
Operacja mózgu to jedyna szansa, by uratować synka… Błagamy, wesprzyj nas❗️
Cel zbiórki: Leczenie operacyjne
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie operacyjne
Opis zbiórki
Kiedy nasz synek miał zaledwie roczek, przeszedł zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Był na granicy życia i śmierci… Choroba prawie nam go odebrała...
Na szczęście przeżył, ale w wyniku leczenia mózg został uszkodzony. Synuś na nowo uczył się chodzić i wymawiać swoje pierwsze słowa…
W wieku 7. lat Danil doświadczył swojego pierwszego napadu padaczki.
Epilepsja szybko i bez uprzedzenia weszła do naszego życia, wywracając je do góry nogami. Czego już tylko nie próbowaliśmy! Żadne leczenie nie przynosiło skutków, żadne leki nie pomagały…

Dwa lata temu sytuacja maksymalnie się pogorszyła. U syna zaczął się stan padaczkowy. Pomiędzy napadami już prawie nie było przerw. Przez kilka dni on cały czas był w drgawkach, nie mógł jeść ani spać, okropnie schudł i był totalnie wymęczony. W ogóle już nie przypominał siebie…
Usłyszeliśmy, że nasz synek ma zespół Lennoxa-Gastauta i że konieczne będzie leczenie chirurgiczne…
Po operacji mózgu stało trochę lepiej, ale napady nie ustąpiły ostatecznie. Byliśmy zrozpaczeni. Tak bardzo chcieliśmy wierzyć, że wszystko nareszcie będzie dobrze…
Ciężko jest patrzeć jak cierpi twoje dziecko. Choroba nie pozostawia mu najmniejszej szansy na zwyczajność. Nie może się uczyć, nie może żyć normalnym życiem nastolatka. Napady zdarzają się codziennie. Po każdym z nich synowi jest coraz trudniej dojść do siebie.

Nie może liczyć też na żadną prywatność z naszej strony, gdyż zawsze musi być pod kontrolą kogoś z rodziców… Jego napady zdarzają się spontanicznie, bez żadnej zapowiedzi. Wystarczy dosłownie ułamek sekundy. Niejednokrotnie zdarzało mu się rozbić twarz albo uderzyć się inną częścią ciała… Boimy się pomyśleć, co jeśli nie zdążymy podchwycić go na czas, co jeśli niefortunny upadek skończy się tragedią…
Po dodatkowych badaniach dowiedzieliśmy się, że Danil potrzebuje drugiej operacji mózgu, która jest w stanie ostatecznie pozbawić go napadów. Jest niebezpieczna i może się wiązać z dużą listą skutków ubocznych - dlatego zależy nam, by została przeprowadzona w klinice, która ma w tym ogromne doświadczenie.
Operacja jest dla nas jedyną nadzieją, że nasz syn w końcu uwolni się od okropnej choroby, która męczy go przez lata i nie daje życia. On jest zwykłym 16-latkiem, naprawdę niczym sobie nie zasłużył! Serce się kroi, jak każdy napad zabiera ze sobą część naszego dziecka…
Będziemy ogromnie wdzięczni za każdą pomoc.
Lilia i Yurii, rodzice
- Anonimowy PomagaczX zł
- Kamil20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Vitalii50 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
