Pomóżmy razem!

Moi Drodzy,

Większość z nas jest przedsiębiorcami, prowadzi mniejsze i większe biznesy. Wiem, że każdy z nas ma koszty, swoje sprawy na głowie. Jednak w tej codziennej gonitwie, czasem warto na chwilę się zatrzymać i popatrzeć na świat, który nas otacza, a który nie zawsze jest tak kolorowy.

I tak dostrzegłem Marcelinę. 15 letnia dziewczyna, mająca przed sobą życie, a na zawsze przykuta do wózka wyrokiem - związana aż do śmierci z nadmierną kruchością kości. Mimo, że Marcelina dorasta - jej ciało nie. Nigdy nie będzie mogła samodzielnie chodzić, ani wykonywać wielu błachych codziennych czynności, nad którymi my nawet się nie zastanawiamy. I których nie doceniamy.

Jednak Marcelina nie traci wiary i nadziei. Ona chce się cieszyć życiem, chce żyć i zmneijszać swoje ograniczenia - a do tego potrzebny jest jej elektryczny wózek, który pozwoli choć odrobinę się uniezależnić. 


Nie zmienimy jej życia, tej choroby wyleczyć się nie da. Ale pomagając, możemy sprawić, że to życie stanie się dla niej łatwiejsze. A my, czytajac tą historię - może bardziej docenimy to, co mamy a czego na co dzień nie dostrzegamy?

Nie proszę o wiele - jeżeli macie ochotę, wpłaćcie "przysłowiową" kwotę za śniadanie. Jeżeli chcecie, wpłaćcie mniej lub więcej. Możecie też pomóc komuś innemu - bo pomagać zawsze warto.

Pamiętajcie. Dający - otrzymują.

Dobro też wraca.


Pokażmy nasz Prestige :)

Wsparli

30 zł

Katarzyna_C

50 zł

Katarzyna Ludwikowska Cyganek

50 zł

Tomasz Jakowienko

100 zł

Anonimowy Pomagacz

50 zł

Magdalena Parus

Zdrowiej
Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
Wsparło 6 osób
320 zł (106%)