Zbiórka zakończona
Nataniel Słomski - zdjęcie główne

❗️Nowotwór powrócił, ogromna cena za życie. Pomóż Natanielowi!

Cel zbiórki: Roczne leczenie nierefundowanym lekiem

Organizator zbiórki:
Nataniel Słomski, 24 lata
Gdańsk, pomorskie
mięsak kości udowej prawej - osteosarcoma z obustronnymi przerzutami do płuc
Rozpoczęcie: 23 kwietnia 2020
Zakończenie: 18 listopada 2024
172 474 zł(84,44%)
Wsparło 2797 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0046995 Nataniel

Cel zbiórki: Roczne leczenie nierefundowanym lekiem

Organizator zbiórki:
Nataniel Słomski, 24 lata
Gdańsk, pomorskie
mięsak kości udowej prawej - osteosarcoma z obustronnymi przerzutami do płuc
Rozpoczęcie: 23 kwietnia 2020
Zakończenie: 18 listopada 2024

Rezultat zbiórki

Kochani – UDAŁO SIĘ! Nigdy nie zapomnimy tego, co dla nas zrobiliście! 💚

Z całego serca chcemy Wam podziękować! Wasze wsparcie, ogromna życzliwość i ciepło, które od Was płynęło, dały nam siłę w najtrudniejszych chwilach naszego życia. Dzięki Waszej pomocy Nataniel mógł przejść przez długie i wyczerpujące leczenie, które zakończyło się sukcesem.

Dziś możemy z radością i wdzięcznością powiedzieć, że Nataniel jest zdrowy, pełen sił i z ogromną pasją realizuje swoje marzenia. Został strażakiem ochotniczej straży pożarnej, studiuje pielęgniarstwo i jako ratownik medyczny KPP niesie pomoc innym. Swoją historią dzieli się z dziećmi na oddziale onkologicznym, dodając im wiary i nadziei w walce o zdrowie.

Jestem niesamowicie dumna z mojego syna i wierzę, że to, co przeszedł, będzie dla niego nie tylko trudnym wspomnieniem, ale także siłą, która pomoże innym dzieciom uwierzyć, że mogą wygrać.

To wszystko było możliwe dzięki Wam – każdej osobie, która wsparła nas swoją dobrocią. Dziękujemy za to, że byliście z nami, za każdą cegiełkę, każde dobre słowo i każdą modlitwę. Razem daliście nam nadzieję i pomogliście wrócić do życia pełnego radości i spełnienia.

Z całego serca – dziękujemy! JESTEŚCIE WIELCY! ❤️
Nataniel z mamą Magdaleną

Aktualizacje

  • Z ostatniej chwili❗️Błagamy Was o pomoc!

    Kwiecień 2022 roku przynosi nam niepokojące wieści. Podczas kontrolnego USG lekarz znajduje dwa guzki w tkance miękkiej uda prawego.

    Po wykonaniu biopsji okazuje się, że nastąpiła wznowa choroby nowotworowej. Agresywna osteosarcoma powróciła pomimo stosowania leku, który miał pomoc by już nigdy więcej nie trzeba było się martwic. Niestety Nataniel znów musiał założyć rękawice bokserskie i stanąć do kolejnej ciężkiej walki z trudnym przeciwnikiem.

    Nataniel Słomski

    Aktualnie jest poddawany kolejnemu leczeniu chemioterapią w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie.

    Znów wszystko schodzi na dalszy plan, bo zdrowie jest najważniejsze. Musi odłożyć realizacje swoich planów i marzeń, a ma naprawdę piękne plany. Chce zostać pielęgniarzem i pomagać ludziom chorym.

    Jego zdrowie i życie zostaje wystawione po raz kolejny na próbę, ale on się nie poddaje i musi pokonać tego trudnego przeciwnika.

  • Najnowsze informacje od Nataniela!

    Kochani,

    Nataniel jest już po leczeniu oraz po dwóch operacjach płuc. Aktualnie jeździmy do Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie na kontrolę co miesiąc. Ma tam różne badania, tomografię, rtg, usg, w najbliższym czasie jedziemy na scyntygrafię kości.

    Nataniel czuje się dobrze, uczy się, ma indywidualne nauczanie, wraca do spotkań z przyjaciółmi, ma rehabilitację. Wszystko jest dobrze i na dobrej drodze. Miejmy nadzieję, że tak będzie zawsze ! Jesteśmy nastawieni bardzo pozytywnie. Przyjmuje oczywiście lek, na który zbieramy pieniądze. Właśnie dotarło do nas kolejne opakowanie.

    Mama Nataniela

Opis zbiórki

Kiedy w marcu zeszłego roku kończyliśmy leczenie onkologiczne i Nataniel mógł wrócić do kolegów, wydawało nam się, że najgorsze już za nami. Niestety, podczas kontroli w styczniu br. okazało się, że w płucu jest wznowa. Śmiertelnie niebezpieczny wróg powrócił i trzeba z nim podjąć kolejną walkę. Żeby syn mógł ją wygrać, konieczne jest nierefundowane leczenie... Już raz, w zeszłym roku, prosiliśmy Was o wsparcie, dzięki czemu udało się kupić pierwszą dawkę leku. Teraz musimy Was prosić ponownie, bo takich dawek Nataniel będzie potrzebował dwanaście... Oto jego historia:

Nataniel Słomski

Żółty domestos, czerwony domestos - tak mówimy na chemię, w zależności od tego jaki kolor ma podawana wlewka. Cel jest jeden, pozbyć się raka. Pozbyć się choroby, która od czerwca 2018 r. niszczy życie syna. Nataniel powinien we wrześniu rozpocząć naukę w Technikum Energetycznym, a sen z powiek miały spędzać jedynie niezapowiedziane kartkówki. Rzeczywistość okazała się dużo brutalniejsza.

Rozpoczyna się bólami nóg. Myśleliśmy, że to z powodu treningów taekwondo. Kiedy jednak spuchła mu noga na wysokości uda, lekarze przeprowadzają badanie USG. Wynik nie pozostawia zbyt wielu wątpliwości. Prawdopodobnie mięsak - trzeba zrobić dodatkowe badania. Niestety, wkrótce diagnoza się potwierdza. Mięsak osteosarcoma z obustronnymi przerzutami do płuc. Wysyłają nas do Warszawy i po kilku dniach startujemy z chemią. Takich wakacji nikt się nie spodziewał…

Nataniel Słomski


We wrześniu wycinają synowi paskudztwo z nogi, wraz z 30 cm fragmentem kości. Trzeba wstawić endoprotezę. Z głowy wypadają włosy - klasyczny obrazek z oddziału onkologii. Taka jest cena za walkę. Za codzienne bliskie spotkania ze śmiercią, która na ten oddział zagląda wyjątkowo często. Wszyscy się wspierają, wszyscy grają do jednej i tej samej bramki. Czasami jednak przychodzi dzień, że trzeba się pożegnać. Oddać hołd towarzyszowi broni. Patrzeć przez chwilę na puste łóżko, które lada moment znowu zostanie zajęte.


W grudniu 2018 r. Nataniel przechodzi zabieg torakotomii - usunięcia komórek nowotworowych z lewego płuca. To samo czeka go z drugim płucem. Później kolejne dawki chemioterapii i wreszcie w marcu 2019 r. upragniony koniec leczenia. Wyniki są dobre, humor również. Teraz można spróbować wrócić do normalnego życia, przeplatanego jedynie obowiązkowymi kontrolami PET.


Niestety, jedna z takich kontroli w styczniu 2020 r. przynosi złe wieści. Wznowa - słowo, które boją się wszyscy, którzy mieli jakąkolwiek nieprzyjemność z nowotworem. Znowu szpitalny oddział, kolejne litry domestosu do żył, które pozwalają zmniejszyć rozmiar zmiany nowotworowej i 16 marca syn przechodzi torakotomię, czyli wycięcie nowotworu z płuca. To jednak nie koniec. Trzeba kontynuować chemię w połączeniu z kosmicznie drogim lekiem, który kosztuje bagatela 16 tys. zł za miesiąc. Pierwsze podanie możemy opłacić z zeszłorocznej zbiórki. Na kolejne nie mamy już jednak funduszy. Dlatego prosimy o pomoc!

Nataniel Słomski

Mało kto planuje zostać superbohaterem. Tak samo jest w przypadku dzieciaków z onkologii. Najdzielniejsi ludzie pod słońcem walczący o swoje życie. Wymaga się od nich nadludzkiej siły, ale czasami to nie wystarcza. Czasami potrzebne są ogromne, niewyobrażalne wręcz pieniądze podarowane od obcych, dorosłych osób. Takich ja Ty… Ja, matka, prosto z oddziału onkologii, proszę Cię o wsparcie i ratunek dla mojego ciężko chorego syna. Nie pozwól, żeby jego walka toczyła się nadaremno...

Magda - mama Nataniela

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj