Razem wielką mamy moc!
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

U Mateusza – taty dwójki małych dzieci – wykryto złośliwy nowotwór! Trwa dramat całej rodziny… Leczenie w kraju nie pomaga – daje tylko trochę więcej czasu! Nadzieją są zagraniczne ośrodki! Ta zbiórka to wołanie o pomoc! Mateusz musi żyć… Ignaś ma dopiero 2 latka, Olga 5! Potrzebują taty!
Złośliwy rak żołądka – w gabinecie lekarskim usłyszeliśmy słowa, które naszą poukładaną codzienność zamieniły w koszmar. Nasz młodszy synek miał wtedy dopiero roczek…
Nie zdążyliśmy pogodzić się z diagnozą, a Mateusz już więcej czasu zaczął spędzać w szpitalu, niż w domu, z dala od nas, od rodziny, od dzieci… Na oddziale onkologii trwała walka o życie mojego męża! Chemioterapia, operacja, kolejne badania. W te kilka miesięcy Mateusz przeszedł już tak wiele, a to dopiero był początek!
Niestety podczas operacji nie udało się wyciąć żołądka, ponieważ lekarz zauważył, że pojawiły się przerzuty. Na chwilę obecną zalecono kontynuacje chemioterapii, jednak już wiemy, że ta metoda nie pozwoli go wyleczyć. Lekarz, który operował mojego męża, pomaga nam w poszukiwaniu kliniki poza Polską, ponieważ tutaj nikt nie jest już w stanie mu pomóc... Jestem zrozpaczona, a jednocześnie niezwykle zdeterminowana.
Koszty zagranicznego leczenia będą ogromne, jednak zrobię wszystko, co w mojej mocy, by uratować życie męża! Jego przyszłość stoi na szali, a od Twojego wsparcia zależy, co będzie dalej...
Błagam, uratujmy życie mojego Mateusza!
Ilona, żona
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio na docelową zbiórkę:
U Mateusza – taty dwójki małych dzieci – wykryto złośliwy nowotwór! Trwa dramat całej rodziny… Leczenie w kraju nie pomaga – daje tylko trochę więcej czasu! Nadzieją są zagraniczne ośrodki! Ta zbiórka to wołanie o pomoc! Mateusz musi żyć… Ignaś ma dopiero 2 latka, Olga 5! Potrzebują taty!
Złośliwy rak żołądka – w gabinecie lekarskim usłyszeliśmy słowa, które naszą poukładaną codzienność zamieniły w koszmar. Nasz młodszy synek miał wtedy dopiero roczek…
Nie zdążyliśmy pogodzić się z diagnozą, a Mateusz już więcej czasu zaczął spędzać w szpitalu, niż w domu, z dala od nas, od rodziny, od dzieci… Na oddziale onkologii trwała walka o życie mojego męża! Chemioterapia, operacja, kolejne badania. W te kilka miesięcy Mateusz przeszedł już tak wiele, a to dopiero był początek!
Niestety podczas operacji nie udało się wyciąć żołądka, ponieważ lekarz zauważył, że pojawiły się przerzuty. Na chwilę obecną zalecono kontynuacje chemioterapii, jednak już wiemy, że ta metoda nie pozwoli go wyleczyć. Lekarz, który operował mojego męża, pomaga nam w poszukiwaniu kliniki poza Polską, ponieważ tutaj nikt nie jest już w stanie mu pomóc... Jestem zrozpaczona, a jednocześnie niezwykle zdeterminowana.
Koszty zagranicznego leczenia będą ogromne, jednak zrobię wszystko, co w mojej mocy, by uratować życie męża! Jego przyszłość stoi na szali, a od Twojego wsparcia zależy, co będzie dalej...
Błagam, uratujmy życie mojego Mateusza!
Ilona, żona
Wpłaty
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Jola20 zł
- Joana100 zł
- Kinga100 zł
