Avatar organizatora
Armia Samuelka

Pomożemy Ci Bartusiu

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Bartek urodził się jako wcześniak w 35. tygodniu ciąży z przepukliną oponowo-rdzeniową. W pierwszej dobie życia przeszedł operację zamknięcia przepukliny, w kolejnym tygodniu poważną operację wstawienia zastawki komorowo-otrzewnowej. Od tamtej pory minęła ponad dekada.

Za nim niezliczone ilości godzin rehabilitacji i wizyt u lekarzy, a to wciąż tylko mały chłopiec! Jednak przy tak dużym uszkodzeniu rdzenia i kręgosłupa Bartek nie jest w stanie chodzić, a nawet samodzielnie usiąść! Porusza się na wózku inwalidzkim ze specjalnym napędem, co umożliwia przemieszczanie się, ale jest dzieckiem wymagającym stałej opieki, całkowicie niesamodzielnym.

Ale pojawia się problem… Żeby dostać się do naszego domu, który dzielimy z rodzicami, musimy pokonać schody, a potem do naszego mieszkania musimy ich pokonać dwa razy tyle niż do domu. 

Po parę razy w ciągu dnia nosimy Bartka do góry, na dół. Bo przecież trzeba wybrać go do szkoły, na rehabilitację czy po prostu wyjść na spacer. Nie może być zamknięty w czterech ścianach. Tak się nie da funkcjonować.

Udało nam się znaleźć firmę, która podejmie się zamontowania windy. Przez ułożenie domu to nie będzie takie łatwe, jednak o wiele trudniejsze jest znalezienie funduszy. Całkowity przybliżony koszt to 220 tysięcy zł! Koszt windy to przeszło 80 tys., a reszta kosztów to przebudowa domu, by móc ją zamontować.

Nie mamy takiej kwoty i sami nie damy rady jej uzbierać. Dlatego postanowiliśmy poprosić o pomoc. Zamontowanie windy to ogromny wydatek, ale też ogromna szansa, by Bartek nie był zamknięty w czterech ścianach przez swoją chorobę.

122 303 zł(87%)
Cel skarbonki: 140 000 zł
WesprzyjWsparły 2492 osoby

Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają bezpośrednio na subkonto Podopiecznego:

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0795682 Bartosz

Bartek urodził się jako wcześniak w 35. tygodniu ciąży z przepukliną oponowo-rdzeniową. W pierwszej dobie życia przeszedł operację zamknięcia przepukliny, w kolejnym tygodniu poważną operację wstawienia zastawki komorowo-otrzewnowej. Od tamtej pory minęła ponad dekada.

Za nim niezliczone ilości godzin rehabilitacji i wizyt u lekarzy, a to wciąż tylko mały chłopiec! Jednak przy tak dużym uszkodzeniu rdzenia i kręgosłupa Bartek nie jest w stanie chodzić, a nawet samodzielnie usiąść! Porusza się na wózku inwalidzkim ze specjalnym napędem, co umożliwia przemieszczanie się, ale jest dzieckiem wymagającym stałej opieki, całkowicie niesamodzielnym.

Ale pojawia się problem… Żeby dostać się do naszego domu, który dzielimy z rodzicami, musimy pokonać schody, a potem do naszego mieszkania musimy ich pokonać dwa razy tyle niż do domu. 

Po parę razy w ciągu dnia nosimy Bartka do góry, na dół. Bo przecież trzeba wybrać go do szkoły, na rehabilitację czy po prostu wyjść na spacer. Nie może być zamknięty w czterech ścianach. Tak się nie da funkcjonować.

Udało nam się znaleźć firmę, która podejmie się zamontowania windy. Przez ułożenie domu to nie będzie takie łatwe, jednak o wiele trudniejsze jest znalezienie funduszy. Całkowity przybliżony koszt to 220 tysięcy zł! Koszt windy to przeszło 80 tys., a reszta kosztów to przebudowa domu, by móc ją zamontować.

Nie mamy takiej kwoty i sami nie damy rady jej uzbierać. Dlatego postanowiliśmy poprosić o pomoc. Zamontowanie windy to ogromny wydatek, ale też ogromna szansa, by Bartek nie był zamknięty w czterech ścianach przez swoją chorobę.