Avatar organizatora
Iwona Zamarlik

Autyzm na aut ! Pomagamy Mikiemu

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Kiedy stajemy w obliczu choroby, szukamy drogi do zdrowia... Mikołaj ma autyzm, ma też kochajacych rodziców, którzy zrobią dla niego wszystko... Do niedawna szło im dobrze, ale Ania, mama Mikołaja ciężko zachorowała. Diagnoza- guz mózgu. Teraz i ona potrzebuje leczenia, nie jest w stanie pracować, nie wiadomo co będzie dalej... Opieka nad autystycznym dzieckiem to ciężka harówa, która nigdy ma sie nie skończyć... Jest jednak terapia, która pomaga usamodzielnić tak chore dzieci, to neuroterapia. Jednak roczny koszt terapii plus szkolenie dla rodziców, które pozwoli im usprawniać dziecko w domowym zaciszu, to ponad 10 tys.zł. 

Ja chciałabym do mojej skarbonki zebrać połowę tej kwoty, ale potrzebuję Waszej pomocy. Znamy się z Anią już kilka lat, ja sama mam niepełnosprawnego syna i chyba dlatego tak bardzo się z nią utożsamiam... Nasze rozmowy często skupiały się na tym, co bedzie z naszymi dziećmi, kiedy nas zabraknie... Jakże szybko los kazał się Ani realnie zmierzyć z tym problemem... 

Pomóżmy razem tej rodzinie!!! Zasługują na to!

60 zł(1%)
Cel skarbonki: 5000 zł
WesprzyjWsparły 2 osoby

Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają bezpośrednio na subkonto Podopiecznego:

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0097121 Mikołaj

Kiedy stajemy w obliczu choroby, szukamy drogi do zdrowia... Mikołaj ma autyzm, ma też kochajacych rodziców, którzy zrobią dla niego wszystko... Do niedawna szło im dobrze, ale Ania, mama Mikołaja ciężko zachorowała. Diagnoza- guz mózgu. Teraz i ona potrzebuje leczenia, nie jest w stanie pracować, nie wiadomo co będzie dalej... Opieka nad autystycznym dzieckiem to ciężka harówa, która nigdy ma sie nie skończyć... Jest jednak terapia, która pomaga usamodzielnić tak chore dzieci, to neuroterapia. Jednak roczny koszt terapii plus szkolenie dla rodziców, które pozwoli im usprawniać dziecko w domowym zaciszu, to ponad 10 tys.zł. 

Ja chciałabym do mojej skarbonki zebrać połowę tej kwoty, ale potrzebuję Waszej pomocy. Znamy się z Anią już kilka lat, ja sama mam niepełnosprawnego syna i chyba dlatego tak bardzo się z nią utożsamiam... Nasze rozmowy często skupiały się na tym, co bedzie z naszymi dziećmi, kiedy nas zabraknie... Jakże szybko los kazał się Ani realnie zmierzyć z tym problemem... 

Pomóżmy razem tej rodzinie!!! Zasługują na to!

Wpłaty