
Walka o dawne życie, które mogło skończyć się w jednej chwili...
Cel zbiórki: półroczny turnus rehabilitacyjny
Cel zbiórki: półroczny turnus rehabilitacyjny
Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Jakuba. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...
Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.
Aktualizacje
Nowe wieści od Jakuba! Jego walka o sprawność trwa!
Kochani, z całego serca dziękuję Wam za wszystkie wpłaty, odpisy 1% oraz ciepłe słowa wsparcia. Dzięki Wam mogę korzystać z rehabilitacji na zaawansowanym poziomie!
Bardzo dużo już wypracowałem. W opinii lekarzy i rehabilitantów – i ja także to czuję – mój organizm posiada jeszcze zapas możliwości, które można uruchomić, stosując nowoczesne technologie! Te niestety nie są refundowane.

W przypadku deficytów neurologicznych, aby nie stracić tego, co już wypracowałem, rehabilitacja musi trwać. Nie mogę jej przerwać, dlatego z całego serca proszę Was o dalszą pomoc.
Tylko kontynuacja rehabilitacji jest dla mnie szansą na samodzielność i chociaż częściową niezależność od bliskich.
Zamieszczam dla Was filmiki i zdjęcia, na których widać, w jaki sposób się rehabilituję.
Za wszystko dziękuję i proszę, bądźcie ze mną!
Jakub walczy - cały czas potrzebuje Waszego wsparcia!
Kochani,
już prawie trzy lata mijają od wylewu, który wywrócił do góry nogami życie moje, jak i moich najbliższych. Uparta walka o powrót do życia, a potem do sprawności przynosi efekty. Większość tego czasu spędziłem w szpitalu i na rehabilitacjach. Dzięki temu staję się coraz bardziej sprawny i samodzielny.Nareszcie mogę osobiście Wam podziękować za wsparcie finansowe oraz za dobre słowo. Cały czas czuję, że jesteście w pobliżu i nie jestem sam. Widząc Wasze wsparcie mam dodatkową motywację do pracy i walki o odzyskanie sprawności.
Jednak rehabilitacja to beczka bez dna, możliwości finansowe się kończą. Żebym mógł dalej robić postępy, proszę Was o dalsze wsparcie. Z Wami mam większe szanse. Serdecznie dziękuję.
JakubCo nowego u Jakuba?
Drodzy Darczyńcy!
Dziękując za dotychczasową pomoc, przesyłamy nowe informacje o walce Jakuba.
Przez ostatnie pół roku jego aktywna rehabilitacja pozwoliła na znaczny postęp w odzyskaniu sprawności. W tym czasie przebywał na dwóch turnusach w ośrodkach oraz również ćwiczył w domu z dwoma wspaniałymi fizjoterapeutami. Codziennością była też terapia ręki przy pomocy ortezy Saebo. O ile w chodzeniu Kuba zrobił znaczne postępy, bo zaczyna się poruszać samodzielnie, o tyle ręka nadal jest niesprawna. Jednak jest duża szansa na jej usprawnienie w Centrum Origin w Otwocku.
Ośrodek ten posiada jedno z najnowocześniejszych urządzeń do rehabilitacji ręki po udarze. Jest to robot do terapii kończyn górnych. Nasza nadzieja i wiara jest tak duża, ponieważ wiemy już, jak zadziałał robot do reedukacji chodu na poprawę motoryki. Po powrocie z Origin w Otwocku Kuba dostrzega znaczny progres w dochodzeniu do sprawności, co motywuje go do dalszej pracy. Całe przedsięwzięcie nie byłoby możliwe, gdyby nie Wasze dobre serca i chęć pomocy Jakubowi w powrocie do pełnej sprawności, za co bardzo Wam dziękujemy.
Nadal prosimy o wsparcie, bo środki finansowe w błyskawicznym tempie się kończą, a nie wyobrażamy sobie, żeby zaniechać rehabilitacji, kiedy widać postępy! Jest to jedyna szansa dla Jakuba na ciągłość terapii...
Wierzymy w moc pomagania!
PS: Zobaczcie sami, jak dzięki ciężkiej pracy i Waszej pomocy Kuba wraca do zdrowia!
Opis zbiórki
Dzisiaj już wiemy, jak szybko może zgasnąć 27-letnie życie… Nie przez wypadek, nie przez chorobę. Wystarczy sekunda, chwila, by nastąpiła tragedia. Nasz syn wygrał ze śmiercią, choć to była nierówna i trudna walka. Krwotok do mózgu mógł go nam odebrać, jednak Kuba jest tu z nami i ze wszystkich sił stara się odzyskać to, co zabrała mu tamta tragedia. Bardzo prosimy o pomoc, bo każda dodatkowa godzina rehabilitacji daje nam większe szanse!
Początek tego roku, sobota, święto Trzech Króli. Jakub wieczorem źle się poczuł, skarżył się na silne bóle głowy. Pojechaliśmy na SOR, syn jeszcze na własnych nogach dotarł na korytarz. Potem już było gorzej, z każdą chwilą. Gdy mierzyli mu ciśnienie - okazało się krytycznie wysokie - Kuba stracił władzę nad lewą stroną ciała. Wysłali go na pierwszej tej nocy tomograf, który wykazał krwiaka. Lekarze nie mogli opanować ciśnienia, podawali mnóstwo leków, kroplówek - wszystko na nic. Nasz strach z każdą chwilą był coraz większy…

Powtórny tomograf, z którego niewiele już pamiętamy. Panika przyćmiła nam zmysły, wszystko toczyło się błyskawicznie. Wprowadzili Kubę w śpiączkę farmakologiczną. Lekarz powiedział, że krew cały czas “dolewa się” do mózgu, krwiak się powiększał. Trzeci już tomograf tej nocy, było bardzo źle. Nie można było już czekać, zabrali syna na stół operacyjny, by odbarczyć mózg. Zaczęła się dramatyczna walka o życie. Nie mogliśmy uwierzyć, że nasz syn - młody zdrowy, jeszcze kilka godzin wcześniej cieszący się młodością - znalazł się na granicy śmierci…
Kolejny miesiąc był najgorszym w naszym życiu. Nie było wiadomo, jak bardzo ucierpiał mózg, co się okaże, gdy Kuba się wybudzi? Czy w ogóle się wybudzi? Przy pierwszej próbie wychodzenia ze śpiączki nastąpiło zakażenie bakterią, stan septyczny. Przez kolejne 10 dni był non stop podłączony do maszyn filtrujących nerki. Na szczęście antybiotyki zadziałały, reszta była wielką niewiadomą, chociaż liczyliśmy się już z lewostronnym paraliżem ciała.
Po drodze mnóstwo problemów: wtórne zmiany w mózgu, niedokrwienie spowodowane przez obrzęk. Kuba leżał w śpiączce, a my nie mogliśmy z nim nawet rozmawiać - nie było jak na filmach, nie czytaliśmy mu książek, nie opowiadaliśmy, co się wydarzyło ostatniego dnia w nadziei, że to słyszy. Musiał wypoczywać, jego mózg miał mieć jak najmniej bodźców, by móc dojść do siebie. Nie dopuszczaliśmy myśli, że może być inaczej...

Stan syna był bardzo ciężki. Stwierdzono uszkodzenie prawej półkuli mózgu w 70 procentach. Lekarze przygotowywali nas na każdą ewentualność, również tę najgorszą. Przy ogromnym zaangażowaniu lekarzy oraz pozytywnej energii bliskich, przyjaciół i znajomych przeżył i po miesiącu wybudził się ze śpiączki. Szczęście w nieszczęściu, że efektem został “tylko” lewostronny niedowład, chociaż na początku nie było to oczywiste. Zaraz po wybudzeniu syn nie był w stanie nawet samodzielnie utrzymać głowy. Gdy jednak okazało się, że jest sprawny umysłowo, z naszych serc spadł ogromny ciężar. Z resztą musieliśmy sobie jakoś poradzić...
Od marca rozpoczęła się walka o powrót do sprawności i samodzielności. Pierwsze trzy miesiące rehabilitacji Kuba odbył na oddziale rehabilitacji w szpitalu, w którym był operowany. Dalsza rehabilitacja w ramach NFZ wiązała się z odległymi terminami oczekiwania, co w jego przypadku jest po prostu stratą czasu. Niedawno dostaliśmy skierowanie na rehabilitację w trybie pilny. Termin? Marzec 2019 roku…
Rehabilitacja musi być systematyczna i intensywna - tylko wtedy ma szansę przynieść jakiekolwiek efekty. Ale musimy sami za nią płacić, a to są kolosalne kwoty… Udało nam się opłacić kilka tygodni terapii Kuby w prywatnym wyspecjalizowanym ośrodku, na to poszły wszystkie oszczędności.

Lekarze mówią, że najważniejsze są pierwsze dwa lata, wtedy mózg najbardziej się regeneruje, jeśli jest odpowiednio stymulowany. Już teraz to wiemy - dzięki intensywnej pracy swojej i specjalistów Kuba dzisiaj siedzi, jest bardziej samodzielny, może przejść z pomocą kilka kroków! Wiemy, że ma ogromną szansę odzyskać wszystko, co zabrał mu wylew. Ma przecież dopiero 27 lat, całe życie przed sobą!
Pomimo tak dużych zniszczeń w prawej półkuli mózgu jest bardzo duża szansa na całkowity powrót do sprawności. Mózg, zwłaszcza w młodym wieku, jest plastyczny i ma duże możliwości kompensacyjne. Zdrowa półkula mózgu może przejąć funkcje uszkodzonej. Reedukacja utraconych funkcji, powrót do sprawności i samodzielności to duży, stały wysiłek Kuby i rehabilitantów. To także ogromne koszty, których nie jestesmy w stanie unieść...
Przed chorobą Kuba bardzo aktywnie korzystał z życia, kochał sport, żył aktywnie. Wierzymy, że do nas wróci, a to wszystko pozostanie tylko wspomnieniem. Prosimy o pomoc, bo tylko z Wami to się uda!
Rodzice
- Anita200 zł
Ściskam 🧡
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- MiJ200 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Anonimowa Pomagaczka20 zł