Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Pomóżmy Rafałowi wygrać najważniejszy wyścig w życiu - ten o życie i zdrowie❗️

Rafał Fabich

Pomóżmy Rafałowi wygrać najważniejszy wyścig w życiu - ten o życie i zdrowie❗️

100 134,29 zł ( 49,02% )
Brakuje: 104 121,71 zł
Wsparło 1141 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0138156
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

6-miesięczna rehabilitacja neurologiczna, zakup sprzętu, likwidacja barier

Organizator zbiórki: Fundacja Moc Pomocy
Rafał Fabich, 44 lata
Wrocław, dolnośląskie
Stan po wylewie krwotocznym do pnia mózgu
Rozpoczęcie: 2 Lipca 2021
Zakończenie: 13 Października 2021

Opis zbiórki

To miał być zwykły trening. Datę 14 maja będziemy pamiętać na zawsze. Tego dnia nasze życie zmieniło się o 180 stopni. Rafał doznał wylewu krwotocznego do pnia mózgu. W jednej chwili zawalił się cały nasz świat. Tak mi się przynajmniej wtedy wydawało...

O godzinie 18:30 Rafał zadzwonił do mnie, że musi przerwać trening, bo bardzo źle się czuje. Objawy wskazywały na udar. Natychmiast pojechałam sprawdzić, co się z nim dzieje. Nie czekając na karetkę, której dyspozytor nie był w stanie szybko wysłać, sama zawiozłam go do szpitala.Tam Rafał został od razu przyjęty na SOR. Wykonano specjalistyczne badania, które wykazały krwawienie w pniu mózgu. Konieczna była dalsza diagnostyka - rezonans głowy. W trakcie kilkugodzinnego oczekiwania na wyniki, kiedy to Rafał był cały czas przytomny, doszło do rozległego wylewu krwotocznego w pniu mózgu, który zalał obie jego komory...

Po operacji Rafał został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną, zaintubowany i podłączony do respiratora. Jego stan był skrajnie krytyczny. Lekarze nie dawali Rafałowi szans na przeżycie. Usłyszałam wtedy „Proszę pożegnać się z mężem....” Pomyślałam: Ale jak to pożegnać? Przecież w drodze do szpitala obiecał, że mnie nie zostawi, więc jak pożegnać? No i nie pożegnałam się. Poprosiłam Rafała jedynie o to, aby się nie poddawał i walczył. Że czekam na niego...

Rafał Fabich

Dni mijały, a Rafał żył. Nie poddał się. Został ze mną. Jego organizm stanął do najważniejszego wyścigu – tego o życie. Jego stan cały czas był krytyczny, ogromny obrzęk mózgu i wodogłowie nie rokowały pomyślnie. Drenaż utrzymywany był 19 dni, a wszelkie próby jego odłączania kończyły się niepowodzeniem.

Dopiero 2 czerwca stan męża poprawił się na tyle, że zdecydowano o założeniu zastawki mózgowo-otrzewnowej, a trzy dni później podjęto decyzję o wybudzeniu Rafała ze śpiączki. W ogromnym stresie czekałam na wieści, czy Rafał w ogóle sam oddycha.... Dopiero po tygodniu nastąpił przełom. Rafał zaczął wodzić oczami, na polecenie ściskał dłoń. 15 czerwca zaczął nowe życie – najpierw została założona rurka tracheostomijna, następnie na próbę odłączono respirator. Oddychał sam.

Aktualnie mąż nabiera sił, choć wciąż ma rurkę, to na szczęście oddycha już samodzielnie. Jest rehabilitowany w łóżku. Odruchy powoli wracają i są coraz wyraźniejsze. Rafał słyszy, widzi, wykonuje proste polecenia, sygnalizuje uściskiem dłoni. Żywiony jest dojelitowo, za pomocą specjalnej sondy - PEG- a.

W tym momencie zaczynają się najważniejsze w życiu zawody – wyścig o powrót do sprawności. W najbliższym czasie Rafał trafi do ośrodka rehabilitacyjnego, gdzie pod okiem najlepszych specjalistów i wspomagany przez najnowszą technologię medyczną będzie przechodził długą i intensywną rehabilitację. Żeby jednak tak się stało, potrzebne są ogromne środki finansowe.

Często pomagamy innym, nie zakładając, że coś złego może przytrafić się nam. Szczególnie, że nic na to nie wskazuje... Ale właśnie teraz przyszedł taki moment, że to my musimy zwrócić się do Was z wielką prośbą o pomoc. Pprosimy o wsparcie i z góry dziękujemy.

Marta i Rafał

Rafał Fabich

*Rafał Fabich jest absolwentem Wydziału Elektroniki Politechniki Wrocławskiej. Obecnie pracuje w firmie Thorium Space. Razem z zespołem pracuje nad mikrosatelitą komunikacyjnym. Jest liderem zespołu programistów, jego praca polega na tworzeniu oprogramowania przeznaczonego do wykorzystania w kosmosie. Opiekował się oprogramowaniem w całym cyklu życia satelity – od analizy i projektu po implementacje i wdrożenie. W obecnej pracy dla wielu kolegów jest autorytetem w kwestii merytorycznego i metodycznego podejścia do pracy.

Poza pracą zawodową Rafał jest aktywny także w przestrzeni OpenSource. Prywatnie wielki fan sernika, lodów włoskich i sushi. Jego największą pasją jest jednak rower. W świecie kolarskim nie bez powodu znany jest jako Koń Rafał z racji swojego końskiego zdrowia, siły w nogach i zamiłowania do wszelkich odmian kolarstwa. Wspólnie z żoną Martą potrafią połączyć swoje pasje. Uwielbiają podróże, gdzie zawsze towarzyszy im rower i aparat fotograficzny. Wspólnie też tworzą znany duet Fotoprzerzutka.pl, dokumentujący poczynania kolarskie ogromnej rzeszy pasjonatów tego sportu. Spotkać ich można na wielu wyścigach kolarskich, gdzie często Rafał najpierw ściga się z sukcesami, a potem pomaga Marcie robić zdjęcia.

Rafał bardzo dużo jeździ na rowerze, prowadzi sportowy tryb życia, rocznie przejeżdża nawet po kilkanaście tysięcy kilometrów, czerpiąc z tego ogromną przyjemność i spokój ducha. Niejednokrotnie uczestniczył w kolarskich akcjach charytatywnych na rzecz osób pokrzywdzonych przez los, pomagając zebrać pieniądze na ich leczenie. Teraz on sam takiej pomocy potrzebuje.

100 134,29 zł ( 49,02% )
Brakuje: 104 121,71 zł
Wsparło 1141 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0138156
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki