnych trosk,a jedynie czym mogli się martwić to tym czy spakowane są książki do szkoły, czy zabrała ze sobą śniadanie, jak jej będzie w tej pierwszej klasie, czy sobie poradzi... To są problemy z życia codziennego, tych którzy mają dzieci..
Z tym dniem dostali od życia więcej niż mogli by sobie wymarzyć.. dostali świadomość tego , że nie są odpowiedzialni tylko za siebie, ale o nowe życie, które stworzyli z miłości, szczęścia i wszelkiego dobra jakie ich otaczało..
Dostali cały świat i miłość w jednej osobie ❤️
.....
18.12 odebrał im uśmiech, radość, szczęście.. odebrał im ich świat.
Nie ma już zwykłych problemów życia codziennego..
Nie ma już dbania o cudownie lśniące blond włosy , które dodawały Madzi uroku
...
Nie ma już problemów z tym czy muszą kupić gumkę czy ołówek,bo zabrakło w piórniku..
Teraz toczy się walka.
Tak , Walka Przez duże W! O każdy dzień, o każdy najmniejszy ruch, o każde słowo, o każdy uśmiech, o każdą najmniejszą chwilę szczęścia...
Piszę to , bo będąc tutaj tylko czytacie o tym co się dzieje,bo o tym piszę.
Ci którzy rozmawiają ze mną to tylko słuchają tego co przekazuję...
Jednak nikt z nas nie jest w stanie pojąć jak bardzo sytuacja jest ciężka,bo tego nie widzi..
Dzisiaj zobaczyłam te duże piękne niebieskie oczy, pełne bólu, cierpienia i chęci życia..
Tą cudowną istotę, której włosy już nie błyszczą, bo kolejne cykle chemii jej to zabrały...
Zobaczyłam ile siły ma Madzia, by przezwyciężyć swój strach i walczyć..
Jest jej bardzo ciężko,ale się nie poddaje..
Boże.. pisząc to łzy lecą mi same.. Brakuje mi słów by wyrazić każda emocje, która mam teraz w sobie..
Chcę byście wiedzieli, że to co robimy wspólnie dla Madzi to nie jest zwykła licytacja, to nie jest fakt, że może zgarnę coś taniej, bo braknie chętnych osób do licytacji..
Nie to nie jest to..
To co robimy wspólnie to jest początek nowego życia dla niej , to jest nadzieja na lepsze jutro, nadzieja na to , że wszystko wróci do normy, nadzieja, że zwykłe problemy znów wrócą na swoje miejsce, a walka się skończy, bo Madzia dzięki swojej sile i naszej pomocy zwycięży z tym co próbowało ją zabrać .
Teraz jest ciężko, bardzo ciężko, ale mam wspaniałe wiadomości!
W niedzielę Madzia dostała nowe buty, które sobie sama wybrała i nie uwierzycie co się wydarzyło! .. zrobiła w nich samodzielnie 3 kroki!
Rurka tracheotomijna została wymieniona na mniejszą, jest zakręcana specjalnym koreczkiem dzięki czemu łatwiej jej mówić
Okazało się, że jest niezłą gadułą, a pielęgniarki przychodzą do Madzi na pogawędki
Madzia wybiera sobie ubrania, które jej odpowiadają i potrafi sama je sobie założyć.. ❤️❤️❤️
Każdy dzień to ogromny wysiłek, ogromny skok w przód.. widząc takie postępy jeszcze bardziej chce się pomagać jeszcze większa jest wiara w to że się uda!
Pomagajmy, bo to jest coś czego nie da się kupić, dobre serca nie leżą na ulicy,ale są w nas samych. Przekazujmy to dobro i udostępniajmy je wszędzie, niech każdy wie, że pomoc odmienia czyjeś życie na lepsze! ❤️
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na docelową zbiórkę:
19.01.2015 rok , ktoś myśli,a co to ?
Zwykła data przecież.. hmm.. bez znaczenia..
Jednak tego właśnie dnia o godzinie 21:27 odmienił się czyiś świat..
Świat , który ze zgiełku codzienności i rutyny przerodził się w pięknie rozwkitający kwiat..
Każdy kolejny dzień, każda minuta, chwila to kolejny płatek kwiatu , który rozwijał się dzielnie, z wielką pasją, z ogromną chęcią życia, z uśmiechem na twarzy i radością w sercu...
To właśnie ten dzień dał rodzicom Madzi największy prezent jaki można sobie tylko wyobrazić...
Dał im ją.❤️
Jedyną jaką posiadają.. inteligentną , piękną, wesołą, chcącą poznawać kolejne etapy życia, poznawać świat...
I tak minął rok.. i kolejny.. a przed nim jeszcze jeden..Minął bez żadnych trosk,a jedynie czym mogli się martwić to tym czy spakowane są książki do szkoły, czy zabrała ze sobą śniadanie, jak jej będzie w tej pierwszej klasie, czy sobie poradzi... To są problemy z życia codziennego, tych którzy mają dzieci..
Z tym dniem dostali od życia więcej niż mogli by sobie wymarzyć.. dostali świadomość tego , że nie są odpowiedzialni tylko za siebie, ale o nowe życie, które stworzyli z miłości, szczęścia i wszelkiego dobra jakie ich otaczało..
Dostali cały świat i miłość w jednej osobie ❤️
.....
18.12 odebrał im uśmiech, radość, szczęście.. odebrał im ich świat.
Nie ma już zwykłych problemów życia codziennego..
Nie ma już dbania o cudownie lśniące blond włosy , które dodawały Madzi uroku
...
Nie ma już problemów z tym czy muszą kupić gumkę czy ołówek,bo zabrakło w piórniku..
Teraz toczy się walka.
Tak , Walka Przez duże W! O każdy dzień, o każdy najmniejszy ruch, o każde słowo, o każdy uśmiech, o każdą najmniejszą chwilę szczęścia...
Piszę to , bo będąc tutaj tylko czytacie o tym co się dzieje,bo o tym piszę.
Ci którzy rozmawiają ze mną to tylko słuchają tego co przekazuję...
Jednak nikt z nas nie jest w stanie pojąć jak bardzo sytuacja jest ciężka,bo tego nie widzi..
Dzisiaj zobaczyłam te duże piękne niebieskie oczy, pełne bólu, cierpienia i chęci życia..
Tą cudowną istotę, której włosy już nie błyszczą, bo kolejne cykle chemii jej to zabrały...
Zobaczyłam ile siły ma Madzia, by przezwyciężyć swój strach i walczyć..
Jest jej bardzo ciężko,ale się nie poddaje..
Boże.. pisząc to łzy lecą mi same.. Brakuje mi słów by wyrazić każda emocje, która mam teraz w sobie..
Chcę byście wiedzieli, że to co robimy wspólnie dla Madzi to nie jest zwykła licytacja, to nie jest fakt, że może zgarnę coś taniej, bo braknie chętnych osób do licytacji..
Nie to nie jest to..
To co robimy wspólnie to jest początek nowego życia dla niej , to jest nadzieja na lepsze jutro, nadzieja na to , że wszystko wróci do normy, nadzieja, że zwykłe problemy znów wrócą na swoje miejsce, a walka się skończy, bo Madzia dzięki swojej sile i naszej pomocy zwycięży z tym co próbowało ją zabrać .
Teraz jest ciężko, bardzo ciężko, ale mam wspaniałe wiadomości!
W niedzielę Madzia dostała nowe buty, które sobie sama wybrała i nie uwierzycie co się wydarzyło! .. zrobiła w nich samodzielnie 3 kroki!
Rurka tracheotomijna została wymieniona na mniejszą, jest zakręcana specjalnym koreczkiem dzięki czemu łatwiej jej mówić
Okazało się, że jest niezłą gadułą, a pielęgniarki przychodzą do Madzi na pogawędki
Madzia wybiera sobie ubrania, które jej odpowiadają i potrafi sama je sobie założyć.. ❤️❤️❤️
Każdy dzień to ogromny wysiłek, ogromny skok w przód.. widząc takie postępy jeszcze bardziej chce się pomagać jeszcze większa jest wiara w to że się uda!
Pomagajmy, bo to jest coś czego nie da się kupić, dobre serca nie leżą na ulicy,ale są w nas samych. Przekazujmy to dobro i udostępniajmy je wszędzie, niech każdy wie, że pomoc odmienia czyjeś życie na lepsze! ❤️
Wpłaty
- Bartek100 zł
- Maryla Zębala136 zł
❤️❤️❤️
- Agnieszka Świderska licytacja gry edukacyjne30 zł
- Jadwiga B. poduszka40 zł
- April blee20 zł
Kubek Klimt i tamborek z kwiatami
- Słonik30 zł