ratujemy-pole
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.
Trzymam za rękę moje dziecko i idziemy w stronę życia. Niestety, onkologiczne piekło może wrócić w każdym momencie, a ja muszę zrobić wszystko, by znaleźć ratunek. Dopóki tli się, choć iskierka nadziei będę walczyć o Polinę!
Za nami wiele prób pokonania neuroblastomy: operacja, chemioterapia, radioterapia, immunoterapia. Większość z nich do tej pory wspominam ze łzami w oczach, bo przypominam sobie rosnący strach o kolejny dzień. Znów widzę przed oczami wykończoną Polinkę. Wciąż słyszę w głowie krzyk przerażenia, bólu i bezradności… Nie byłam w stanie przynieść jej ulgi w tym cierpieniu. Mogłam tylko być obok i dodawać jej sił, chociaż miałam ochotę krzyczeć.
Niestety, tak agresywny guz może odrastać wielokrotnie i bardzo szybko stać się śmiertelnym zagrożeniem dla córeczki, więc pomimo chwilowej poprawy, niczego nie możemy być pewni.
Teraz robimy wszystko, by uchronić Polę przed nawrotem choroby. Niestety, kolejny atak choroby mógłby się okazać dla mojego dziecka wyrokiem. Właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na przyjmowanie specjalistycznego leku opracowanego w oparciu o analizę genetyczną. To zwiększa nasze szanse na zdecydowane uderzenie w chorobę! Niestety, za nadzieję musimy zapłacić ogromną cenę. Koszty zakupu lekarstwa, konsultacji lekarskich i niezbędnych badań to kwoty, które ciężko nam sobie wyobrazić.
Niewielki gest może okazać się dla mojej córeczki ratunkiem! Drugiej szansy na pokonanie neuroblastomy Polinka może nie dostać!
Pomózcie mi uratować córeczkę! To nie pora na pożegnanie....
Mama
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio na subkonto Podopiecznego:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Trzymam za rękę moje dziecko i idziemy w stronę życia. Niestety, onkologiczne piekło może wrócić w każdym momencie, a ja muszę zrobić wszystko, by znaleźć ratunek. Dopóki tli się, choć iskierka nadziei będę walczyć o Polinę!
Za nami wiele prób pokonania neuroblastomy: operacja, chemioterapia, radioterapia, immunoterapia. Większość z nich do tej pory wspominam ze łzami w oczach, bo przypominam sobie rosnący strach o kolejny dzień. Znów widzę przed oczami wykończoną Polinkę. Wciąż słyszę w głowie krzyk przerażenia, bólu i bezradności… Nie byłam w stanie przynieść jej ulgi w tym cierpieniu. Mogłam tylko być obok i dodawać jej sił, chociaż miałam ochotę krzyczeć.
Niestety, tak agresywny guz może odrastać wielokrotnie i bardzo szybko stać się śmiertelnym zagrożeniem dla córeczki, więc pomimo chwilowej poprawy, niczego nie możemy być pewni.
Teraz robimy wszystko, by uchronić Polę przed nawrotem choroby. Niestety, kolejny atak choroby mógłby się okazać dla mojego dziecka wyrokiem. Właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na przyjmowanie specjalistycznego leku opracowanego w oparciu o analizę genetyczną. To zwiększa nasze szanse na zdecydowane uderzenie w chorobę! Niestety, za nadzieję musimy zapłacić ogromną cenę. Koszty zakupu lekarstwa, konsultacji lekarskich i niezbędnych badań to kwoty, które ciężko nam sobie wyobrazić.
Niewielki gest może okazać się dla mojej córeczki ratunkiem! Drugiej szansy na pokonanie neuroblastomy Polinka może nie dostać!
Pomózcie mi uratować córeczkę! To nie pora na pożegnanie....
Mama
- Barbara MiśkiewiczX zł
Trzymaj się kochana dasz radę i pokonasz chorobę Modlę się za Ciebie malutka
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
Olunia trzymaj się SŁONECZKO
- Wpłata anonimowa20 zł
