Skarbonka zakończona
Skarbonka

ratujemy-pole

Avatar organizatora
Organizator:Żaneta Wisłocka

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Trzymam za rękę moje dziecko i idziemy w stronę życia. Niestety, onkologiczne piekło może wrócić w każdym momencie, a ja muszę zrobić wszystko, by znaleźć ratunek. Dopóki tli się, choć iskierka nadziei będę walczyć o Polinę!

Za nami wiele prób pokonania neuroblastomy: operacja, chemioterapia, radioterapia, immunoterapia. Większość z nich do tej pory wspominam ze łzami w oczach, bo przypominam sobie rosnący strach o kolejny dzień. Znów widzę przed oczami wykończoną Polinkę. Wciąż słyszę w głowie krzyk przerażenia, bólu i bezradności… Nie byłam w stanie przynieść jej ulgi w tym cierpieniu. Mogłam tylko być obok i dodawać jej sił, chociaż miałam ochotę krzyczeć.  

Niestety, tak agresywny guz może odrastać wielokrotnie i bardzo szybko stać się śmiertelnym zagrożeniem dla córeczki, więc pomimo chwilowej poprawy, niczego nie możemy być pewni.

Teraz robimy wszystko, by uchronić Polę przed nawrotem choroby. Niestety, kolejny atak choroby mógłby się okazać dla mojego dziecka wyrokiem. Właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na przyjmowanie specjalistycznego leku opracowanego w oparciu o analizę genetyczną. To zwiększa nasze szanse na zdecydowane uderzenie w chorobę! Niestety, za nadzieję musimy zapłacić ogromną cenę. Koszty zakupu lekarstwa, konsultacji lekarskich i niezbędnych badań to kwoty, które ciężko nam sobie wyobrazić. 

Niewielki gest może okazać się dla mojej córeczki ratunkiem! Drugiej szansy na pokonanie neuroblastomy Polinka może nie dostać! 

Pomózcie mi uratować córeczkę! To nie pora na pożegnanie.... 
Mama

75 065 złWsparło 2428 osób

Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio
na subkonto Podopiecznego:

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0068965 Polina

Trzymam za rękę moje dziecko i idziemy w stronę życia. Niestety, onkologiczne piekło może wrócić w każdym momencie, a ja muszę zrobić wszystko, by znaleźć ratunek. Dopóki tli się, choć iskierka nadziei będę walczyć o Polinę!

Za nami wiele prób pokonania neuroblastomy: operacja, chemioterapia, radioterapia, immunoterapia. Większość z nich do tej pory wspominam ze łzami w oczach, bo przypominam sobie rosnący strach o kolejny dzień. Znów widzę przed oczami wykończoną Polinkę. Wciąż słyszę w głowie krzyk przerażenia, bólu i bezradności… Nie byłam w stanie przynieść jej ulgi w tym cierpieniu. Mogłam tylko być obok i dodawać jej sił, chociaż miałam ochotę krzyczeć.  

Niestety, tak agresywny guz może odrastać wielokrotnie i bardzo szybko stać się śmiertelnym zagrożeniem dla córeczki, więc pomimo chwilowej poprawy, niczego nie możemy być pewni.

Teraz robimy wszystko, by uchronić Polę przed nawrotem choroby. Niestety, kolejny atak choroby mógłby się okazać dla mojego dziecka wyrokiem. Właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na przyjmowanie specjalistycznego leku opracowanego w oparciu o analizę genetyczną. To zwiększa nasze szanse na zdecydowane uderzenie w chorobę! Niestety, za nadzieję musimy zapłacić ogromną cenę. Koszty zakupu lekarstwa, konsultacji lekarskich i niezbędnych badań to kwoty, które ciężko nam sobie wyobrazić. 

Niewielki gest może okazać się dla mojej córeczki ratunkiem! Drugiej szansy na pokonanie neuroblastomy Polinka może nie dostać! 

Pomózcie mi uratować córeczkę! To nie pora na pożegnanie.... 
Mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Barbara Miśkiewicz
    Barbara Miśkiewicz
    Udostępnij
    X zł

    Trzymaj się kochana dasz radę i pokonasz chorobę Modlę się za Ciebie malutka

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

    Olunia trzymaj się SŁONECZKO

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł