Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Skarbonka

RazemMożemyWszystko

Avatar organizatora
Organizator:Polski Gringo

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Zdjęcie główne wgrane przez użytkownika

Mam na imię Iwona, mam 36 lat i właśnie usłyszałam słowa, które odbierają człowiekowi grunt pod nogami. Wznowa. Trzy nowe ogniska. Jedno w wątrobie, dwa na jajnikach. Jeszcze chwilę temu próbowałam uwierzyć, że najgorsze już za mną, że może w końcu będę mogła normalnie żyć i patrzeć spokojnie w przyszłość. Że ten ból brzucha nie zwiastuje najgorszego... Niestety. Dziś znowu stoję do kolejnej walki o własne życie i proszę o pomoc, bo nie mam innego wyjścia!

 

Najbardziej boli mnie myśl, że mój syn Kacper właśnie zdaje maturę. Zamiast spokojnie myśleć o swojej przyszłości, patrzy na mamę, która po raz kolejny walczy, by po prostu zostać obok niego. Syn stracił tatę, gdy miał zaledwie kilka lat… Nie wyobrażam sobie, że i mnie miałoby zabraknąć w jego życiu.

 

Mimo że jestem dość młodą osobą, to w życiu wycierpiałam już naprawdę dużo. Od 2017 roku zmagam się z endometriozą. Jest to straszna choroba powodująca bóle nie do wytrzymania. Nie byłam w stanie normalnie funkcjonować. Nagle pojawiła się nadzieja na normalne życie. Poddałam się operacji, dzięki czemu zaczęłam żyć na nowo - bez bólu! 

 

Iwona Balsam

 

Odzyskałam sens życia. Znowu byłam szczęśliwa i spełniona. Nie trwało to długo… W 2020 roku poczułam, że znowu dzieje się coś niedobrego. Bolało mnie całe ciało, niestety trwała pandemia i odsyłano mnie od lekarza do lekarza. Dwa lata walczyłam o diagnozę, która okazała się tragiczna!

 

Usłyszałam wyrok – guz prawego nadnercza, 16-centymetrowy. Świat się awalił, ale mimo wszystko postanowiłam walczyć. 11 lipca 2022 roku poddałam się operacji usunięcia guza, węzłów chłonnych oraz prawego nadnercza. Wierzyłam, że będzie już tylko lepiej. Jednak badania histopatologiczne kolejny raz nie były dla mnie łaskawe.

 

Zdiagnozowano przerzuty na węzły chłonne. Usłyszałam dodatkowe, bardzo gorzkie słowa: “Niestety, ma Pani ogromnego pecha. To rak dziecięcy, neuroblastoma…” Tak, neuroblastoma to nowotwór, który atakuje głównie malutkie dzieci. Jest bardzo złośliwy i agresywny, cechuje się dużą śmiertelnością i skłonnością do nawrotów. Nikt nie wie, dlaczego za ofiarę tym razem wybrał mnie - 36-letnią kobietę...

 

Przez to, że jako dorosła osoba choruje na nowotwór typowy dla wieku dziecięcego, jestem bardzo trudnym przypadkiem... W poszukiwaniu ratunku wyjechałam do Barcelony, gdzie leczy się najtrudniejsze przypadki pacjentów z neuroblastomą. Pacjentów takich jak ja.

 

 

#RazemMożemyWszystko

 

1 434 969 złCEL: 6 000 000 zł
Wsparło 35 990 osób

Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio
na docelową zbiórkę:

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0247361 Iwona

Mam na imię Iwona, mam 36 lat i właśnie usłyszałam słowa, które odbierają człowiekowi grunt pod nogami. Wznowa. Trzy nowe ogniska. Jedno w wątrobie, dwa na jajnikach. Jeszcze chwilę temu próbowałam uwierzyć, że najgorsze już za mną, że może w końcu będę mogła normalnie żyć i patrzeć spokojnie w przyszłość. Że ten ból brzucha nie zwiastuje najgorszego... Niestety. Dziś znowu stoję do kolejnej walki o własne życie i proszę o pomoc, bo nie mam innego wyjścia!

 

Najbardziej boli mnie myśl, że mój syn Kacper właśnie zdaje maturę. Zamiast spokojnie myśleć o swojej przyszłości, patrzy na mamę, która po raz kolejny walczy, by po prostu zostać obok niego. Syn stracił tatę, gdy miał zaledwie kilka lat… Nie wyobrażam sobie, że i mnie miałoby zabraknąć w jego życiu.

 

Mimo że jestem dość młodą osobą, to w życiu wycierpiałam już naprawdę dużo. Od 2017 roku zmagam się z endometriozą. Jest to straszna choroba powodująca bóle nie do wytrzymania. Nie byłam w stanie normalnie funkcjonować. Nagle pojawiła się nadzieja na normalne życie. Poddałam się operacji, dzięki czemu zaczęłam żyć na nowo - bez bólu! 

 

Iwona Balsam

 

Odzyskałam sens życia. Znowu byłam szczęśliwa i spełniona. Nie trwało to długo… W 2020 roku poczułam, że znowu dzieje się coś niedobrego. Bolało mnie całe ciało, niestety trwała pandemia i odsyłano mnie od lekarza do lekarza. Dwa lata walczyłam o diagnozę, która okazała się tragiczna!

 

Usłyszałam wyrok – guz prawego nadnercza, 16-centymetrowy. Świat się awalił, ale mimo wszystko postanowiłam walczyć. 11 lipca 2022 roku poddałam się operacji usunięcia guza, węzłów chłonnych oraz prawego nadnercza. Wierzyłam, że będzie już tylko lepiej. Jednak badania histopatologiczne kolejny raz nie były dla mnie łaskawe.

 

Zdiagnozowano przerzuty na węzły chłonne. Usłyszałam dodatkowe, bardzo gorzkie słowa: “Niestety, ma Pani ogromnego pecha. To rak dziecięcy, neuroblastoma…” Tak, neuroblastoma to nowotwór, który atakuje głównie malutkie dzieci. Jest bardzo złośliwy i agresywny, cechuje się dużą śmiertelnością i skłonnością do nawrotów. Nikt nie wie, dlaczego za ofiarę tym razem wybrał mnie - 36-letnią kobietę...

 

Przez to, że jako dorosła osoba choruje na nowotwór typowy dla wieku dziecięcego, jestem bardzo trudnym przypadkiem... W poszukiwaniu ratunku wyjechałam do Barcelony, gdzie leczy się najtrudniejsze przypadki pacjentów z neuroblastomą. Pacjentów takich jak ja.

 

 

#RazemMożemyWszystko

 

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Dziewczyno dasz radę tyle co przeszłaś czyni Cię bardziej silną 👍

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł