
Jednego dnia nasz syn był zdrowy. Następnego dowiedzieliśmy się, że walczy z nowotworem złośliwym. Ratuj nasze dziecko❗️
Cel zbiórki: Leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: Leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji
Aktualizacje
Przemek nadal dzielnie walczy z guzem mózgu❗️Pomóż nam uratować przyszłość naszego dziecka!
Jeszcze niedawno nasze życie wyglądało zupełnie inaczej. Dziś każdy dzień to strach, niepewność i jedno wielkie pragnienie – żeby nasz syn wyzdrowiał.
20 kwietnia 2026 roku Przemek przeszedł operację częściowego usunięcia guza. Później rozpoczął chemioterapię i radioterapię. Przeszedł również kolejną operację, podczas której założono mu zastawkę komorowo-otrzewnową. Dziś nadal walczy i przechodzi kolejny etap chemioterapii.
Przemek ma całe życie przed sobą. Chcemy, żeby miał szansę dorastać, uśmiechać się i spełniać swoje plany i marzenia. Żeby choroba nie odebrała mu przyszłości. Nie wiemy, co przyniosą kolejne dni, ale wiemy jedno – nigdy nie przestaniemy walczyć o naszego syna. Chcemy zrobić wszystko, by dać mu szansę na życie, na które tak bardzo zasługuje.

Dlatego z całego serca prosimy Was o pomoc. Zebrane środki pozwolą nam pokryć koszty dalszego leczenia, konsultacji specjalistycznych, dojazdów i innych potrzeb związanych z chorobą.
Za tą zbiórką kryje się nie tylko choroba, ale przede wszystkim dziecko, które chce żyć, marzyć i być szczęśliwe. Kryje się rodzina, która każdego dnia walczy o nadzieję, i mama, która chciałaby móc zrobić dla swojego dziecka wszystko.
Pomóżcie nam zawalczyć o przyszłość Przemka. Każda złotówka, każde udostępnienie i każdy gest wsparcia mają dla nas ogromne znaczenie.
Rodzina Przemka
Opis zbiórki
Od półtora miesiąca żyjemy z diagnozą. Półtora miesiąca temu życie naszej rodziny wywróciło się do góry nogami. Gdy pojawiły się pierwsze objawy, nie sądziliśmy, że usłyszymy takie słowa…
Przemek kilka tygodni wcześniej wydawał się ospały i zmęczony, często bolała go głowa. Zrzuciliśmy to na nawał nauki w szkole. W końcu jednak trafiliśmy do lekarza.

Później wszystko potoczyło się lawinowo. Po lekach nie było poprawy, Przemek wymiotował, trafiliśmy na SOR, a tam wykonano tomograf. Właśnie wtedy dowiedzieliśmy się, co naprawdę dzieje się z naszym dzieckiem.
Natychmiast skierowano nas do Warszawy. Przemek musiał przejść pilną operację. Przebiegła pomyślnie, 90% guza zostało wycięte. Wdrożono chemio-, a następnie radioterapię. Niestety, wisi nad nami widmo kolejnej operacji.
Robimy, co w naszej mocy, by wesprzeć syna. Czekamy na konsultacje ze specjalistami, po których zostanie ustalona konkretna strategia leczenia. To wszystko dzieje się tak szybko, a jednocześnie wciąż jest tyle niepewności.

Przemek jest praktycznie odizolowany od rodziny i znajomych ze względu na to, że mógłby się czymś zarazić, a nie możemy do tego dopuścić. Nie chodzi do szkoły, większość czasu spędza w szpitalu. Nie może już bawić się ze swoimi siostrzeńcami, nie zawsze ma siłę, by majsterkować w garażu.
Wierzymy w naszego syna. Wierzymy, że uda mu się pokonać chorobę. Przed nami długa i trudna droga, ale zrobimy wszystko, by go uratować. Będziemy wdzięczni, jeśli dołączycie do naszej walki!
Rodzice Przemka

- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wojtek5 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł