

Straciłam jednego syna... Proszę, pomóż mi walczyć o drugiego❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Stan zdrowia mojego syna nie uległ poprawie... Nastały dla nas ciężkie czasy... Dzięki Wam starczyło nam pieniędzy na turnus i długi czas leczenia. Niestety dziś, znów musimy zwrócić się do Was z prośbą o pomoc!
Nasza historia:
Życie potrafi być okrutne. Przekonałam się o tym kilkanaście lat temu, kiedy straciłam pierwszego syna. Moja rozpacz była wtedy ogromna... Dla matki nie ma przecież niczego gorszego niż śmierć jej dziecka. Wierzyłam, że po tym dramacie zły los w końcu nam trochę odpuści. Niestety… Właśnie mija 15 lat, odkąd zajmuję się moim drugim synem – Rafałem.
Tego pechowego dnia syn jechał na spotkanie z dziewczyną. Był taki szczęśliwy i zakochany… Miał tylko 21 lat. Stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w drzewo. 8 miesięcy w szpitalu walczył o życie. Ja mogłam tylko czuwać przy nim i modlić się, abym nie straciła drugiego dziecka.

Skutki wypadku okazały się tragiczne. Rafał miał złamane żebra, obojczyk, nogę, miednicę, usunięto mu nerkę oraz śledzionę. Doznał bardzo poważnego obrzęku mózgu. Nie dawano mu szans na przeżycie. Lekarze do dziś oceniają jego stan na wegetatywny…
Mimo wszystko nie poddaję się. Razem z opiekunką z PCK dbamy o zdrowie Rafała najlepiej, jak potrafimy. Codzienną pielęgnację, czyli mycie, oklepywanie i smarowanie ciała wykonujemy po to, aby syn nie miał odleżyn i przykurczów. Jego posiłki to przetarte zupy. Oprócz nich podajemy Rafałowi odżywki i płyny, które są niezbędne do przeżycia. Od wypadku nasze mieszkanie wygląda jak szpitalna sala...

A jest coraz ciężej. Sama choruję na niewydolność żył kończyn dolnych, zwyrodnienie kręgosłupa i tętniaka aorty brzusznej. Lekarz zaleca mi oszczędny tryb życia, ale muszę opiekować się synem. Chociaż czasem brak mi sił, to robię co w mojej mocy.
Ale koszty to zbyt duża przeszkoda...
Ból po stracie pierwszego syna jest nie do opisania. Nie mogę pozwolić na odejście mojego kolejnego dziecka. Z całych sił staram się zapewnić mu jak najlepszą opiekę, jednak z dnia na dzień jest mi coraz trudniej. Napady padaczki pojawiają się częściej i są silniejsze. Wycena kompleksowej rehabilitacji oraz zakup sprzętu, którego Rafał potrzebuje, znacznie przekracza mój budżet. Bardzo proszę o pomoc, abym mogła zapewnić mojemu dziecku jak najlepszą opiekę.
Ania, mama Rafała
- Anonimowy Pomagacz20 zł
- Anonimowa Pomagaczka20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Niech Pan Bóg ma Was w swojej opiece, Maryja, Święci i Aniołowie modlą sie za Was nieustannie i wypraszają siłę, zdrowie, wiarę, nadzieję i potrzebne łaski.
- Pawel20 zł
- Wpłata anonimowa2 zł
- Wpłata anonimowa50 zł