Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗️Samotna mama walczy z rakiem – pomocy!

Marlena Molenda

❗️Samotna mama walczy z rakiem – pomocy!

288 081,48 zł ( 65,4% )
Wsparły 8924 osoby
Cel zbiórki:

Niestandardowe leczenie nowotworu

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Organizator zbiórki: Fundacja Onkologiczna Nadzieja
Marlena Molenda
Mysłowice, śląskie
Nowotwór piersi z przerzutami do kości
Rozpoczęcie: 16 Czerwca 2020
Zakończenie: 13 Grudnia 2020

Poprzednie zbiórki:

Marlena Molenda
30 759,00 zł ( 22,41% )
Wsparły 622 osoby
31.05.2019 - 24.01.2020

Roczne leczenie w Niemczech

30 759,00 zł ( 22,41% )

Roczne leczenie w Niemczech

Rezultat zbiórki

W sobotę otrzymaliśmy najtragiczniejszą informację. 11 grudnia o godzinie 20:00 Marlena odeszła od nas, pozostawiając rodzinę i synka.

Marlena Molenda

Rodzinie i bliskim Marleny składamy szczere kondolencje. 

Aktualizacje

❗️Rak znów zaatakował – potrzebna pomoc!

Kochani,

od marca tego roku lekarze podają mi różne rodzaje chemii, aby zatrzymać chorobę. Niestety rak nie daję za wygraną, dlatego teraz zdecydowano się na podanie jeszcze bardziej agresywnej chemioterapii. 

Znowu musiałam przypomnieć sobie, co oznaczają jej ciężkie skutki uboczne. Na szczęście oprócz chemii jest jeszcze medycyna komplementarna, dzięki której mój organizm lepiej sobie radzi z chemią.

Marlena Molenda

Przytłacza mnie jednak myśl, że dodatkowo potrzebne są badania odnośnie preferencji mojego raka na różne, inne leki onkologiczne. Oprócz tego konieczny jest wyjazd do kliniki w Niemczech na minimum tydzień, najlepiej 2 tygodnie, ale już wiem, że zabraknie mi na to pieniędzy...

Proszę Was o pomoc. Nie mogę się poddać, bo mój synek nie może stracić mamy. Bądźcie ze mną w tej najtrudniejszej walce w moim życiu...

Marlena

Opis zbiórki

Od ponad 2 lat walczę z rakiem piersi, który niestety dał już przerzuty do węzłów i kości. Ostatnie miesiące pokazały mi jak nieobliczalna i agresywna potrafi być ta choroba. Gwałtowny wzrost markerów i bardzo silny ból kości nie opuszczał mnie ponad miesiąc. Nie sądziłam, że człowiek może tak cierpieć… W Polsce lekarze zaproponowali mi jedynie leczenie paliatywne, czyli czekanie na swój koniec… Moją nadzieją jest terapia w klinice w Niemczech. Nadzieją jest także Twoja pomoc, bo tylko z nią będę mogła dalej walczyć…

Marlena Molenda

Na co dzień jestem mamą 6-letniego Olka. Wychowuje go samotnie, ale mam ogromne wsparcie rodziny. To on mi daje siłę do walki i to dla niego chcę żyć! Diagnozę otrzymałam w listopadzie 2017. Wtedy też przeszłam chemioterapię, po której rak się wycofał. Nie na długo, bo już w marcu 2019 padła kolejna diagnoza: wznowa! Tym razem z przerzutami do kości. Lekarze rozłożyli ręce – skończyły się drogi leczenia w kraju…

Od maja 2019 roku leczę się w Niemczech w klinice doktora Janusa Vorreitera w Hinterschmiding. Terapia jest bardzo kosztowna jak na nasze polskie realia, ale nie mam wyjścia – muszę ratować swoje życie. Leczenie obejmuje chemioterapię i immunoterapię oraz szereg zabiegów wzmacniających organizm. Lekarze rozważają również podanie szczepionek dendrytycznych, a także wirusów onkolitycznych. 

Rak to straszna choroba i długa walka, która skazuje mnie na rozstania z synkiem i rodziną. By jednak wrócić do nich bez raka, muszę walczyć! Kosztorys wystawiony przez lekarza opiewa na olbrzymią kwotę. Tyle warte jest moje życie... Wiem, że bez ludzi dobrej woli po prostu skończy się to dla mnie tragicznie. 

Muszę zrobić wszystko, aby jak najdłużej żyć dla mojego synka. Chciałabym, aby jak najdłużej miał mamę, a przynajmniej do momentu kiedy będzie nastolatkiem. Ciężko jest mi prosić o pieniądze, ale niestety stoję pod ścianą. Nie mam już żadnych oszczędności. Wszystko, co miałam wydałam na leczenie. 

Marlena Molenda

Życie potrafi być okrutne. Większość czasu spędzam w Niemczech na leczeniu. Z dala od dziecka, rodziny i przyjaciół. Jest to dla mnie bardzo trudny czas. Zwłaszcza rozłąka z dzieckiem, które jeszcze nie wie, że mama walczy o życie. Boję się, że kiedyś będę musiała przeprowadzić z synkiem rozmowę na wypadek mojej śmierci. To jest najgorsza rozmowa dla rodzica. Dlatego proszę o pomoc – bez Was nie mam szans na życie!

Marlena

–––––––––––––

➡️ Możesz również pomóc, biorąc udział w licytacjach na Facebooku ⬅️

Obejrzyj materiały dotyczące historii Pani Marleny:

TVP3:

Marlena Molenda

288 081,48 zł ( 65,4% )
Wsparły 8924 osoby

Obserwuj ważne zbiórki