Skarbonka zakończona
Skarbonka

Walczymy o Anie

Avatar organizatora
Organizator:Anna Majkowska

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Anna Majkowska

❗️Ania umiera na moich oczach. Krytycznie mało czasu na ratunek
Sytuacja jest tragiczna. Musimy jak najszybciej trafić do kliniki w Turcji! Ania słabnie w zastraszającym tempie, a lekarze mają coraz mniej możliwości… Ona umiera na moich oczach, a ja modlę się o każdą złotówkę, bo jesteśmy o krok od zebrania zaliczki, która pozwoli nam wyruszyć do kliniki, gdzie czeka ratunek.

 

Głaszczę ją po główce, słyszę jak krzyczy przez sen. Wciąż wraca do niej koszmar, że nie zdążymy na czas. Ona czuje zbliżającą się śmierć, a ja coraz mocniej trzymam ją za wychudzoną rączkę, by śmierć nie zabrała mi jej na zawsze. Niedawno zapytała mnie, czy w niebie czeka na nią zmarły niedawno tata.

Choroba brutalnie postępuje, a ja jestem całkowicie bezradna. Obiecałam Ani życie. Ze łzami w oczach patrzę na moją córkę, która przegrywa najważniejszą walkę…

 

To nie jest prośba. To dramatyczny krzyk o ostatnią szansę na życie dla mojej córeczki. Cierpienie, którego doświadcza każdego dnia nie może skończyć się tragedią.

Nie mam żadnych oporów, by błagać! Pomóż nam! Nie mamy już czasu! Bez ciebie nasza szansa przepadnie! 

Mama 

Anna Majkowska

Czwarta wznowa nowotworu‼️Trwa dramatyczna walka o życie 10-latki‼️Pomocy!❗

https://www.siepomaga.pl/waleczna-ania

Za każdym razem, kiedy wydaje mi się, że jesteśmy o krok od pokonania choroby, ta wraca silniejsza.. Kiedy wyciągam rękę po iskierkę nadziei, ta zdaje się od nas oddalać. Jestem przerażona❗

Nie umiem znaleźć słów, by opisać rozmiary tej tragedii. Nie potrafię krzyczeć, bo dla mojej córki muszę być silna. Muszę zawalczyć o szansę na życie. Nie wierzę, że ta historia może się tak skończyć. Nie wierzę, że neuroblastoma odbierze mi córeczkę! Proszę, podaj mi pomocną dłoń… Wyrwij nas z tego piekła

https://www.siepomaga.pl/waleczna-ania (otwiera nową kartę)

 

140 338 złWsparły 4204 osoby

Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio
na subkonto Podopiecznego:

Anna Majkowska

❗️Ania umiera na moich oczach. Krytycznie mało czasu na ratunek
Sytuacja jest tragiczna. Musimy jak najszybciej trafić do kliniki w Turcji! Ania słabnie w zastraszającym tempie, a lekarze mają coraz mniej możliwości… Ona umiera na moich oczach, a ja modlę się o każdą złotówkę, bo jesteśmy o krok od zebrania zaliczki, która pozwoli nam wyruszyć do kliniki, gdzie czeka ratunek.

 

Głaszczę ją po główce, słyszę jak krzyczy przez sen. Wciąż wraca do niej koszmar, że nie zdążymy na czas. Ona czuje zbliżającą się śmierć, a ja coraz mocniej trzymam ją za wychudzoną rączkę, by śmierć nie zabrała mi jej na zawsze. Niedawno zapytała mnie, czy w niebie czeka na nią zmarły niedawno tata.

Choroba brutalnie postępuje, a ja jestem całkowicie bezradna. Obiecałam Ani życie. Ze łzami w oczach patrzę na moją córkę, która przegrywa najważniejszą walkę…

 

To nie jest prośba. To dramatyczny krzyk o ostatnią szansę na życie dla mojej córeczki. Cierpienie, którego doświadcza każdego dnia nie może skończyć się tragedią.

Nie mam żadnych oporów, by błagać! Pomóż nam! Nie mamy już czasu! Bez ciebie nasza szansa przepadnie! 

Mama 

Anna Majkowska

Czwarta wznowa nowotworu‼️Trwa dramatyczna walka o życie 10-latki‼️Pomocy!❗

https://www.siepomaga.pl/waleczna-ania

Za każdym razem, kiedy wydaje mi się, że jesteśmy o krok od pokonania choroby, ta wraca silniejsza.. Kiedy wyciągam rękę po iskierkę nadziei, ta zdaje się od nas oddalać. Jestem przerażona❗

Nie umiem znaleźć słów, by opisać rozmiary tej tragedii. Nie potrafię krzyczeć, bo dla mojej córki muszę być silna. Muszę zawalczyć o szansę na życie. Nie wierzę, że ta historia może się tak skończyć. Nie wierzę, że neuroblastoma odbierze mi córeczkę! Proszę, podaj mi pomocną dłoń… Wyrwij nas z tego piekła

https://www.siepomaga.pl/waleczna-ania (otwiera nową kartę)

 

Wybierz zakładkę
Sortuj według