
Przez wypadek mogliśmy go stracić! Potrzebna pomoc dla ukochanego męża i taty
Cel zbiórki: Kompleksowa rehabilitacja i zakup sprzętu ortopedycznego
Cel zbiórki: Kompleksowa rehabilitacja i zakup sprzętu ortopedycznego
Opis zbiórki
Kiedy w naszym życiu przez długi czas wszystko się układa, nabieramy przekonania, że tak będzie już zawsze. Właśnie wtedy nieobliczalny los burzy to wyobrażenie i w jednej chwili piękna, iluzoryczna bańka zwyczajnie pęka, zostawiając nas z potwornym bólem.
Nieszczczęscie to niekiedy sekundy, które decydują o tym, jak będzie wyglądała reszta zycia! Wracając z pracy 18 listopada ubiegłego roku Przemek uległ wypadkowi komunikacyjnemu (uderzenie w bok samochodu od strony kierowcy). W szpitalu został przewieziony na blok operacyjny z powodu krwiaka podtwardówkowego prawostronnego. Po zabiegu kraniotomii, po odbarczeniu kostno-oponowym ze złamaniami wielomiejscowym z powodu wstrząsu urazowego i niewydolności oddechowej w stanie bardzo ciężkim trafił na Oddział Intensywnej Terapii i Anestezjologii. Przemka podłączono do respiratora i wprowadzili w stan śpiączki farmakologicznej.
Po niecałych dwóch tygodniach został wybudzony, był na oddechu własnym, reagował na polecenia jednym słowem w dość szybkim tempie wracał do zdrowia. Nawet był plan przewiezienia go na oddział rehabilitacyjny. Jednak ta radość nie trwała długo, dostał zapalenia opon mózgowych, pojawiły się problemy z oddychaniem. Kilkakrotnie podłączano go jeszcze pod respirator. Zaczęły mu się gromadzić w głowie płyny – jedyną nadzieją był zabieg implantacji zastawki komorowo- otrzewnowej.

W lutym doszło do zatrzymania krążenia. Przeprowadzono resuscytację i założono rurkę tracheostomijną. Przemek dość długo walczył na Intensywnej Terapii, będąc w powierzchownym kontakcie. Po tym czasie trafił na Oddział Neurochirurgii gdzie po dwóch tygodniach odbył się zabieg założenia zastawki.
W chwili obecnej przebywa w Ośrodku Opiekuńczo - Rehabilitacyjnym , oddycha sam przez rurkę tracheostomiczną i karmiony jest przez PEG. Otwiera oczy ale nie ma z nim kontaktu. Mimo wszystko razem z dziećmi i rodzicami chcemy walczyć o niego . Organizujemy mu pobyt w Centrum Neurorehabilitacji , który specjalizuje się podobnymi stanami. Koszt takiego Ośrodka jest nawet ponad 20 tys. Mamy dwójkę dzieci syn ma 13 lat córka 9.
Przed oczami mamy jeszcze chwile, kiedy Przemek jeździł z dziećmi na rowerze, chodziliśmy w czwórkę na długie spacery, jeździliśmy na działkę bądź w weekendy organizowaliśmy sobie wycieczki poza miasto by ten czas spędzić razem. Jego marzeniem było wybudowanie małego domku z ogródkiem. Wciąż mamy nadzieje, że te chwile powrócą. Bez pomocy, nie zrobimy dla Przemka wszystkiego co można, a wiemy, że warto o niego walczyć!
Proszę Was z całego serca o pomoc!
Żona Dorota
Wpłaty
- Wpłata anonimowa20 zł
- 100 zł
- Marta10 zł
- Benito50 zł
Walcz !!!
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł