Zbiórka zakończona
Eryk Osiecki - zdjęcie główne

Nic nie boli bardziej niż patrzenie na cierpienie dziecka... Pomóż w walce o synka!

Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Eryk Osiecki, 12 lat
Łódź, łódzkie
Opóźnienie rozwoju psychosomatycznego, padaczka, ropne zapalenie opon mózgowo - rdzeniowych, wiotkie porażenie czterokończynowe
Rozpoczęcie: 16 września 2020
Zakończenie: 3 stycznia 2025
19 514 zł(36,99%)
Wsparło 390 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0084178 Eryk

Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Eryk Osiecki, 12 lat
Łódź, łódzkie
Opóźnienie rozwoju psychosomatycznego, padaczka, ropne zapalenie opon mózgowo - rdzeniowych, wiotkie porażenie czterokończynowe
Rozpoczęcie: 16 września 2020
Zakończenie: 3 stycznia 2025

Rezultat zbiórki

Kochani Darczyńcy!

Choć walka o zdrowie i sprawność Eryka jest długa i trudna, to Wasze wsparcie było dla nas ogromną pomocą i motywacją!

Dziękujemy za każdy gest dobrego serca! Wasze wpłaty pozwoliły zadbać o systematyczną rehabilitację synka!

Z wdzięcznością, 

Karolina, mama Eryka

Opis zbiórki

9 lat. Wydawać by się mogło, że to wcale nie tak długo. Krótka chwila, która mija właściwie w mgnieniu oka. Dla mojego dziecka to całe życie. Trudna droga pełna cierpienia, wyrzeczeń i barier, które zdają się nie kończyć.

Eryk był spełnieniem mojego marzenia. Maleńkie dziecko, które przyszło na świat zapowiadało ogromne wyzwania. Beztroską i rodzicielstwem bez obaw cieszyliśmy się niecałe półtora roku. Później los zaczął stawiać przed nami kolejne trudności, którym do dziś staramy się stawiać czoła.

Tego dnia nie zapomnę nigdy - mój malutki synek bezbronny w obliczu choroby, która zaatakowała nagle i niespodziewanie. Stan pogarszający się z godziny na godzinę… Decyzja o operacji. Niepewność, strach, przerażenie - wszystkie te emocje tworzyły mieszankę, która mimo upływu lat wciąż powoduje niepewność i stres. Przez chwilę myślałam, że to koniec świata, że przydarzyło nam się wszystko, co najgorsze. Każda matka, która to przeżyła, która prowadziła swoje dziecko na blok operacyjny z nadzieją, że wszystko będzie dobrze, a nasz koszmar się skończy. 

Eryk Osiecki

Niestety, moje nadzieje okazały się złudne. Strach o życie i przyszłość Eryka od tego momentu na dobre zagościły w mojej codzienności. To coś, na co nie da się przygotować. To moment, w którym wszystko, co było istotne przestaje mieć znaczenie, a lista priorytetów dramatycznie się kurczy. Zostaje tylko walka o to, co najważniejsze. 

Teraz zmagamy się z całym spektrum dolegliwości wynikających z powikłań i kolejnych chorób, na które zapadł mój synek… Porażenie czterokończynowe, epilepsja, cukrzyca - to tylko część ze zbyt długiej listy. Każda z nich wpływa na to, że Eryk mimo ogromnego zaangażowania i woli walki nie może ruszyć do przodu. Leki, które przyjmuje to ogromne obciążenie dla wątroby, a każde z nich wiąże się z kolejnymi skutkami ubocznymi. 

Dzień za dniem toczymy nierówną walkę. 

Eryk Osiecki

Eryk ma już 9 lat. Nie chodzi, nie mówi, jego stan określa się jako opóźniony. Jedynym lekarstwem na większość dolegliwości jest rehabilitacja - tylko intensywne i regularne ćwiczenia mogą pomóc mojemu synkowi pozostać w stanie stabilnym, pomimo ogromu zagrożeń. Niestety, zajęcia to koszty. Zbyt duże, byśmy pokryli je samodzielnie. Kilkadziesiąt tysięcy złotych to zabezpieczenie na jakiś czas. Świadomość, że od tego zależy nasza przyszłość jest przerażająca. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak proszenie o pomoc! Tylko dzięki Waszemu wsparciu mogę zapewnić mojemu dziecku to, co najlepsze. 

Dla mojego dziecka życie toczy się z dala od beztroski, uśmiechów i zabawy. Ramiona mamy są bezpiecznym przystankiem tylko na chwilę. Później choroba wyrywa mojego synka do codziennych obowiązków, do ciężkiej pracy, od której zależy zdrowie i przyszłość. Powiedziałam sobie, że się nie poddam, że zrobię wszystko, by jego życie było zwyczajnie lepsze. Sama nie mam szans, ale jeśli ty pomożesz, możemy wszystko! 

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Eryk Osiecki wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj