Razem z bliźniakami ♥️
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

BŁAGAMY O POMOC❗️Michaś słabnie, musieliśmy zamówić wózek... Zbiórka stanęła w miejscu❗️
Kochani,
wróciliśmy z Miśkiem z kolejnych badań kontrolnych i serce mi pęka... Stan jego kości się nie zmienił, ale pojawiły się zmiany na płucach, które wymagają dalszej diagnostyki.
Serduszko na szczęście jest w porządku, ale to jedyna dobra wiadomość. Michałek nie przybiera na wadze, mimo diety wysokobiałkowej. Waży tyle, co 2-letnie dziecko! Do tego błyskawicznie się męczy...

Lekarze będą teraz badać jego jelita, ponieważ coś ewidentnie nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Mieliśmy nadzieję, że obejdziemy się bez wózka, ale już nie mamy wyboru. Musieliśmy go zamówić, żeby Michałek mógł chociaż trochę cieszyć się spacerami, bo sam już nie daje rady.
Najgorsze jest to, że nasza zbiórka stoi w miejscu! A my nie możemy czekać! Każdy dzień bez leczenia to krok w stronę nieodwracalnych zmian... Jak mamy iść dalej, gdy brakuje środków na jedyne leczenie, które uratuje Michasia?
Błagam, pomóżcie! Udostępniajcie, wpłaćcie choć symboliczną kwotę... Nie możemy się poddać, ale bez Was jesteśmy bezradni...
Rodzice Michasia
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na subkonto Podopiecznego:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
BŁAGAMY O POMOC❗️Michaś słabnie, musieliśmy zamówić wózek... Zbiórka stanęła w miejscu❗️
Kochani,
wróciliśmy z Miśkiem z kolejnych badań kontrolnych i serce mi pęka... Stan jego kości się nie zmienił, ale pojawiły się zmiany na płucach, które wymagają dalszej diagnostyki.
Serduszko na szczęście jest w porządku, ale to jedyna dobra wiadomość. Michałek nie przybiera na wadze, mimo diety wysokobiałkowej. Waży tyle, co 2-letnie dziecko! Do tego błyskawicznie się męczy...

Lekarze będą teraz badać jego jelita, ponieważ coś ewidentnie nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Mieliśmy nadzieję, że obejdziemy się bez wózka, ale już nie mamy wyboru. Musieliśmy go zamówić, żeby Michałek mógł chociaż trochę cieszyć się spacerami, bo sam już nie daje rady.
Najgorsze jest to, że nasza zbiórka stoi w miejscu! A my nie możemy czekać! Każdy dzień bez leczenia to krok w stronę nieodwracalnych zmian... Jak mamy iść dalej, gdy brakuje środków na jedyne leczenie, które uratuje Michasia?
Błagam, pomóżcie! Udostępniajcie, wpłaćcie choć symboliczną kwotę... Nie możemy się poddać, ale bez Was jesteśmy bezradni...
Rodzice Michasia
- Monika200 zł
- Szasia50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Asi20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł