POMOŻ NAM URATOWAĆ NÓŻKE STASIA PRZED AMPUTACJĄ

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.
zbiórki
Stasiu był planowanym i bardzo wyczekiwanym przez nas dzieckiem. Badania prenatalne nie dawały żadnych powodów do niepokoju. Jednak w 20. tygodniu ciąży usłyszeliśmy od lekarza, że prawa nóżka Stasia jest krótsza niż lewa. Nie mogłam przestać płakać. Przez następne dni żyłam w nadziei, że kolejne badanie wykaże, że jednak lekarz się pomylił lub, że Stasiu był tak ruchliwy podczas badania, co uniemożliwiło wykonanie dokładnego pomiaru nóżki. Niestety w kolejnym szpitalu potwierdzili, że nóżka jest krótsza.
Dla mnie jako przyszłej mamy była to wielka tragedia. W głowie ciągle miałam pytanie: „Jak to się stało??” „Dlaczego to spotkało moje dziecko?” Mimo wszystko lekarze uspokajali nas, że po urodzeniu nóżkę Stasia będzie można wydłużyć. Dowiedzieliśmy się od lekarzy, że wada, którą ma nasz synek nazywa się hemimelia strzałkowa. Wada ta, charakteryzuje się brakiem lub niedorozwojem kości strzałkowej, jednocześnie występuje nierówność kończyn, deformacja stopy i kolana. Po powrocie do domu długo nie mogłam dojść do siebie, ale w końcu wzięłam się w garść, bo przecież musiałam być silna, aby walczyć o szczęście naszego synka.
Termin porodu był przewidywany na 20 grudnia 2019 roku. Jednak Staś urodził się 12 listopada 2019 r. w 34 tygodniu ciąży. Po paru godzinach, gdy zobaczyłam Stasia w inkubatorze, moim oczom ukazały się malutkie stopki. Prawa stópka naszego synka była zdeformowana, mniejsza od drugiej, a paluszki były ze sobą połączone. Na taki widok nie byliśmy przygotowani... Patrząc przez wodospad łez, nie potrafiłam nawet dobrze policzyć, ile jest paluszków na stópce Stasia.


Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio na subkonto Podopiecznego:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
zbiórki
Stasiu był planowanym i bardzo wyczekiwanym przez nas dzieckiem. Badania prenatalne nie dawały żadnych powodów do niepokoju. Jednak w 20. tygodniu ciąży usłyszeliśmy od lekarza, że prawa nóżka Stasia jest krótsza niż lewa. Nie mogłam przestać płakać. Przez następne dni żyłam w nadziei, że kolejne badanie wykaże, że jednak lekarz się pomylił lub, że Stasiu był tak ruchliwy podczas badania, co uniemożliwiło wykonanie dokładnego pomiaru nóżki. Niestety w kolejnym szpitalu potwierdzili, że nóżka jest krótsza.
Dla mnie jako przyszłej mamy była to wielka tragedia. W głowie ciągle miałam pytanie: „Jak to się stało??” „Dlaczego to spotkało moje dziecko?” Mimo wszystko lekarze uspokajali nas, że po urodzeniu nóżkę Stasia będzie można wydłużyć. Dowiedzieliśmy się od lekarzy, że wada, którą ma nasz synek nazywa się hemimelia strzałkowa. Wada ta, charakteryzuje się brakiem lub niedorozwojem kości strzałkowej, jednocześnie występuje nierówność kończyn, deformacja stopy i kolana. Po powrocie do domu długo nie mogłam dojść do siebie, ale w końcu wzięłam się w garść, bo przecież musiałam być silna, aby walczyć o szczęście naszego synka.
Termin porodu był przewidywany na 20 grudnia 2019 roku. Jednak Staś urodził się 12 listopada 2019 r. w 34 tygodniu ciąży. Po paru godzinach, gdy zobaczyłam Stasia w inkubatorze, moim oczom ukazały się malutkie stopki. Prawa stópka naszego synka była zdeformowana, mniejsza od drugiej, a paluszki były ze sobą połączone. Na taki widok nie byliśmy przygotowani... Patrząc przez wodospad łez, nie potrafiłam nawet dobrze policzyć, ile jest paluszków na stópce Stasia.


Wpłaty
- Wpłata anonimowa10 zł
- Kamilla50 zł
Wierzę, że
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa10 zł

