Zbiórka zakończona
Rakhima Kamalova - zdjęcie główne

Dramatyczna historia, która tylko dzięki Wam może zakończyć się szczęśliwie❗️Na pomoc młodej mamie❗️

Cel zbiórki: Opłacenie rachunku za poród i pobyt w szpitalu

Organizator zbiórki:
Rakhima Kamalova, 26 lat
Poznań, wielkopolskie
Stan po porodzie, niedokrwistość
Rozpoczęcie: 18 stycznia 2024
Zakończenie: 26 stycznia 2024
73 430 zł(115,04%)
Wsparło 1708 osób

Cel zbiórki: Opłacenie rachunku za poród i pobyt w szpitalu

Organizator zbiórki:
Rakhima Kamalova, 26 lat
Poznań, wielkopolskie
Stan po porodzie, niedokrwistość
Rozpoczęcie: 18 stycznia 2024
Zakończenie: 26 stycznia 2024

Rezultat zbiórki

Kochani, dzięki Wam udało się zebrać środki na opłacenie długo w szpitalu! 

Dziękujemy! 💚

Trudno uwierzyć, że tak szybko pasek zbiórki się zazielenił! To prawdziwy CUD!

Dziękujemy Wam z całego serca – dobro, którego doświadczyła ta dzielna dziewczyna i jej synek przerosło wszelkie jej marzenia. 

Wierzymy, że teraz już będzie tylko lepiej. Mocno za to trzymamy kciuki. 

Razem wielką mamy MOC!

Aktualizacje

  • Udało się!

    Kochani, Wasze błyskawiczne wsparcie wyciska łzy wzruszenia. Udało się – mamy środki na opłacenie długu w szpitalu! 

    Zbiórka pozostaje jeszcze otwarta – wszystkie środki z nadwyżki Fundacja Siepomaga przeznaczy na najpilniejsze, zgodne ze statutem fundacji, wydatki dla Rakhimy i jej synka i pomoc w powrocie do kraju. Urząd migracyjny i Centrum Integracji Cudzoziemców w Poznaniu już zajmują się sprawą Rakhimy, dlatego wierzymy z szybkie i szczęśliwie zakończenie tej historii!

    Rakhima Kamalova

    Trwają procedury związane z wyrobieniem dokumentów małemu Adiletowi, by mógł z mamą wyjechać do swojej ojczyzny. Może to potrwać do 2 miesięcy. Staramy się możliwie jak najszybciej zorganizować Rakhimie na ten czas mieszkanie (w czym pomogą środki z nadwyżki), by mogła zabrać synka ze szpitala i być z nim razem. 

    Dziękujemy Wam z całego serca – dobro, którego doświadczyła ta dzielna dziewczyna i jej synek przerosło wszelkie jej marzenia. 

    Wierzymy, że teraz już będzie tylko lepiej. Mocno za to trzymamy kciuki. 

    Razem wielką mamy MOC!

Opis zbiórki

Młoda dziewczyna przyjechała do Polski w poszukiwaniu pracy, by zapewnić lepszy byt swojej rodzinie… Był kwiecień 2023 roku. W Kirgistanie została dwójka dzieci Rakhimy. Rozłąka jest bolesna, tym bardziej, że nagle została samotną mamą... Ale nie było innej możliwości – w swoim kraju nie miała szans zarobić tyle, by zapewnić dzieciom lepszy byt. Lepszy, niż ona sama miała w dzieciństwie… Nie spodziewała się zupełnie tego, co ją czeka i z jakim wyzwaniem przyjdzie się jej mierzyć.

Gdy Rakhima przekroczyła granice Polski, była gotowa do bardzo ciężkiej pracy. Cel był jeden – zatrudnić się gdzieś, gdzie ją przyjmą, do legalnej pracy i pracować jak najwięcej się da, jak najwięcej odłożyć, by wrócić do domu, do dzieci. Nie wiedziała wtedy, że pod jej sercem właśnie rozwija się jej trzecie dziecko… 

Rakhima Kamalova

Ciąża była dla Rakhimy zaskoczeniem. Jednak przyjazd do Polski kosztował ją bardzo dużo – nie mogła zrezygnować z pracy w magazynie i wrócić. Postanowiła pracować, ile będzie w stanie. Przez wiele godzin, w magazynach sortowała paczki, przepakowywała, robiła wszystko, co musiała. Bardzo się starała. Pracowała do dnia porodu. Ten zaczął się właśnie, gdy była na zmianie...

Rakhima urodziła synka w poznańskim szpitalu, na Polnej. Okazało się wtedy, że jej ubezpieczenie zdrowotne, które wykupiła przy organizowaniu wizy do Polski, nie obejmuje kosztów związanych z porodem i opieką szpitalną nad matką i dzieckiem… W pracy została zatrudniona jako studentka, bo pracodawca polecił jej zarejestrować się na uczelni (choć nie studiowała). Przez to również w pracy nie dostała ubezpieczenia, a sama wykupić go nie mogła – nie była zameldowana.

Rakhima Kamalova

Teraz sama musi za wszystko zapłacić. Niestety, przez wszystkie miesiące ciężkiej pracy nie zarobiła nawet tyle, by pokryć dług w szpitalu… 

I tu zaczyna się ogromny dramat Rakhimy… Mieszka w hotelu pracowniczym w bardzo kiepskich warunkach, nie może zabrać tam synka. Chciałaby jak najszybciej wrócić z małym Adiletem do domu, do Kirgistanu. Tam już czeka rodzeństwo… 

Bez uregulowania rachunku niestety nie może… Dług w szpitalu wciąż rośnie i z każdym dniem ciąży coraz bardziej… Rahima urodziła 29 grudnia, a już 1 stycznia wróciła do pracy na nocki, do magazynu, by móc zarabiać na dług w szpitalu i jak najszybciej zabrać synka do domu… 

Rakhima Kamalova

Mówi, że nie może tylko prosić i biernie czekać, czy jej ktoś pomoże. Chce sama jak najwięcej dać od siebie. Nie zarabia jednak zbyt wiele, sama sobie nie poradzi z tym długiem…

Każdego dnia Rahima przychodzi do szpitala, by karmić swoje dziecko i spędzić z nim tyle czasu, ile tylko może. Wszystkim zależy, by ich rozłąka w tym najważniejszym czasie była jak najkrótsza. 

Zbiórka powstała wyłącznie po to, by pokryć dług w szpitalu. Wtedy Rahima będzie mogła wrócić z synkiem spokojnie do domu. 

Bardzo prosimy o pomoc dla Rahimy, by to mogło stać się jak najszybciej. Bardzo dziękujemy za każde wsparcie!

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj