
Walczymy o każdy moment, w którym Dominik może poczuć ulgę i namiastkę samodzielności. Proszę, wesprzyj mojego syna!
Cel zbiórki: Zakup auta dostosowanego, wózka, podnośnika, rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
3 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Dariawspiera już 4 miesiące
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 2 miesiące
- Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
Cel zbiórki: Zakup auta dostosowanego, wózka, podnośnika, rehabilitacja
Opis zbiórki
Jako zrozpaczona matka błagam Was – pomóżcie mojemu dziecku! Mam tylko Dominika. Jestem coraz starsza, kiedyś mnie zabraknie, ale dopóki starczy mi sił, chcę zrobić wszystko, co możliwe, by jak najlepiej zająć się synem.
Codziennie zadaję sobie te same pytania: „Dlaczego właśnie Dominik?”, „Dlaczego coś takiego spotkało mojego syna?”, „Dlaczego Dominik nie mógł urodzić się zdrowy?”, „Dlaczego okrutny los go nie oszczędził?”.
Mój syn ma mózgowe porażenie dziecięce spastyczne. Życie zmusiło go do walki o to, co innym przychodzi bez problemu. Dominik nie chodzi, nie siedzi, porusza się tylko na wózku, potrzebuje opieki i pomocy we wszystkich czynnościach 24 godziny na dobę.

Syn potrzebuje też codziennej rehabilitacji. Bez niej sztywnieje i robią mu się przykurcze. Robię wszystko, co mogę, by do nich nie dopuszczać, ponieważ to utrudnia funkcjonowanie.
Dominik ma skoliozę i musi dużo ćwiczyć. To właściwie cała nasza codzienność. Gdy się obudzi, najpierw musimy poćwiczyć, żeby się rozluźnił. Dopiero wtedy można go ubrać. Podczas posiłków muszę go karmić, bo nie jest w stanie sam zjeść. Jego prawa ręka jest bezwładna, nie ma w niej siły. Przez problemy z kręgosłupem ciągle musi zmieniać pozycje, ponieważ odczuwa przeszywający ból.
Już wiele razy pomogliście mojemu dziecku, dlatego znów zwracam się do Was o wsparcie. W ostatnim czasie pojawiły się nowe potrzeby, których koszty przerażają. Dominik potrzebuje nowego wózka, podnośnika i co najważniejsze – samochodu dostosowanego do przewozu osób z niepełnosprawnościami.
W kwietniu 2025 r., gdy ubierałam syna, zerwało mi się ścięgno w lewej ręce. Niestety, mimo upływu czasu, dłoń nie wróciła do pełnej sprawności. Nie mogę niczego dźwigać. Mimo to muszę zajmować się Dominikiem, dźwigam go, ponieważ nikt inny tego nie zrobi. Mieszkam z synem sama. Nie mamy żadnej pomocy. Sprzęty takie jak podnośnik czy specjalne auto bardzo ułatwiłyby nasze codzienne funkcjonowanie i poprawiły komfort Dominika.
Z całego serca dziękuję za wszystko, co do tej pory dla nas zrobiliście i proszę – nie opuszczajcie mojego syna w walce o codzienność, o godność, o choćby namiastkę sprawności. Wasza obecność dodaje nam sił!
Małgosia, mama Dominika
- Zofia50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Hanka25,47 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł