Nocny pożar w Lucinach - pomagamy rodzinie, która straciła dach nad głową!

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
73 950 zł
Wsparło 1 938 osób
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0098368 Mariusz
Zbiórka na cel
pomoc rodzinie po pożarze domu

Mariusz Grobelny, 43 lata

Luciny, wielkopolskie

pożar domu

Rozpoczęcie: 21 Listopada 2020

Piszę te słowa, ale tak naprawdę nie wiem, co powiedzieć. Wczoraj w piątek 20 listopada o tej porze (jest godz. 14:30) byliśmy zwyczajną rodziną, jakich wiele. Żona, mąż i nastoletnie dziecko. Mieszkający w domu z kredytem do spłacenia. Dzisiaj wciąż jakimś cudem jesteśmy we trójkę, wciąż nad głową wisi kredyt, tylko domu już nie mamy...

Był późny wieczór koło godz. 23:30, żona już spała. Ja z córką na szczęście nie. Nagle zgasło światło, w ciemnościach z telefonem w ręku próbowałem zorientować się w sytuacji. W pewnym momencie poczułem zapach spalenizny, a po kilku chwilach dym obecny był już w całym domu. Panika, strach, ogromna adrenalina, szybka pobudka żony, ewakuacja i bezradne obserwowanie jak płomienie połykają dorobek naszego życia...

Mariusz Grobelny

Jest za wcześnie, żeby wskazać jednoznaczną przyczynę, ale zapłon pojawił się na dachu i szybko zajął drewnianą konstrukcję. Dogaszanie pożaru trwało całą noc. Opinie specjalistów są jednoznaczne - dom jest nie do uratowania. Trzeba będzie go zrównać z ziemią i zbudować od nowa.

Mariusz Grobelny

Gdybyśmy położyli się  z córką wcześniej spać, albo pożar wybuchłby 2 godziny później, prawdopodobnie dzisiaj cała Polska mówiłaby o 3-osobowej rodzinie, która spłonęła żywcem w swoim domu. Na szczęście żyjemy i możemy poprosić o pomoc, bo wszystko, co mieliśmy, poszło z dymem...

Mariusz Grobelny

Wciąż jesteśmy w szoku. Tego, co przeżywamy, nie da się opisać w kilku zdaniach. Cały czas czuję ten dym, a przed oczami mam rozświetlające noc płomienie, które pożerały nasz dobytek. Nie ma ważniejszego miejsca dla każdego człowieka, jak własny dom. Tyle pracy i serca włożyliśmy, żeby mieć swój wymarzony kąt, a teraz zostaliśmy w tym, w czym wyszliśmy w nocy, żeby się ratować.

Mariusz Grobelny

Przez minione kilkanaście godzin otrzymaliśmy już wiele ciepłych słów  i deklaracji wsparcia. Wczesnym rankiem na miejscu pożaru pojawili się pracownicy Gminnego Centrum Zarządzania Kryzysowego, jak również pan burmistrz Adam Lewandowski. Dom na szczęście był ubezpieczony, ale nie wiemy, jak długo będzie trwała procedura, ani jaką kwotę pokryje ubezpieczalnia... A szkody, które trzeba pokryć to minimum pół miliona złotych.

Mariusz Grobelny

Jest nam strasznie głupio prosić o wsparcie, wciąż mam nadzieję, że to tylko zły sen, który za chwilę się skończy. W domu zostało wszystko - ubrania, podręczniki do szkoły, meble. To, czego nie strawił ogień, zalała woda, którą strażacy lali przez całą noc. Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci, a najbardziej przeżyła to nasza córka. Sami niewiele możemy, ale wierzymy, że wspólnymi siłami uda się szybko odbudować to, co straciliśmy. Wierzymy, że dołożycie swoją cegiełkę!

Mariusz z rodziną

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
73 950 zł
Wsparło 1 938 osób
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0098368 Mariusz