PILNE❗️Mateusz wciąż walczy o życie. Pomóż nam dokończyć leczenie i wygrać z chorobą

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
246 184,99 zł
Wsparło 6 296 osób
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Pilne leczenie guza mózgu

Mateusz Oźmina, 11 lat

Przysiek, kujawsko-pomorskie

Złośliwy guz mózgu

Rozpoczęcie: 23 Listopada 2020
Zakończenie: 24 Maja 2021

Poprzednie zbiórki

4 308 160,63 zł (107,99%)
Leczenie guza mózgu w Nationwide Children's Hospital w Ohio

64 804

09.04.2020 - 31.08.2020

Leczenie guza mózgu w Nationwide Children's Hospital w Ohio

64 804

4 308 160,63 zł

09.04.2020 - 31.08.2020

1 895 376,01 zł (102,39%)
Leczenie guza mózgu w Nationwide Children's Hospital w Ohio

39 168

31.08.2020 - 23.11.2020

Leczenie guza mózgu w Nationwide Children's Hospital w Ohio

39 168

1 895 376,01 zł

31.08.2020 - 23.11.2020

Zobacz wszystkie poprzednie zbiórki
02 Kwietnia 2021, 12:42
Mateusz walczy ze wszystkich sił! Potrzebna mobilizacja i ogromna pomoc!

️Kochana Armio Mateuszka ️

Kochani za chwilę będą już prawie 3 miesiące, odkąd znów powróciliśmy do szpitala. Nadal przebywamy na OIOMIE....
Mateuszek został odłączony od respiratora, ale nadal potrzebował wsparcia tlenu, nadal jest też  dializowany...
Nasz Wspaniały Wojownik pokornie poddaje się wszystkim zabiegom i procedurom medycznym, wcale już nie pytając po co? Dlaczego?
Po wielu dniach i mimo podrażnionego przełyku - zaczął znów mówić, ale robił to tak cichutko, że nawet ja miałam czasami problem,  aby zrozumieć, co dokładnie powiedział. 

Mateusz Oźmina


Od kilku dni Mati toczy  kolejną walkę - być może najtrudniejszą....
Próbujemy zresetować jego system odpornościowy, aby jego organizm przestał już walczyć sam ze sobą.  Sytuacja ta jest bardzo trudna.
Mateuszek toczy kolejną wojnę z bakteriami, stanem zapalnym, i nie wiedzieć czym jeszcze....
Nam zostaje cieszyć się każdą chwilą, każdym uśmiechem PROSIĆ o uzdrowienie i WIERZYĆ, że jeszcze kiedyś będzie dobrze, ale musimy być przygotowani na wszystko...

Mateusz Oźmina

Pisząc po operacji, nikt nie przypuszczał, że za kilka godzin po raz kolejny tego samego dnia moje dziecko powróci na stół operacyjny. To była jedna z tych najtrudniejszych decyzji... wcale nie pierwsza w naszej walce.
Udało się i dzięki Bogu jest znów z nami oczywiście podłączony do respiratora i dalej walczy...
Nie poddajemy się ...
Wy też nie ustawajcie w modlitwach, bo one każdego dnia czynią małe cuda, których tak bardzo potrzebujemy.  

Prosimy Was kochani jak zwykle - szturmujcie modlitwami niebo, wołajcie i pukajcie, proście - bo nasz Mateuszek tego bardzo potrzebuje, a my wierzymy w moc i siłę modlitwy. 

W Polsce nigdy nie uratowano dziecka ze wznową guza mózgu NSGCT. W Stanach Zjednoczonych tak! 13 lutego dowiedzieliśmy się, że markery nowotworowe rosną i guz dał przerzuty. Teraz przy wznowie, szanse na wyleczenie w Polsce są równe zeru! Nie mamy innego wyjścia, dlatego wołamy o ratunek!

Mateusz ma dopiero 10 lat, a w jego głowie tyka bomba. Wszystko jest nie tak, jak chcieliśmy. Już prawie udało się lekarzom zwalczyć guza, rokowania były bardzo dobre i wydawało się, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. 13 lutego na nowo zawalił nam się świat. Musimy wyjechać – teraz, kiedy wszystkie granice zamknięte, musimy dotrzeć do lekarzy, którzy potrafią uratować życie naszego dziecka. Operacja w Stanach Zjednoczonych to w tej chwili jedyna szansa dla Mateusza!

Mateusz Oźmina

W oczach naszego dziecka widać już tylko smutek. On wie, że choroba wygrywa, mimo że tak dzielnie walczył. Od roku onkologia to jego codzienność. Nigdy nie zadawał pytań, poddawał się zabiegom i badaniom. Mateusz wierzył, że jeżeli zaciśnie zęby, to wkrótce wróci na stałe do domu, do szkoły, do braciszka i kolegów. Teraz wszystko stanęło pod znakiem zapytania…

Terapia kosztuje ogromne pieniądze! Bez Was nie damy rady. 

Wszystko zaczęło się 13 maja 2019 roku. Mateusz w szkole nagle poczuł się źle. Bardzo bolała go głowa i zaczął wymiotować. Kiedy nauczyciele stracili z nim kontakt, kiedy przestał odpowiadać na zadawane pytania, wezwali karetkę. Badania Mateusza nie wykazywały nic niepokojącego, dopóki nie przyszyły wyniki z tomografu komputerowego. Wynik był straszny. Okazało się, że w głowie Mateusza znajdował się guz wielkości cytryny!

Mateusz Oźmina

Następnego dnia został przewieziony kartką do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Tam podjęto decyzje o natychmiastowej operacji wstawienia zastawki, ponieważ na skutek guza wtórnie powstało wodogłowie, które zagrażało jego życiu. Po operacji lekarze nie byli w stanie Mateusza wybudzić. Wpadł w hiponatermię. Leżał na oddziale intensywnej terapii, a nam rodzicom pękały serca z rozpaczy. W każdej chwili mogliśmy go stracić!

Kilka godzin wcześniej zwyczajnie szedł do szkoły, a teraz ocierał się o śmierć! Nie mogliśmy w to wszystko uwierzyć, że tam na łóżku walczy o wszystko nasz mały synek. Lekarzom udało się ustabilizować wszystkie parametry i Mateusz odzyskał przytomność. Wtedy pierwszy raz otworzyły się przed nami drzwi dziecięcej onkologii, za którymi pozostajemy do dzisiaj. 

W tamtej chwili myśleliśmy, że nic gorszego od chwil na OIOMie nie może nas już spotkać. Myliliśmy się. Na oddziale zaczęły spływać do nas najgorsze informacje...

Mateusz ma guza złośliwego, który rośnie w III komorze mózgowej. Czekało go długie i ciężkie leczenie. Podjęliśmy walkę. Najpierw była uciążliwa i przykra chemioterapia, a potem długa radioterapia. Wszystko okupione bólem, strachem i wielką tęsknotą za domem. Mateusz znosił leczenie dzielnie, choć choroba odbierała mu siły. Wierzył, że jeśli tyle z siebie da, będzie wreszcie zdrowy!

W jego główce została tylko niewielka zmiana resztkowa, która była zwłókniała i niezdolna do podziału. Lekarze byli niemal pewni, że wyleczyli Mateusza. Niestety, 13 lutego usłyszeliśmy od lekarzy najgorsze słowo, jakiego się obawialiśmy – JEST WZNOWA!

Mateusz Oźmina

Lekarze powiedzieli nam wprost – nikt w Polsce jeszcze nie wyleczył wznowy takiego nowotworu. Tutaj nie ma już dla Mateusza żadnych szans! Opisaliśmy naszą sytuację lekarzom z USA. Przesłaliśmy dokumenty medyczne i rezonanse. Lekarze są pełni optymizmu i uważają, że są w stanie wyleczyć Mateusza. Jedyna szansa na leczenie to klinika w USA!

Zostawiliśmy już prace i wszystko, czym się do tej pory zajmowaliśmy. Wszystkie posiadane środki finansowe złożyliśmy na konto leczenia Mateusza, a w zbiórkę środków angażuje się też nasza cudowna rodzina, która nas wspiera od pierwszego dnia choroby. Niestety, zebrane środki to zaledwie kropla w morzu kosztów leczenia. Dlatego prosimy o pomoc. Bez Was nie damy rady – nie zdążymy. Pomóżcie nam uratować naszego synka.

Rodzice

–––––––––––––––––––

Przeczytaj historię Mateusza na Wirtualnej Polsce

Mateusz Oźmina

Mateusz Oźmina

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
246 184,99 zł
Wsparło 6 296 osób
Wesprzyj Wesprzyj